Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Łukasz Zandecki
PRZED ZMIANĄ. Do niewielkiej sypialni właścicielka wstawiła jedynie łóżko. Przykryła je pikowaną narzutą w tabaczkowym kolorze. Z tkaniny o takim samym odcieniu uszyła zasłony.
Nasza stylistka doprowadziła do końca ledwie rozpoczętą aranżację niewielkiej sypialni. Nie zmieniła radykalnie koncepcji - ujednoliciła tylko kolorystykę oraz umiejętnie podkreśliła styl wnętrza.
1 z 4PRZED ZMIANĄ. Do niewielkiej sypialni właścicielka wstawiła jedynie łóżko. Przykryła je pikowaną narzutą w tabaczkowym kolorze. Z tkaniny o takim samym odcieniu uszyła zasłony.
2 z 4PO ZMIANIE. Ściany, dotąd białe, zostały pomalowane na jasnooliwkowy kolor, ładnie komponujący się z barwą dekoracyjnych tkanin. Nad łóżkiem zawisły w rzędzie trzy obrazki - reprodukcje rysunków z początku XX wieku - oprawione w jednakowe złote ramki. Ścianę zdobi również skopiowany z zasłon wzór namalowany gąbką przez szablon. Lampki są nowym nabytkiem - to metalowe kinkiety z regulacją długości ramienia i mocy oświetlenia, włączane dotykowo. Teraz właścicielka ma wreszcie dobre warunki do czytania przed snem, czego jej bardzo brakowało. Zagłówek łóżka, będący miękkim oparciem dla pleców, powstał gospodarczym sposobem. Na ścianie zamocowano karnisz do zasłon, na którym zawisły na szelkach dwie poduchy obleczone w poszewki (właścicielka uszyła je z resztek tkaniny zasłonowej).
3 z 4PRZED ZMIANĄ. W pokoju była spora wnęka przeznaczona na szafę, ale nie została ona zagospodarowana. Brakowało więc schowków, w których gospodyni mogłaby trzymać swoją garderobę. Nie było także szafki przy łóżku - jej funkcję w razie potrzeby pełniło kartonowe pudło.
4 z 4PO ZMIANIE. Mebelek kupiony na targu staroci, oczyszczony i zabejcowany na ciemny brąz, wcielił się w rolę szafki nocnej (na drugą, po przeciwnej stronie łóżka nie starczyło już miejsca). Na blacie można postawić nie tylko szklankę, ale też dekoracyjne drobiazgi. Szafa zbudowana w pustej wnęce jest bardzo pojemna. Przesuwane drzwi zrobiono z płyty wykończonej okleiną imitującą drewno wenge, pasującą do wybarwienia szafki nocnej. W suficie przy szafie zostały zainstalowane dwa halogeny, które dobrze oświetlają jej wnętrze.
Aneta Kosiba, architekt wnętrz: - Dla każdego dekoratora najłatwiejszym zadaniem jest zaprojektowanie wystroju wnętrza od podstaw. Wtedy może liczbę i wielkość mebli dopasować do wielkości pomieszczenia, wybrać (oczywiście w porozumieniu z właścicielem mieszkania) odpowiednią kolorystykę i styl. Tutaj tego komfortu nie miałam, jako że sypialnię zaczęto już urządzać, mnie powierzono jedynie dokończenie dzieła. Krótko mówiąc, swoją koncepcję musiałam dopasować do rzeczywistości. Punktem wyjścia stało się zatem to, co w pokoju już było, czyli łóżko z narzutą i zasłony. Właśnie do nich dobrałam odcień ścian, barwę opraw lamp i wszelkich ozdobnych dodatków. Nie skupiłam się jednak wyłącznie na dekoracyjnym wyglądzie wnętrza. Zadbałam bowiem też o jego funkcjonalność, projektując schowki i dobre oświetlenie.
Skomentuj:
W niewielkiej sypialni