Wielobarwne aranżacje wnętrz mogą okazać się za trudne dla osób bez doświadczenia. Takim początkującym dekoratorom radzimy zacząć eksperymenty kolorystyczne od najprostszych zestawień. Ich podstawą są barwy neutralne, czyli biel, beż, szarość, brąz, rzadziej czerń. Dopełniające je kolory możemy dobierać dowolnie, najlepiej w zgodzie z własnymi upodobaniami. Musimy tylko pamiętać o fundamentalnej zasadzie: elementów składowych kompozycji z barwą neutralną jako bazą nie może być więcej niż trzy, maksimum cztery. <BR />W kolorystyce pokoju dziennego zastosowano prosty schemat, a mimo to osiągnięto bardzo wysmakowany efekt. Zdecydowanie dominuje rozbielona szarość, którą umiejętnie zestawiono z zszarzałym beżem. Trzecim kolorem jest mocny róż, który wydaje się świecić na tak stonowanym tle. Wprowadzono też trochę czerni, dobrze komponującej się z szarością. - Fot. Radosław Wojnar
Wielobarwne aranżacje wnętrz mogą okazać się za trudne dla osób bez doświadczenia. Takim początkującym dekoratorom radzimy zacząć eksperymenty kolorystyczne od najprostszych zestawień.
1 z 8Wielobarwne aranżacje wnętrz mogą okazać się za trudne dla osób bez doświadczenia. Takim początkującym dekoratorom radzimy zacząć eksperymenty kolorystyczne od najprostszych zestawień. Ich podstawą są barwy neutralne, czyli biel, beż, szarość, brąz, rzadziej czerń. Dopełniające je kolory możemy dobierać dowolnie, najlepiej w zgodzie z własnymi upodobaniami. Musimy tylko pamiętać o fundamentalnej zasadzie: elementów składowych kompozycji z barwą neutralną jako bazą nie może być więcej niż trzy, maksimum cztery. <BR />W kolorystyce pokoju dziennego zastosowano prosty schemat, a mimo to osiągnięto bardzo wysmakowany efekt. Zdecydowanie dominuje rozbielona szarość, którą umiejętnie zestawiono z zszarzałym beżem. Trzecim kolorem jest mocny róż, który wydaje się świecić na tak stonowanym tle. Wprowadzono też trochę czerni, dobrze komponującej się z szarością. - Fot. Radosław Wojnar
2 z 8Bazą są neutralne popielate szarości zbliżające się do bieli i biel (procentowo jest ich najwięcej). drugim kolorem jest czerń. Najmniej miejsca zajmuje czerwień, a jeszcze mniej - błękit. - Fot. Sylwester Rejmer
3 z 8Dominującą we wnętrzu biel zestawiono z czernią, której jest znacznie mniej. Kompozycję uzupełniono akcentami żywych barw. Prosty, lecz bardzo efektowny schemat kolorystyczny. - Fot. Photographer: Lukasz Zandecki
4 z 8Aranżując to wnętrze, ściśle trzymano się zasady, że każdy wybrany kolor powinien się powtarzać co najmniej trzy razy. I tak, pomarańczowe są tu lampy, fotel, poduszki i plama na obrazie, kremowe ściany i duże meble wypozcynkowe. Trzeci kolor, czerń, też pojawi się trzy razy. - Fot. Radosław Wojnar
5 z 8W dekoracji tego wnętrza ograniczono się do trzech kolorów. Najwięcej proporcjonalnie jest bieli (około 70 procent), druga barwa (jasna zieleń) została zastosowana na około 20 procentach powierchni a trzeciej (brązu) jest najmniej (ok. 10 prpc.). - Fot. Bernard Bialorucki
6 z 8Tylko biel (dominuje), czerń (zajmuje nie więcej niż dwadzieścia procent powierchni) oraz soczysta zieleń w akcentach. jak widać, trzymanie się proporcji opracowanych przez dekoratorów przynosi efekt. - Fot. Sylwester Rejmer
7 z 8Dekoratorzy radzą, aby nie stosować kolorów w równej ilości. Tu trzymano się ich zaleceń. I oto efekt. - Fot. Rafał Lipski
8 z 8Odcienie beżu zostały uzupełnione o ciemny brąz z dodatkiem wiosennej zieleni i oranżu. Mimo że tych mocnych kolorów jest niewiele, bardzo rzucają się w oczy, definiując żywy charakter wnętrza. - Fot. Monika Lewandowska
Wielobarwne aranżacje wnętrz mogą okazać się za trudne dla osób bez doświadczenia. Takim początkującym dekoratorom radzimy zacząć eksperymenty kolorystyczne od najprostszych zestawień. Ich podstawą są barwy neutralne, czyli biel, beż, szarość, brąz, rzadziej czerń. Dopełniające je kolory możemy dobierać dowolnie, najlepiej w zgodzie z własnymi upodobaniami. Musimy tylko pamiętać o fundamentalnej zasadzie: elementów składowych kompozycji z barwą neutralną jako bazą nie może być więcej niż trzy, maksimum cztery. <BR />W kolorystyce pokoju dziennego zastosowano prosty schemat, a mimo to osiągnięto bardzo wysmakowany efekt. Zdecydowanie dominuje rozbielona szarość, którą umiejętnie zestawiono z zszarzałym beżem. Trzecim kolorem jest mocny róż, który wydaje się świecić na tak stonowanym tle. Wprowadzono też trochę czerni, dobrze komponującej się z szarością. - Fot. Radosław Wojnar
Bazą są neutralne popielate szarości zbliżające się do bieli i biel (procentowo jest ich najwięcej). drugim kolorem jest czerń. Najmniej miejsca zajmuje czerwień, a jeszcze mniej - błękit. - Fot. Sylwester Rejmer
Dominującą we wnętrzu biel zestawiono z czernią, której jest znacznie mniej. Kompozycję uzupełniono akcentami żywych barw. Prosty, lecz bardzo efektowny schemat kolorystyczny. - Fot. Photographer: Lukasz Zandecki
Aranżując to wnętrze, ściśle trzymano się zasady, że każdy wybrany kolor powinien się powtarzać co najmniej trzy razy. I tak, pomarańczowe są tu lampy, fotel, poduszki i plama na obrazie, kremowe ściany i duże meble wypozcynkowe. Trzeci kolor, czerń, też pojawi się trzy razy. - Fot. Radosław Wojnar
W dekoracji tego wnętrza ograniczono się do trzech kolorów. Najwięcej proporcjonalnie jest bieli (około 70 procent), druga barwa (jasna zieleń) została zastosowana na około 20 procentach powierchni a trzeciej (brązu) jest najmniej (ok. 10 prpc.). - Fot. Bernard Bialorucki
Tylko biel (dominuje), czerń (zajmuje nie więcej niż dwadzieścia procent powierchni) oraz soczysta zieleń w akcentach. jak widać, trzymanie się proporcji opracowanych przez dekoratorów przynosi efekt. - Fot. Sylwester Rejmer
Dekoratorzy radzą, aby nie stosować kolorów w równej ilości. Tu trzymano się ich zaleceń. I oto efekt. - Fot. Rafał Lipski
Odcienie beżu zostały uzupełnione o ciemny brąz z dodatkiem wiosennej zieleni i oranżu. Mimo że tych mocnych kolorów jest niewiele, bardzo rzucają się w oczy, definiując żywy charakter wnętrza. - Fot. Monika Lewandowska
Skomentuj:
Wnętrza: proste schematy kolorystyczne