Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Marcin Urban
PRZED ZMIANĄ. Przypadkowo dobrane meble różniące się stylem, materiałem i barwą, mnóstwo rzeczy (czy na pewno niezbędnych?) poukładanych w każdym wolnym miejscu - wielofunkcyjny pokój dzienny zdecydowanie nie był przytulny i nie zachęcał do wypoczynku. - Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Marcin Urban
Nie zawsze konieczny jest remont pomieszczenia i wymiana mebli. Często wystarczy tylko przestawić stół albo komodę i pozbyć się przedmiotów, które nie pasują do wystroju wnętrza. Tak zrobiła nasza stylistka udowadniając, że zmiana na lepsze nie musi rujnować portfela.
1 z 4PRZED ZMIANĄ. Przypadkowo dobrane meble różniące się stylem, materiałem i barwą, mnóstwo rzeczy (czy na pewno niezbędnych?) poukładanych w każdym wolnym miejscu - wielofunkcyjny pokój dzienny zdecydowanie nie był przytulny i nie zachęcał do wypoczynku. - Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Marcin Urban
2 z 4PO ZMIANIE. Zasłony w szary geometryczny wzór na białym tle są nowym nabytkiem. Ten delikatny deseń wyraźnie ożywił usytuowany przy oknie kącik jadalny, nadając mu bardziej wyrazisty charakter. Dwa obrazy oprawione w identyczne ramy z bejcowanego na ciemno drewna zawieszono na szarym pasie namalowanym na ścianie za komodami przesuniętymi nieco w stronę drzwi. Duży wpływ na metamorfozę pomieszczenia miały porządki. Uprzątnięto stertę rzeczy leżących przy telewizorze. Również w kącie przy oknie nastąpiła korzystna zmiana - nieestetyczna szafka została wyrzucona. Przechowywane w niej przedmioty zmieściły się na regale stojącym przy innej ścianie (tam też zrobiono porządek). Krzesła to jedyne nowe meble w pomieszczeniu. Wybrano składane, tak by można było bez problemu je schować, gdy nie są akurat potrzebne. Stół pozostał ten sam, tyle że teraz stoi dłuższym bokiem do ściany z oknem, dzięki czemu na środku pomieszczenia pozostało więcej wolnej przestrzeni. Udało się też znaleźć inne miejsce na komputer, który przedtem stał na stole. Na podłodze pojawiła się łaciata skóra, wprowadzając do nieprzytulnego dotąd wnętrza mnóstwo ciepła. - fot. Marcin Urban
3 z 4PRZED ZMIANĄ. Podniszczona kanapa i stolik kawowy - oto całe wyposażenie kąta wypoczynkowego. Zdecydowanie brakowało tu elementów dekoracyjnych. - Pokój dzienny
4 z 4PO ZMIANIE. Szary pas namalowano także na ścianie za kanapą. Jest węższy od tego za komodami, bo wisi na nim tylko jeden obrazek. Oba pasy nie sięgają sufitu, dzięki czemu optycznie obniżają wysoki pokój. Pikowana narzuta zasłoniła zniszczone obicie starej kanapy, co miało zdecydowanie korzystny wpływ na wystrój całego wnętrza. Kąt wypoczynkowy wygląda efektowniej także dzięki kilku poduszkom we wzorzystych poszewkach. - fot. Marcin Urban
Aneta Kosiba, architekt wnętrz: - Przemiana tego nieatrakcyjnego pokoju w miłe dla oka wnętrze nie była łatwym zadaniem. Największym problemem był niski budżet - to uniemożliwiło zakup nowych mebli, które zastąpiłyby stare sprzęty, mocno już zużyte i niepasujące do siebie. Musiałam więc ograniczyć się do kosmetycznych zmian. Zaczęłam od... porządków. Stosy rzeczy zalegających na podłodze i na regaliku schowałam w innych miejscach, a ściany odświeżyłam, co nie kosztowało dużo. Resztę pieniędzy mogłam przeznaczyć na zabiegi upiększające. W efekcie pojawiły się nowe zasłony w oknie, skóra na podłodze, narzuta na mocno wyeksploatowanej kanapie i kilka dekoracyjnych drobiazgów, a z mebli - jedynie trzy krzesła. To wystarczyło, by wnętrze nabrało wyrazu.
Skomentuj:
Przytulny pokój tanim kosztem