Dom, w którym piękno bierze się z detali

08.12.2016 08:56
Na obrzeżach Stargardu stoi dom, który w ciekawy sposób łączy w sobie architektoniczne wartościowe wątki polskiego budownictwa sprzed kilku dekad z dojrzałą estetyką domów jednorodzinnych zza naszej zachodniej granicy.
1 Dom pod Stargardem. 205 m2 - powierzchnia użytkowa, 1101 m2 - powierzchnia działki Dom pod Stargardem. 205 m2 - powierzchnia użytkowa, 1101 m2 - powierzchnia działki Fot. Bartosz Makowski

Jak mieć ładny dom?

Na zdjęciu powyżej: dom pod Stargardem: 205 m2 - powierzchnia użytkowa, 1101 m2 - powierzchnia działki.

To proste. Wystarczy dobry projekt i sprawna ekipa wykonawcza, byśmy mogli chwalić się znajomym, jak mieszkamy. Często zapominamy jednak, że o tym, czy z przyjemnością będziemy patrzyli z zewnątrz na swoje cztery ściany, decyduje wykończenie, czyli to wszystko, co architekt zafunduje nam na elewacjach, dachu, jakie wymyśli okna, drzwi, a nawet - choć to już niekoniecznie on sam - jakie rośliny będą nas witały przed wejściem.

Powiedzmy sobie szczerze - nawet najwybitniejszy projekt nie uniesie swej wielkości, jeśli będzie wykończony (dosłownie) tandetnymi materiałami w niepasującej do siebie kolorystyce. Z kolei siłę rażenia słabego konceptu architektonicznego da się niekiedy osłabić ciekawą fakturą elewacji w szlachetnej kolorystyce czy efektownym detalem. A bywa i tak, że patrząc na wzniesiony dom jednorodzinny, w ogóle nie analizujemy klasy projektu, dajemy się bowiem uwieść materiałom, którymi obiekt na nas "patrzy".

2 Do wzniesienia stargardzkiego domu użyto perłowobiałej cegły klinkierowej, pochodzącej od renomowanego producenta, co gwarantowało wysoką jakość wykonania i trwałość rozwiązań Do wzniesienia stargardzkiego domu użyto perłowobiałej cegły klinkierowej, pochodzącej od renomowanego producenta, co gwarantowało wysoką jakość wykonania i trwałość rozwiązań Fot. Bartosz Makowski

Mister Klinkier

Na zdjęciu powyżej: do wzniesienia stargardzkiego domu użyto perłowobiałej cegły klinkierowej, pochodzącej od renomowanego producenta, co gwarantowało wysoką jakość wykonania i trwałość rozwiązań.

Oglądając dom zbudowany na obrzeżach Stargardu (dawniej: Stargardu Szczecińskiego), można zastanawiać się, czy przypadkiem nie mamy właśnie do czynienia z tą ostatnią opcją. Ten budynek ma tak umiejętnie dobrane materiały elewacyjne, z wyczuciem zestawione kolorystycznie i skomponowane z resztą działki, że inne pytania schodzą nieomal automatycznie na dalszy plan. Tu nawet szary żwir na ulicy dojazdowej zdaje się pasować do całości!

- Zawsze byliśmy z żoną zwolennikami jasnej elewacji z cegły klinkierowej - przyznaje właściciel, pan Lech. - Gdy więc kilka lat temu zakończyliśmy formalny proces zakupu działki, nie mieliśmy żadnych wątpliwości co do materiału elewacyjnego, jaki będziemy chcieli zastosować.

- Moje zawodowe doświadczenie wynikające z pracy z tym materiałem i z obserwacji wielu tego typu elewacji na pewno przełożyło się na nasz wybór - potwierdza pan Lech. - Jednak duży wpływ miały także częste wyjazdy do Niemiec. Chyba każdy, kto podróżował do naszych zachodnich sąsiadów, widział u nich eleganckie zabudowania wykończone cegłą klinkierową. Bardzo przypadły nam do gustu. Nota bene są już coraz częściej widoczne również i w naszych, polskich pejzażach.

