Kłopoty z magnolią przesadzoną latem

MAŁGORZATA SZYMCZYKIEWICZ:

Ze względu na budowę garażu musiałam w sierpniu przesadzić magnolię, która rosła u nas trzy lata. Jej bryłę korzeniową obkopałam na szerokość korony. Podlewałam intensywnie, a jednak przedwcześnie zgubiła liście. Czy krzew ma szansę przetrwać do wiosny? Małgorzata Trochimczuk

Magnolia
Magnolia
Fot. Shutterstock.com / Gl0ck
Dla magnolii, która ze względu na szeroki i płytki system korzeniowy nie lubi przesadzania, taki zabieg wykonany w sezonie wegetacyjnym był szokiem. Jej gospodarka wodna została zachwiana. Roślina, broniąc się przed nadmierną utratą wody, zrzuciła liście, czyli wcześniej zakończyła wegetację. Najważniejsze jednak, by nie wyschły jej pąki, które zawiązała już na następny rok, a także, aby korzenie przed zimą wrosły dobrze w ziemię. Dlatego przez całą jesień trzeba dbać, żeby podłoże wokół krzewu było stale wilgotne. Jeżeli przez kilka dni nie pada deszcz, roślinę trzeba podlewać. Dodatkowo ziemię wokół niej trzeba wysypać kilkunastocentymetrową warstwą dobrze przefermentowanej kory. Zabezpieczy ona przed utratą wody z podłoża i dodatkowo zakwasi je (magnolia lubi kwaśne podłoże), a także będzie stanowiła warstwę izolującą korzenie przed mrozem.

Newralgiczny moment może nastąpić wiosną, kiedy krzew zacznie rozwijać pąki. Wtedy roślinę trzeba znów intensywnie podlewać, spryskując wodą także liście i pędy. W tym czasie okaże się, które gałązki zaschły. Przycinamy tylko obumarłe części, skracając je tuż nad nabrzmiałym, wybijającym pąkiem.

W następnym roku magnolii nie należy nawozić, bo roślina musi odbudować system korzeniowy.

Skomentuj:

Kłopoty z magnolią przesadzoną latem