Uważamy ją za nudną i pozbawioną wyrazu. Zgoda, szarość nie rzuca się w oczy, ale właśnie ta cecha jest jej wielką zaletą. Nie wywołuje bowiem niepokoju oraz - co bardzo ważne - nie konkuruje z mocnymi kolorami. Jest więc dla nich znakomitym tłem, sprawiającym, że stają się jeszcze czystsze i świetlejsze, a jednoczesnie mniej jaskrawe i nie tak drażniące. Nie ma też wymagań, jeśli chodzi o towarzystwo innych barw - z niemal wszystkimi tworzy udane kompozycje. Doskonale współgra zwłaszcza z bielą, różem, bladym błękitem, jasną zielenią i czerwienią. Radzimy jednak nie stosować w nadmiarze ciemnoszarych odcieni, bo wnętrza, w których dominują, zazwyczaj odbiera się jako ponure.<BR /> Szarość i fiolet idealnie do siebie pasują. Kompozycja z nich stworzona jest spokojna, a zarazem dość żywa. Tutaj fiolet zastosowano jedynie w dodatkch. Gdy się je zmieni na inne, zmieni się też klimat wnętrza. - Fot. Radosław Wojnar
Uważamy ją za nudną i pozbawioną wyrazu. Zgoda, szarość nie rzuca się w oczy, ale właśnie ta cecha jest jej wielką zaletą. Nie wywołuje bowiem niepokoju oraz - co bardzo ważne - nie konkuruje z mocnymi kolorami. Jest więc dla nich znakomitym tłem, sprawiającym, że stają się jeszcze czystsze i świetlejsze, a jednoczesnie mniej jaskrawe i nie tak drażniące. Nie ma też wymagań, jeśli chodzi o towarzystwo innych barw - z niemal wszystkimi tworzy udane kompozycje. Doskonale współgra zwłaszcza z bielą, różem, bladym błękitem, jasną zielenią i czerwienią. Radzimy jednak nie stosować w nadmiarze ciemnoszarych odcieni, bo wnętrza, w których dominują, zazwyczaj odbiera się jako ponure.
1 z 9Uważamy ją za nudną i pozbawioną wyrazu. Zgoda, szarość nie rzuca się w oczy, ale właśnie ta cecha jest jej wielką zaletą. Nie wywołuje bowiem niepokoju oraz - co bardzo ważne - nie konkuruje z mocnymi kolorami. Jest więc dla nich znakomitym tłem, sprawiającym, że stają się jeszcze czystsze i świetlejsze, a jednoczesnie mniej jaskrawe i nie tak drażniące. Nie ma też wymagań, jeśli chodzi o towarzystwo innych barw - z niemal wszystkimi tworzy udane kompozycje. Doskonale współgra zwłaszcza z bielą, różem, bladym błękitem, jasną zielenią i czerwienią. Radzimy jednak nie stosować w nadmiarze ciemnoszarych odcieni, bo wnętrza, w których dominują, zazwyczaj odbiera się jako ponure.<BR /> Szarość i fiolet idealnie do siebie pasują. Kompozycja z nich stworzona jest spokojna, a zarazem dość żywa. Tutaj fiolet zastosowano jedynie w dodatkch. Gdy się je zmieni na inne, zmieni się też klimat wnętrza. - Fot. Radosław Wojnar
2 z 9Na tle szarości intensywne kolory, nawet gdy jest ich niewiele, bardzo rzucają się w oczy. - Fot. Rafał Lipski
3 z 9Jeśli chcemy, aby siła kontrastu była mniejsza, zestawmy z bielą szarość zamiast czerni. - Fot. Andrzej Pisarski
4 z 9Szarość w połączeniu z materiałami imitującymi kamień przywołała w tej łazience atmosferę kojarzącą się z górskimi krajobrazami. To najlepszy dowód, jak nieprawdziwa jest opinia, że barwa ta nie ma charakteru. - Fot. Rafał Lipski
5 z 9Każdy odcień szarości, zarówno jasnopopielaty, jak i stalowy, świetnie wygląda w zestawieniu z czerwienią. Mocne działanie tej barwy równoważy spokój cechujący szarość. W efekcie kompozycja, choć wyrazista, nie drażni. - Fot. Rafał Lipski