Cegła klinkierowa oczywiście jest znana polskiej architekturze i to od dawna. Zapomnieliśmy o niej jednak w czasach PRL-u, choć wynikało to raczej z niedoborów w magazynach - dużym osiągnięciem było już samo postawienie domu, a kwestie estetyczne schodziły na dalszy plan. Od dobrych kilkunastu lat klinkier jest jednak sukcesywnie przywracany do budownictwa, zwłaszcza jednorodzinnego.

Kontrastem dla dużych powierzchni ceglanych są okazałe połacie dwuspadowego dachu w kolorystyce wpadającej w grafit (a zgodnie z opisem producenta - w antracyt). W pierwszej chwili wydaje się, że są pokryte drobnymi arkuszami blachy, ale to złudzenie - być może wywołane tym, że blacha znajduje się tuż obok, na dużych, nowocześnie zgeometryzowanych lukarnach po obu stronach domu. W rzeczywistości dach wyłożono robiącą świetne wrażenie dachówką ceramiczną. Dopełnieniem piętra są trzy balkony - różnie zaprojektowane, ale połączone podobnie pomyślanymi, metalowymi balustradami.

Wszystkie te materiały dobrze uzupełniają zastosowane w bryle domu elementy stolarki drewnianej, wykonane z tego samego, ciemnego drewna merbau. Utrzymane w ciepłej kolorystyce, stylowo komponują się z resztą elewacji. Wyraźnie dokładają też swoje trzy grosze do architektury domu - zwłaszcza oryginalne, dwa wąskie poziome okna w narożnikach i jedno, jeszcze węższe, w centralnej części, blisko głównego wejścia. Takie okna coraz częściej można spotkać w stawianych dziś u nas domach jednorodzinnych. Intrygują z zewnątrz, a od środka ciekawie kadrują widoki świata z kuchni czy salonu. Sprawdzają się zwłaszcza w architekturze domów-pudełek, z płaskimi dachami, w których podkreślają horyzontalne podziały bryły.

- Autorem adaptacji projektu domu był znany miejscowy architekt, pan Tomasz Brejdak - opowiadają właściciele. - Mieliśmy jednak również własne pomysły. Sugerowaliśmy panu Tomaszowi, że jest w stanie wkomponować w swoją koncepcję nasze rozwiązania, bez uszczerbku dla konstrukcji i estetyki. Według naszego pomysłu została więc np. wydłużona bryła domu. Toczyliśmy z nim też "boje" o kształt dużych okien ogrodowo-salonowych. Miał obawy, czy nie wpłyną negatywnie na konstrukcję całości.

Dwa wąskie poziome okna w narożnikach 'odmładzają' wizerunek domu i nadają mu współczesnego charakteru. Od wnętrza ciekawie kadrują widoki z kuchni oraz salonu, ograniczając jednocześnie możliwość wglądu do środkaFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: dwa wąskie poziome okna w narożnikach "odmładzają" wizerunek domu i nadają mu współczesnego charakteru. Od wnętrza ciekawie kadrują widoki z kuchni oraz salonu, ograniczając jednocześnie możliwość wglądu do środka.

Przy wyborze chodziło nie tylko o względy estetyczne, ale i praktyczne. Właściciel miał ten temat niemal dosłownie w małym palcu; na co dzień prowadzi bowiem firmę wykonującą fasady z cegły klinkierowej na budynkach mieszkalnych i handlowo-usługowychFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: przy wyborze chodziło nie tylko o względy estetyczne, ale i praktyczne. Właściciel miał ten temat niemal dosłownie w małym palcu; na co dzień prowadzi bowiem firmę wykonującą fasady z cegły klinkierowej na budynkach mieszkalnych i handlowo-usługowych.

