Późne zabiegi w ogrodzie [Porada eksperta]

Małgorzata Szymczykiewicz

W moim rejonie grudzień bywa często bez mrozu i śniegu. Czy mogę jeszcze przekopać grządki po zebranych warzywach i nawieźć glebę? Mikołaj Kulik

15194188 https bi
Fot. shutterstock/Lithiumphoto
Ogrodowa ziemia dała z siebie wiele, by wyżywić rośliny, dlatego pod koniec sezonu wegetacyjnego jest już wyjałowiona, straciła też dobrą, porowatą strukturę. Warto wykorzystać sprzyjającą aurę, by zrekompensować jej straty. Najprostszym zabiegiem, jaki możemy wykonać jesienią na pustym zagonie, jest przekopanie gleby. Służy ono napowietrzeniu podłoża i zapobiega jego zbiciu. Do tego celu używamy zazwyczaj szpadla, a na cięższych glebach - wideł amerykańskich. Po jesiennym przekopaniu nie grabimy powierzchni gleby, pozostawiając ją na zimę w tzw. ostrej skibie. Mróz i lód rozbiją ją na drobne grudki. Jeśli w ogrodzie gleba jest ciężka i podmokła, trzeba ją rozluźnić, dodając próchnicy (np. włóknistego torfu lub kompostu) oraz żwiru. Do gleby piaszczystej warto dodać glinę, torf, przefermentowaną korę, co sprawi, że będzie zatrzymywać więcej wody. Co 3-4 lata warto wzbogacić ziemię obornikiem. Najlepszy jest przefermentowany, chociaż na pustych grządkach można rozłożyć nawet świeży (4-6 kg/m˛). Aby dobrze się rozłożył, konieczny jest dostęp powietrza, dlatego na glebach ciężkich przekopujemy go płytko, a na lekkich głębiej. Nawożenie tego typu przeprowadzamy jesienią. Obornik jest zasobny w składniki pokarmowe i dostarcza ziemi próchnicy. Wartościowym nawozem organicznym jest przefermentowany kompost. Można go przekopać z ziemią albo rozłożyć pod krzewami i bylinami. O tej porze roku można też przeprowadzić wapnowanie. Ma ono na celu odkwaszenie gleby (jeśli jest zbyt kwaśna dla uprawianych gatunków). Tego zabiegu nie możemy jednak połączyć z nawożeniem obornikiem.

Glębę przekopujemy na sztych, czyli wysokość szpadla. Jesienią już jej nie grabimy.

Skomentuj:

Późne zabiegi w ogrodzie [Porada eksperta]