6 z 9Na tle szarości zbliżającej się do czerni soczysta zieleń wydaje się jeszcze świeższa, jaśniejsza i znacznie cieplejsza. Z drugiej strony, w toworzystwie jej oraz bieli ciemnoszary traci typową dla siebie cechę - posępność. - Fot. Damian Osak
7 z 9Szarość łatwo łączyć z wieloma barwami. Tutaj zestawiono ją z bielą, czernią, oranżem oraz z brązem, co wydaje się ryzykowne. O sukcesie kompozycji zadecydował umiejętnie dobrany odcień tej barwy (zbliżający się do beżu). - Fot. Rafał Lipski
8 z 9Wnętrze zaaranżowano na zasadzie monochromatycznej. Użyto kilku odcieniu szarości - od jasnopopielatego po ciemny, wpadający w czerń. Tę spokojną kompozycję kolorystyczną ożywiają srebrne akcenty. - Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta
9 z 9Bazą kompozycji kolorystycznej w tym pokoju jest szarość. Na jej tle ciepły beż kanapy wydaje się intensywniejszy, wręcz żółty. - Fot. Jakub Pajewski
Uważamy ją za nudną i pozbawioną wyrazu. Zgoda, szarość nie rzuca się w oczy, ale właśnie ta cecha jest jej wielką zaletą. Nie wywołuje bowiem niepokoju oraz - co bardzo ważne - nie konkuruje z mocnymi kolorami. Jest więc dla nich znakomitym tłem, sprawiającym, że stają się jeszcze czystsze i świetlejsze, a jednoczesnie mniej jaskrawe i nie tak drażniące. Nie ma też wymagań, jeśli chodzi o towarzystwo innych barw - z niemal wszystkimi tworzy udane kompozycje. Doskonale współgra zwłaszcza z bielą, różem, bladym błękitem, jasną zielenią i czerwienią. Radzimy jednak nie stosować w nadmiarze ciemnoszarych odcieni, bo wnętrza, w których dominują, zazwyczaj odbiera się jako ponure.<BR /> Szarość i fiolet idealnie do siebie pasują. Kompozycja z nich stworzona jest spokojna, a zarazem dość żywa. Tutaj fiolet zastosowano jedynie w dodatkch. Gdy się je zmieni na inne, zmieni się też klimat wnętrza. - Fot. Radosław Wojnar
Na tle szarości intensywne kolory, nawet gdy jest ich niewiele, bardzo rzucają się w oczy. - Fot. Rafał Lipski
Jeśli chcemy, aby siła kontrastu była mniejsza, zestawmy z bielą szarość zamiast czerni. - Fot. Andrzej Pisarski
Szarość w połączeniu z materiałami imitującymi kamień przywołała w tej łazience atmosferę kojarzącą się z górskimi krajobrazami. To najlepszy dowód, jak nieprawdziwa jest opinia, że barwa ta nie ma charakteru. - Fot. Rafał Lipski
Każdy odcień szarości, zarówno jasnopopielaty, jak i stalowy, świetnie wygląda w zestawieniu z czerwienią. Mocne działanie tej barwy równoważy spokój cechujący szarość. W efekcie kompozycja, choć wyrazista, nie drażni. - Fot. Rafał Lipski
Na tle szarości zbliżającej się do czerni soczysta zieleń wydaje się jeszcze świeższa, jaśniejsza i znacznie cieplejsza. Z drugiej strony, w toworzystwie jej oraz bieli ciemnoszary traci typową dla siebie cechę - posępność. - Fot. Damian Osak
Szarość łatwo łączyć z wieloma barwami. Tutaj zestawiono ją z bielą, czernią, oranżem oraz z brązem, co wydaje się ryzykowne. O sukcesie kompozycji zadecydował umiejętnie dobrany odcień tej barwy (zbliżający się do beżu). - Fot. Rafał Lipski
Wnętrze zaaranżowano na zasadzie monochromatycznej. Użyto kilku odcieniu szarości - od jasnopopielatego po ciemny, wpadający w czerń. Tę spokojną kompozycję kolorystyczną ożywiają srebrne akcenty. - Fot. Agata Jakubowska / Agencja Gazeta
Bazą kompozycji kolorystycznej w tym pokoju jest szarość. Na jej tle ciepły beż kanapy wydaje się intensywniejszy, wręcz żółty. - Fot. Jakub Pajewski
Skomentuj:
Kolory: szarość