3 Decydując się na białą elewację, trzeba pamiętać, aby klinkier miał bardzo wysoką wytrzymałość na ściskanie, niską nasiąkliwość (około 1,5%) oraz mrozoodporność Decydując się na białą elewację, trzeba pamiętać, aby klinkier miał bardzo wysoką wytrzymałość na ściskanie, niską nasiąkliwość (około 1,5%) oraz mrozoodporność Fot. Bartosz Makowski

Elewacja z białego klinkieru

Na zdjęciu powyżej: decydując się na białą elewację, trzeba pamiętać, aby klinkier miał bardzo wysoką wytrzymałość na ściskanie, niską nasiąkliwość (około 1,5%) oraz mrozoodporność.

Choć cegła klinkierowa kojarzy się z różnymi odcieniami czerwieni, które są wciąż najpopularniejsze, na rynku można znaleźć produkty w różnych wariantach kolorystycznych. Jedną z propozycji jest biały klinkier. Taką barwę uzyskuje się nie przez malowanie, lecz dzięki specjalnemu składowi gliny i obecności  w niej kaolinitu - minerału, z którego produkuje się między innymi porcelanę. Oprócz nietypowego, białego koloru, do wyboru jest kilka wersji faktury lica - od zupełnie gładkiej powierzchni, z delikatnymi wgłębieniami, ryflowanej, z powierzchnią przypominającą lepioną ręcznie, z wypukłościami i zagłębieniami, po imitującą wyciosaną dłutem. Śnieżny kolor sprawia, że na takiej elewacji nie widać będzie białego nieestetycznego nalotu (wykwitów, wysoleń). Lepiej jednak, by one nie powstawały. Należy więc zadbać  właściwe wymurowanie warstwy osłonowej z użyciem odpowiednich produktów.

4 Dom w Stargardzie nawiązuje do tradycyjnego podmiejskiego czy wiejskiego domu z dwuspadowym dachem. Towarzyszy mu jednak szereg współczesnych akcentów, wśród których na pierwszy plan wysuwają się właśnie poziome przeszklenia Dom w Stargardzie nawiązuje do tradycyjnego podmiejskiego czy wiejskiego domu z dwuspadowym dachem. Towarzyszy mu jednak szereg współczesnych akcentów, wśród których na pierwszy plan wysuwają się właśnie poziome przeszklenia Fot. Bartosz Makowski

Modna płaska dachówka

Na zdjęciu powyżej: dom w Stargardzie nawiązuje do tradycyjnego podmiejskiego czy wiejskiego domu z dwuspadowym dachem. Towarzyszy mu jednak szereg współczesnych akcentów, wśród których na pierwszy plan wysuwają się właśnie poziome przeszklenia.

Coraz bardziej popularne domy energooszczędne mają zwartą, prostą geometrycznie bryłę z dachem dwuspadowym, pozbawionym lukarn i wykuszy. To pozwala ograniczyć ucieczkę ciepła i jednocześnie obniżyć koszty budowy. Moda na taką architekturę spowodowała, że bardzo popularne stały się płaskie dachówki ceramiczne i cementowe. Rzadko jednak wśród wielu modeli wybierane są tradycyjne karpiówki, wyglądem przypominające rybią łuskę. Największym zainteresowaniem cieszą się dachówki o wykroju prostokąta, których forma nie jest związana historycznie z pokryciem dachowym. Oprócz nowoczesnego kształtu mają one odmienne od tradycyjnych barwy. Zwykle są to odcienie szarości i ciemne kolory, na przykład czarna angoba czy antracyt. W ten trend wpisują się również coraz większe gabaryty dachówek. Po ułożeniu na dachu takie pokrycia wyglądają bardzo efektownie. I choć najlepiej prezentują się na dachach domów o nowoczesnej architekturze, to równie atrakcyjnie będą wyglądać na dachach domów tradycyjnych. Wszystko jest kwestią odpowiedniego dopasowania materiału i sposobu jego układania.

