Tynki układane na mokro długo schną, więc z ich wykończeniem trzeba poczekać. - Fot. Kreisel
Tynki cementowo-wapienne są obecnie mniej popularne niż gipsowe, głównie dlatego, że długo schną i są bardziej pracochłonne. Układa się je w trzech warstwach.
1 z 4Tynki układane na mokro długo schną, więc z ich wykończeniem trzeba poczekać. - Fot. Kreisel
2 z 4Krok 1. Obrzutka. Zapewnia przyczepność tynku do ściany. Wykonuje się ją z zaprawy bardzo rzadkiej, nanoszonej ręcznie lub maszynowo. Grubość obrzutki nie powinna przekraczać 3-4 mm na ścianach i 4 mm na suficie. - Fot. Kreisel
3 z 4Krok 2. Narzut. Jest to druga warstwa tynku wykonywana po lekkim stwardnieniu obrzutki i skropieniu jej wodą. Grubość narzutu wynosi około 10 mm. Po jego ułożeniu nadmiar zaprawy tynkarskiej zbiera się długą metalową łatą. - Fot. Kreisel
4 z 4Krok 3. Gładź. Tę warstwę, o grubości 1-3 mm, wykonuje się z gładzi cementowo-wapiennej lub wapiennej. Narzuca się ją kielnią i rozprowadza pacą. Po wyschnięciu gładź się zaciera. W trakcie pracy zwilża się ją, skrapiając wodą. - Fot. Kreisel
Wykańczanie ścian tynkami cementowo-wapiennymi jest bardzo czasochłonne. Układa się je bowiem w trzech warstwach - obrzutka, narzut i gładź. Dlatego prace tynkarskie wymagają zawracania do tej samej partii ściany, przy czym za każdym razem przed nałożeniem kolejnej warstwy trzeba odczekać, aż poprzednia zwiąże i nieco przeschnie.
Czas trwania robót zależy też od dokładności postawienia ścian. Jeśli są one wymurowanie starannie - "trzymają" pion i są równe - można zaoszczędzić sporo czasu i materiału tynkarskiego, które należałoby poświęcić na ich wypionowanie i wyrównanie.
Najtrudniejszym etapem podczas układania tynku cementowo-wapiennego jest jego zacieranie. Trzeba dokładnie wiedzieć kiedy je rozpocząć. Jeśli robotnicy zbyt wcześnie zaczną zacierać miękką zaprawę tynkarską, zrobią w niej dziury. Jeśli zbyt późno - nadmiernie przeschnie i nie da się uzyskać oczekiwanego efektu.
Skomentuj:
Układanie tynków cementowo-wapiennych