Zajączek wegetarianin

Tekst Andrzej G. Kruszewicz, dyrektor Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie

Zając zwany szarakiem, a przez myśliwych kotem, nie cieszy się specjalną sympatią ogrodników. Przy bliższym poznaniu da się jednak polubić, a i na zajęcze szkody znajdzie się rada...

Szarak - z wyjątkiem okresu rui - jest samotnikiem. Wzrok ma niezbyt ostry, ale reaguje na najmniejszy ruch. Odznacza się także świetnym słuchem
Szarak - z wyjątkiem okresu rui - jest samotnikiem. Wzrok ma niezbyt ostry, ale reaguje na najmniejszy ruch. Odznacza się także świetnym słuchem
Fot. Mateusz Matysiak
Dawniej sądzono, że zające to gryzonie. Teraz już wiemy, że z gryzoniami ich drogi ewolucyjne rozeszły się bardzo dawno, bo co najmniej przed 45 milionami lat. Zalicza się je do odrębnego rzędu zającowatych. O tym, że zając jest Europejczykiem, mówi jego naukowa nazwa - Lepus europaeus. Dorosły może ważyć nawet 6 kg, ale zwykle nie przekracza 4 kg. Długość jego ciała sięga 60-70 cm (plus kilka centymetrów na kitkę ogonka).

Nasz szarak jest stuprocentowym wegetarianinem zjadającym około 70 gatunków roślin. Szczególnie smakuje mu koniczyna i mniszek lekarski. Zimą musi obgryzać korę drzew i krzewów, zwłaszcza gdy śnieg ukryje przed nim resztki ziół.

Zajączki nie tylko na Wielkanoc

W tym trudnym okresie najwięcej pokarmu (nawet do jednej czwartej swej wagi) potrzebują ciężarne samice. Młode rodzą się w marcu, zaraz po roztopach. Po przyjściu na świat zajączki są pokryte futerkiem i od razu mają otwarte oczy. Ważą około 150 gramów i są rozmiarów piąstki kilkuletniego dziecka. Bywają, niestety, zabierane do domu przez spacerowiczów, niepomnych, że dzikiemu zwierzęciu najlepiej jest na łonie dzikiej przyrody.

Zając niewoli nie znosi i jest bardzo trudnym podopiecznym. Dlatego - w przeciwieństwie do królika - nie został udomowiony. Małe zajączki, ukryte w trawie lub młodym zbożu, nie są przez matkę porzucone! Ona odwiedza je wieczorami i karmi swym mlekiem. Odbywa się to szybko i skrycie. Nic dziwnego, gdyż zające mają mnóstwo wrogów rozsmakowanych w ich apetycznym mięsie. Dość wymienić lisy, kruki i jastrzębie, by zajęcza matka miała powody, żeby bać się o swe pociechy.

Dlatego gdy zauważymy młode, przycupnięte w dołku zajączki, niezwłocznie oddalmy się, żeby ich nie niepokoić. Jeśli się rozbiegną, będą narażone na wiele niebezpieczeństw i mogą mieć kłopoty z powróceniem do swego rodzinnego gniazda, zwanego kotlinką. To w gnieździe odbywa się wieczorne karmienie, niezwykle ważne w pierwszych dniach życia zajączków. Tygodniowe zające już pojadają zielonki, a miesięczne są porzucane przez matkę, która przygotowuje się do nowego porodu.

W sezonie samica może mieć nawet cztery mioty, ostatni pod koniec lata. W jej układzie rozrodczym dochodzi do niezwykłego zjawiska zwanego nadpłodnieniem. Polega ono na tym, że w jej macicy mogą się jednocześnie rozwijać dwa mioty. Pod koniec jednej ciąży zachodzi w następną i jest wtedy ciężarna podwójnie. W efekcie druga ciąża jest pozornie krótsza od pierwszej i samica może zdążyć wydać na świat nawet cztery mioty w sezonie. Czasem zające żyją do 12 lat, chociaż zdarza się to tylko wyjątkowym szczęściarzom.

Siedzi zając pod miedzą

Młode zające dojrzewają płciowo już następnego przedwiośnia. W lutym zaczyna się okres rui, u zajęcy zwany parkotami. W tym czasie gachy, czyli dorosłe samce, ubiegają się o względy samic. Gonitwom i skokom nie ma końca. A dorosły zając może biec z prędkością 70 km na godzinę i wykonać nagły zwrot o 90 stopni, podskoczyć na dwa metry w górę i do czterech w dal, przebiec po gładkim lodzie i przepłynąć rzekę. Jest więc na co popatrzeć. Parkoty to rzadka okazja oglądania zajęcy w grupie. Poza tym okresem są samotnikami.

Zające lubią wygrzewać się w słońcu. Wolne chwile spędzają na pielęgnacji futra. Przy okazji wcierają w nie wydzielinę gruczołów zapachowych rozmieszczonych w kątach warg. Odpoczywający zając ucina sobie krótkie drzemki i wbrew obiegowej opinii ma wtedy zamknięte oczy. Przesąd o spaniu z otwartymi oczyma wziął się z obserwacji, że zając przyczajony w swej kotlince kontroluje wszystko dookoła siebie. Jego lekko wypukłe oczy dostrzegają to, co się dzieje tuż za jego kitką, a jednocześnie stereoskopowo patrzą przed siebie. Na widok zbliżającego się intruza ucieka, wypryskując nagle spod nóg, dopiero wtedy, gdy już nie widzi szans na przeczekanie zagrożenia.

Rozrabia jak zając w kapuście

A jak rozpoznać, że do ogrodu zagląda szarak? Zimą na śniegu dobrze widać jego tropy. Kicając, wysuwa tylne nogi przed przednie i stawia je po bokach ciała. Przednie łapy umieszcza za tylnymi, jedną za drugą. W rezultacie trop zająca składa się z czterech odcisków: dwa ślady tylnych łap znajdują się obok siebie, a za nimi - tropy łap przednich, jeden za drugim. Oczywiście nie wszyscy cieszą się z wizyt zająca. Zimą z głodu potrafi w ogrodzie lub sadzie nieźle narozrabiać. Drzewa owocowe można przed nim chronić, zakładając plastikowe osłony na pnie. Warto jednak zachęcić zajączka do rezygnacji z kory i zaproponować mu w zamian siano, kapustę, buraki lub marchew. Na pewno skorzysta z takiej oferty.



Przeczytaj również:

Karmniki dla ptaków - jak uniknąć bałaganu wokół karmnika

Jakie rośliny zwabią ptaki do ogrodu

Ptaki trzeba dokarmiać z głową

Skomentuj:

Zajączek wegetarianin