Właścicielom udało się tak umiejętnie połączyć detale, że na kolorystykę budynku składają się jedynie trzy barwy: biel cegieł, brąz drewna i szarość dachówek oraz obróbek blacharskichFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: właścicielom udało się tak umiejętnie połączyć detale, że na kolorystykę budynku składają się jedynie trzy barwy: biel cegieł, brąz drewna i szarość dachówek oraz obróbek blacharskich.

5 Tym czym dla fanów Nowego Jorku są żółte taksówki, tym dla zwolenników Lizbony żółte tramwaje: symbolem i tęsknotą za słonecznym miastem za siedmioma górami. Gdy jeden z nich wisi na wielkim zdjęciu w centralnym miejscu jadalni otwartej na salon, na sercu od razu robi się cieplej Tym czym dla fanów Nowego Jorku są żółte taksówki, tym dla zwolenników Lizbony żółte tramwaje: symbolem i tęsknotą za słonecznym miastem za siedmioma górami. Gdy jeden z nich wisi na wielkim zdjęciu w centralnym miejscu jadalni otwartej na salon, na sercu od razu robi się cieplej Fot. Bartosz Makowski

Tramwaj w jadalni

Na zdjęciu powyżej: tym czym dla fanów Nowego Jorku są żółte taksówki, tym dla zwolenników Lizbony żółte tramwaje: symbolem i tęsknotą za słonecznym miastem za siedmioma górami. Gdy jeden z nich wisi na wielkim zdjęciu w centralnym miejscu jadalni otwartej na salon, na sercu od razu robi się cieplej.

- Zawsze byłem zachwycony półwyspem iberyjskim, a dokładniej Portugalią i jej stolicą - mówi pan Lech. - Dlatego bardzo chciałem mieć w domu obraz ze słynnym żółtym tramwajem. Ten obraz, oprócz walorów estetycznych współgrających z całością, ma więc dla mnie również wartość sentymentalną.

Przemierzający miasto lizboński tramwaj łączy ze sobą różne dzielnice i epoki, ale w stargardzkim wnętrzu ostatecznie zawozi nas na przystanek z napisem "Współczesność". Pomieszczenia - na parterze otwarte (plus wydzielone: gabinet, łazienka, kotłownia, pralnia i garaż), na poddaszu zamknięte w trzech obszernych sypialniach i łazience - wręcz zachwycają wysmakowaną klarownością rozwiązań kierujących się w stronę minimalizmu, dobrą jakością wykonania, przemyślanym zestawieniem mebli, dobrym doświetleniem, z dużym udziałem światła słonecznego. Główną odpowiedzialną za ten stan rzeczy była architektka wnętrz, Anna Sosin - ale nie tylko.

- Pani Anna potrafiła połączyć i zmaterializować swoje koncepcje z naszymi sugestiami, marzeniami i preferowanym stylem - przyznają właściciele. Klasę wnętrz podkreślają zastosowane na szeroką skalę drewniane posadzki.

Elementy drewniane zostały w mistrzowski sposób wykorzystane również w stopniach i poręczach nietypowo pomyślanych schodów na piętro. - Cała ta klatka schodowa jest jednocześnie głównym elementem konstrukcyjnym budynku, w którym nie ma żadnych kolumn czy innych podobnych rozwiązań - zwracają uwagę właściciele.

Od strony ogrodu zdecydowano się na duże, przesuwne okna, łagodnie łączące wnętrza z otoczeniemFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: od strony ogrodu zdecydowano się na duże, przesuwne okna, łagodnie łączące wnętrza z otoczeniem. Poniżej: kuchnię rozjaśniają nie tylko wielkie przeszklenia, ale i jasne elementy wykończenia wnętrza - białe  fronty szafek i posadzka w odcieniu jasnego beżu.

