Wystarczył jedynie rzut oka i było wiadomo, że salon urządzono wiele lat temu. Meble i dekoracje nie tylko straciły urodę, ale i wyszły z mody. Gospodarze wiedzieli, że czeka ich nie odnowienie, lecz poważny remont.
1 z 5PRZED ZMIANĄ. Pokój był przeładowany meblami i drobiazgami. W dodatku oszpecały go rury c.o. biegnące przy oknie i pod sufitem. Zrobione własnym sumptem lambrekiny, które miały je zasłaniać, też nie dodawały wnętrzu urody.
2 z 5PO ZMIANIE. Podłoga z dębowo-brzozowej mozaiki po wycyklinowaniu odzyskała piękny wygląd. Zupełnie inaczej wyglądają również pomalowane na popielaty kolor ściany bez plątaniny rur. Te biegnące pod sufitem ukryto w murze, a przy oknie - zasłonięto ścianką z płyt gipsowo-kartonowych. Ściana, przy której stoi szafka na sprzęt RTV, przyciąga wzrok oryginalną formą. Przykręcono do niej różnej grubości moduły wycięte z płyty MDF, a na nie naklejono gres imitujący porowaty kamień. Aby ciężkie tafle się nie odklejały, moduły pokryto przedtem specjalną masą gruntującą. Fotel z lat sześćdziesiątych, który gospodarze chcieli wyrzucić, oddano do tapicera. Naprawiony i obity nową tkaniną mebel wygląda teraz ładnie i bardzo modnie. Nowa kanapa została ustawiona na środku pomieszczenia. Dodatkowe poduszki nie tylko zwiększają wygodę wypoczynku, ale też wprowadzają do stonowanego wnętrza kolorystyczne akcenty.
3 z 5PO ZMIANIE. Biblioteczka w angielskim stylu to przerobiony dębowy bufet kupiony w komisie meblowym. Do podstawy dorobiono nadstawkę z półkami i całość pomalowano u lakiernika szarą błyszczącą farbą.
4 z 5PRZED ZMIANĄ. Szafa i komoda, które stały obok siebie, różniły się stylem, formą i barwą, co nie wyglądało dobrze. Poza tym meble te były zbyt małe, by pomieścić wszystkie ubrania domowników i inne rzeczy gromadzone przez lata.
5 z 5PO ZMIANIE. Dwie szafy zajęły całą ścianę naprzeciw okna. Zgodnie z trendami jasne fronty z płyty imitującej brzozę nie mają uchwytów. Dzięki temu wtopiły się w tło i nie przytłaczają wnętrza. Szafy są na tyle pojemne, że całkowicie rozwiązały problem przechowywania rzeczy. Stolik kawowy z litego drewna o oryginalnej formie został wyszukany w sklepie z używanymi meblami holenderskimi. Był w idealnym stanie, wystarczyło więc tylko go oczyścić i odświeżyć woskiem. Stary dywan po upraniu też wygląda jak nowy.
Mówią stylistki: - Podczas remontu i urządzania wnętrza nasza ekipa czuła wyjątkową odpowiedzialność - gospodarze dali nam całkowicie wolną rękę, udostępnili klucze do mieszkania i nie ingerowali w to, co robimy. Zastanawialiśmy się więc, czy nasz pomysł na to wnętrze przypadnie im do gustu. Okazało się, że zestawienie w SALONIE elementów nowoczesnych z tradycyjnymi jak najbardziej im odpowiada i bez zastrzeżeń zaakceptowali przemianę pokoju.
Skomentuj:
Salon: totalna metamorfoza