Kuchnię rozjaśniają nie tylko wielkie przeszklenia, ale i jasne elementy wykończenia wnętrza - białe  fronty szafek i posadzka w odcieniu jasnego beżuFot. Bartosz Makowski

6 Dwubiegowe, ale silnie skręcone jak na statku schody,  wykończone u góry efektownymi, zaokrąglonymi, metalowo-drewnianymi ażurowymi balustradami, stanowią wręcz brawurowe nawiązanie do architektury okrętowej, popularnej w Polsce w latach 30. XX wieku Dwubiegowe, ale silnie skręcone jak na statku schody, wykończone u góry efektownymi, zaokrąglonymi, metalowo-drewnianymi ażurowymi balustradami, stanowią wręcz brawurowe nawiązanie do architektury okrętowej, popularnej w Polsce w latach 30. XX wieku Fot. Bartosz Makowski

Jak zrobić zaokrąglone ściany

Na zdjęciu powyżej: dwubiegowe, ale silnie skręcone jak na statku schody,  wykończone u góry efektownymi, zaokrąglonymi, metalowo-drewnianymi ażurowymi balustradami, stanowią wręcz brawurowe nawiązanie do architektury okrętowej, popularnej w Polsce w latach 30. XX wieku.

Ściany nośne i działowe najłatwiej jest wymurować z bloczków z betonu komórkowego. Wycina się z nich elementy o odpowiednim kształcie i łączy je ze sobą zaprawą klejową na cienkie spoiny. Przy kształtowaniu łagodnych zaokrągleń ściany wystarczy wymurować w formie wielokąta o możliwie krótkich bokach, a ich naroża zeszlifować lub uformować zaokrąglenie w tynku.

Zaokrąglić da się też lekkie ściany działowe. Ułatwiają to specjalne rodzaje płyt gipsowo-kartonowych i profili stalowych. Do gięcia używa się płyt o grubości 6,0 lub 6,5 mm. Płyty gipsowo-kartonowe są materiałem bardzo plastycznym i łatwo dają się formować, dlatego można też stosować standardowe grubości 9,5 i 12,5 mm - zależy to tylko od promienia krzywizny. Jeśli ze względu na spore zakrzywienie płaszczyzn nie da się użyć płyt 12,5 mm, a z powodu wytrzymałości płyty grubości 6 mm byłyby zbyt słabe, można zastosować podwójne poszycie.

7 Stylowe  posadzki, które przyczyniają się do  atrakcyjnego wyglądu domowych wnętrz, wykonano z  drewna merbau Stylowe posadzki, które przyczyniają się do atrakcyjnego wyglądu domowych wnętrz, wykonano z drewna merbau Fot. Bartosz Makowski

Dom dla dwóch par

Na zdjęciu powyżej i poniżej: stylowe posadzki, które przyczyniają się do atrakcyjnego wyglądu domowych wnętrz, wykonano z drewna merbau.

Dokładnie dla dwóch - jedną jest małżeństwo gospodarzy, drugą zaś para kotów! Tak właśnie opisują stan zasiedlenia sami właściciele. Poczucie humoru najwyraźniej ich nie opuszcza, ale trudno o pielęgnowanie złych nastrojów w tak doskonałych przestrzeniach.

Jako ulubione miejsca domu pan Lech z panią Elżbietą wskazują obszerny salon, otwarty na kuchnię i jadalnię, oraz towarzyszący mu na zewnątrz taras, czyli idealne przestrzenie dla odbywających się spotkań rodzinnych i towarzyskich.

Taras jest już częścią ogrodu, czyli zielonej przestrzeni okalającej dom, składającej się z kilku biegnących wokół budynku stref. Pierwszą stanowią pojedyncze nasadzenia niewielkich roślin - krzewów i małych lub wręcz miniaturowych drzew, wyłaniających się z warstwy jasnych lub szarych kamieni. Za nimi biegnie okrążająca dom opaska z grafitowej eleganckiej kostki, pełniąca funkcję chodnika. Kolejny krąg tworzy kilkumetrowej szerokości, wypielęgnowany trawnik, a dalej - już wokół ogrodzenia - ciągnie się kolejna strefa roślin, tym razem większych, bujniejszych, również osadzonych w solidnej warstwie jasnych lub szarych kamieni.

- Ogród zaprojektowałem razem z żoną, jednak wykonania, a raczej przekształcenia naszych pomysłów i wizji w realny projekt wokół domu, podjęła się firma z Gorzowa Wielkopolskiego - mówi pan Lech. - Nie zamierzamy wprowadzać już w ogrodzie żadnych dużych modyfikacji, chyba, że drobne, np. koszenie trawy... Nasz zielony skwer można uznać w zasadzie za skończony.
Podobnie jak całą realizację.

Gdy przyglądamy się tej posesji jeszcze raz, na pożegnanie, rzeczywiście zadziwia, jak wszystko zostało tu dokładnie przemyślane, a potem konsekwentnie wprowadzone w czyn. Zapewne można by dyskutować nad pewnymi rozwiązaniami dotyczącymi samej bryły (i w sumie dobrze, bo dzięki takim rozważaniom architektura nieustannie żyje i staje się ważna dla ludzi), jednak sfera detali, kolorystyki, jakości użytych wszędzie materiałów, koncepcji wnętrz czy ogrodu ociera się o mistrzostwo. I to nie tylko Polski czy Niemiec...

Stylowe  posadzki, które przyczyniają się do  atrakcyjnego wyglądu domowych wnętrz, wykonano z  drewna merbauFot. Bartosz Makowski

Widok na łazienkę ulokowaną pod stromymi połaciami poddasza. Dzięki dużym oknom połaciowym jest w niej bardzo jasno, a przez to też wydaje się obszerniejsza, a niewygodne skosy zdają się mniej przeszkadzać, a może nawet dodają wnętrzu intymności i urokuFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: widok na łazienkę ulokowaną pod stromymi połaciami poddasza. Dzięki dużym oknom połaciowym jest w niej bardzo jasno, a przez to też wydaje się obszerniejsza, a niewygodne skosy zdają się mniej przeszkadzać, a może nawet dodają wnętrzu intymności i uroku.

8 Jako ulubione miejsca domu pan Lech z panią Elżbietą wskazują obszerny salon oraz towarzyszący mu na zewnątrz taras - idealne przestrzenie do spotkań rodzinnych i towarzyskich. Taras jest już częścią ogrodu, czyli zielonej przestrzeni okalającej dom, składającej się z kilku biegnących wokół budynku stref. Jako ulubione miejsca domu pan Lech z panią Elżbietą wskazują obszerny salon oraz towarzyszący mu na zewnątrz taras - idealne przestrzenie do spotkań rodzinnych i towarzyskich. Taras jest już częścią ogrodu, czyli zielonej przestrzeni okalającej dom, składającej się z kilku biegnących wokół budynku stref. Fot. Bartosz Makowski

Zdaniem właścicieli: udane przedsięwzięcie

Na zdjęciu powyżej: Jako ulubione miejsca domu pan Lech z panią Elżbietą wskazują obszerny salon oraz towarzyszący mu na zewnątrz taras - idealne przestrzenie do spotkań rodzinnych i towarzyskich. Taras jest już częścią ogrodu, czyli zielonej przestrzeni okalającej dom, składającej się z kilku biegnących wokół budynku stref.

- Dom powstawał przez półtora roku i został oddany do użytku w roku 2014, na działce, której historia zakupu jest dość banalna. Byliśmy po prostu zainteresowani miejscem oddalonym od gwarnego życia miasta, wśród innych sympatyków domów jednorodzinnych. Lokalizacja terenu była atrakcyjna również ze względu na dobre możliwości dojazdu do miejsc związanych z naszym życiem zawodowym i prywatnym. Oczywiście, gdy myśleliśmy o projekcie, ważny element stanowiła także kwestia energooszczędności przyszłego domu, bo kto dziś takiego założenia nie bierze pod uwagę? Zastosowaliśmy więc dobrze izolujące ściany trójwarstwowe, złożone z pustaków, wełny mineralnej i cegły klinkierowej. Efekty widać dziś w rachunkach, przede wszystkim za gazowe ogrzewanie centralne. Z innych kwestii technicznych wspomnijmy o tym, że dom ma wentylację naturalną, a ścieki odprowadzamy do kanalizacji miejskiej. Nie zdecydowaliśmy się na wprowadzenie automatyki budynkowej i wciąż funkcjonujemy w manualnym systemie. Czy po tych kilku latach użytkowania domu coś zmienilibyśmy w projekcie? Nie, nic. Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego domu, więc nie odczuwamy potrzeby zmian.

Metryka budynku

Projekt: Biuro projektów Archon, arch. Barbara Mendel; Adaptacja: arch. Tomasz Brejdak

Projekt wnętrz: arch. Anna Sosin

Projekt ogrodu: Twój Ogród - Grabarczyk

Powierzchnia użytkowa domu: 205 m2

Powierzchnia działki: 1101 m2

Przed wejściem powstały dwa swego rodzaju ogródki japońskie w pigułce: obramowane murkami z białej cegły stanowiska efektownie przyciętych niedużych roślin, zwieńczono drewnianymi 'ławeczkami'Fot. Bartosz Makowski

Na zdjęciu powyżej: przed wejściem powstały dwa swego rodzaju ogródki japońskie w pigułce: obramowane murkami z białej cegły stanowiska efektownie przyciętych niedużych roślin, zwieńczono drewnianymi "ławeczkami".

Spośród osadzonych w solidnej warstwie jasnych lub szarych kamieni roślin wyłania się drewniano-ceglany, ogrodowy domek na narzędzia, rowery i materiał opałowyFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: spośród osadzonych w solidnej warstwie jasnych lub szarych kamieni roślin wyłania się drewniano-ceglany, ogrodowy domek na narzędzia, rowery i materiał opałowy.

Ogródki w japońskim stylu zostały wykończone jasnymi kamykami, które ładnie kontrastuje z zielenią roślinFot. Bartosz Makowski

Zdjęcie powyżej: ogródki w japońskim stylu zostały wykończone jasnymi kamykami, które ładnie kontrastuje z zielenią roślin. Poniżej: japońskie elementy pojawiają się w całym otoczeniu domu. Tutaj ostro przycięty żywotnik został osadzony w warstwie jasnych i szarych kamieni.

Japońskie elementy pojawiają się w całym otoczeniu domu. Tutaj ostro przycięty żywotnik został osadzony w warstwie jasnych i szarych kamieniFot. Bartosz Makowski

Komentarze (5)
Dom, w którym piękno bierze się z detali
Zaloguj się
  • Johnny Bravo

    Oceniono 3 razy 3

    To w końcu dom wziesiono z cegły klinkierowej - jak twierdzą podpisy pod pierwszymi zdjęciami, czy jednak tylko elewacje? Bo to bardzo istotna różnica!

  • colonel_kurtz

    Oceniono 1 raz 1

    Od szczytu wygląda jak bokser Azjata po przegranym pojedynku, z którego wyszedł z podbitym okiem. No i przed drzwiami wejściowymi piękna kuweta dla kota w postaci kwadratu ze żwirem. Wygląda ogólnie jak nagłe zderzenie dwóch domów, gdzie wynik jest wypadkową tego, co wypluł program graficzny do robienia karykatur. Piękne i przemyślane chyba na ostrym kacu zakończenia balustrad przy spadzistym dachu. Dla mnie pieniądze można było wydać znacznie lepiej ale jaka fantazja, taki efekt, tu chyba co rano był nowy pomysł, bez uwzględnienia co wymyślono poprzedniego dnia. Architekt dobrze się bawił a najlepiej, jak ktoś mu za to jednak zapłacił. Makabryła!

  • msqu

    Oceniono 1 raz -1

    Straszne, oczy bolą od cegieł raz w poziomie, raz w pionie. A właścicieli będą boleć szyje od patrzenia w telewizor zawieszony za wysoko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX