Tekst i stylizacja: Agnieszka Osak-Rejmer Zdjęcia: Sylwester Rejmer Projekt Wnętrza: Beata Pułtorak, współpraca Marcin Odziemczyk
<B>Choć nasza gospodyni wiele dni w roku spędza w dalekich krajach, wciąż nie ma dosyć egzotyki. Dlatego w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji. A że - jak mówi - nie lubi nadmiaru, starannie wybrała otaczające ją przedmioty: te, które uważa za piękne, naprawdę potrzebne lub do których czuje sentyment.</B> <BR />W środku salonu króluje obłożony cegłą słup konstrukcyjny, który przydaje się do podparcia telewizora. Na podłodze drewno iroko. <BR />- Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy. - Fot. Sylwester Rejmer
Choć nasza gospodyni wiele dni w roku spędza w dalekich krajach, wciąż nie ma dosyć egzotyki. Dlatego w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji...
1 z 16<B>Choć nasza gospodyni wiele dni w roku spędza w dalekich krajach, wciąż nie ma dosyć egzotyki. Dlatego w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji. A że - jak mówi - nie lubi nadmiaru, starannie wybrała otaczające ją przedmioty: te, które uważa za piękne, naprawdę potrzebne lub do których czuje sentyment.</B> <BR />W środku salonu króluje obłożony cegłą słup konstrukcyjny, który przydaje się do podparcia telewizora. Na podłodze drewno iroko. <BR />- Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy. - Fot. Sylwester Rejmer
2 z 16Martyna Wojciechowska. Dziennikarka i podróżniczka. Redaktor naczelna magazynów National Geographic Polska i NG Traveler. Od 1998 roku związana z telewizją TVN, dla której zrealizowała m.in. program Misja Martyna oraz popularną serię dokumentalną Kobieta na krańcu świata (5 sezonów). Pierwsza Polka na mecie rajdu Dakar (2002), druga Polka w historii, która zdobyła Koronę Ziemi. Autorka bestsellerowych książek, m.in. Przesunąć horyzont, Zapiski (pod)różne, Kobieta na krańcu świata (3 części); dla dzieci napisała Dzieciaki świata i Zwierzaki świata. Mama pięcioletniej Marysi. - Fot. Materialy promocyjne
3 z 16Kiedy nie pracuję, to... pracuję, dlatego biurko (palisander z okuciami z mosiądzu) musiało być duże i wygodne. Napisałam przy nim trzy książki. Podczas pracy asystuje mi Budda. W drodze z Azji gliniany posąg pękł na kilka części; posklejałam go sama. - Fot. Sylwester Rejmer
4 z 16Ponadstuletnie drzwi z drewna teku, z mosiężnymi okuciami, najpierw prowadziły do hinduskiego domu, potem do warszawskiego klubu Herezja. Przekonałam właściciela, by mi je sprzedał. Pod szklanym blatem stolika kawowego znajduje się fragment starej okiennicy z Indii. Wiszący świecznik pochodzi z Nepalu - w chwili, gdy go kupowałam, rozpoczęło się najsilniejsze od 70 lat trzęsienie ziemi w tym kraju. - Fot. Sylwester Rejmer
5 z 16Gotowanie nie jest moją mocną stroną, zabudowę kuchni ograniczyłam więc do minimum. Meble są zrobione z czarnego dębu, blat z granitu. - Fot. Sylwester Rejmer
6 z 16Nad łóżkiem obitym sztuczną skórą, okrytym jedwabną kapą z Indii, zawiesiłam bawełnianą narzutę udającą baldachim. To nie tylko ozdoba - jestem przyzwyczajona do noclegów w trudnych warunkach, w namiocie albo w samym śpiworze, i nawet we własnym mieszkaniu wolę mieć sufit bliżej siebie. Na ścianie w głębi wisi mandala z Nepalu. Pod oknem dodatkowe miejsce do pracy - stolik i krzesło z palisandru. <BR />- Tekową okiennicę zawieszoną na ścianie za łóżkiem również wypatrzyłam podczas obiadu w klubie Herezja. Zamontowano w niej ledowe oświetlenie. - Fot. Sylwester Rejmer
7 z 16Garderoba. Przepastne szafy z czarnego dębu, ze wstawkami ze sztucznej skóry na frontach, oprócz odzieży kryją też mój sprzęt wyprawowy, a jest go sporo. Zawartość walizki obmyślam na ławce z drewna mangowca, wspartej na dwóch lwach. - Fot. Sylwester Rejmer
8 z 16Ścianę nad wanną zdobi kamień z Indii, który został ręcznie obtłuczony według moich wskazówek. Wejścia pilnują król i królowa - lalki z Tajlandii (Marysia lubi się nimi bawić). - Fot. Sylwester Rejmer
9 z 16Pokój córki, a w nim meble z bielonej sosny. Na ścianie wisi mapa świata sprowadzona z USA. Studiujemy ją z Marysią bardzo często, jej wiedza z geografii, jak na pięciolatkę, jest naprawdę imponująca! - Fot. Sylwester Rejmer
10 z 16Okładka pierwszego numeru National Geographic - 1888 rok! - Fot. Sylwester Rejmer
11 z 16Męskie majtki z kory zrobiłam na indonezyjskiej wyspie Siberut. Pomagał mi szaman z plemienia Mentawai. - Fot. Sylwester Rejmer
12 z 16Do tej ciężkiej mosiężnej głowy Buddy mam szczególny sentyment. Jest dosyć duża; żeby przywieźć ją z Kambodży, musiałam się pozbyć prawie całej zawartości walizki. - Fot. Sylwester Rejmer
13 z 16Birmański gong. Kupiłam go chwilę przed deportacją z tego kraju (mimo długich starań nie udało się nakręcić tam programu). - Fot. Sylwester Rejmer
14 z 16Skrzydlate gliniane świnki to prezent od redakcji National Geographic. Z przesłaniem, że wszystko jest możliwe - nawet świnie mogą latać! - Fot. Sylwester Rejmer
15 z 16Moje najnowsze książki, tym razem dla najmłodszych. - Fot. Sylwester Rejmer
16 z 16Prezent od menedżerki - mój sobowtór w pełnym ekwipunku, czyli lalka Laloushka wykonana na specjalne zamówienie. - Fot. Sylwester Rejmer
<B>Choć nasza gospodyni wiele dni w roku spędza w dalekich krajach, wciąż nie ma dosyć egzotyki. Dlatego w swoim mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu wyczarowała kawałek Azji. A że - jak mówi - nie lubi nadmiaru, starannie wybrała otaczające ją przedmioty: te, które uważa za piękne, naprawdę potrzebne lub do których czuje sentyment.</B> <BR />W środku salonu króluje obłożony cegłą słup konstrukcyjny, który przydaje się do podparcia telewizora. Na podłodze drewno iroko. <BR />- Mosiężna lampa nad stołem była kiedyś klatką na ptaki. Kupiłam ją na targu w Maroku. Komody z palisandru pilnują mosiężne lwy. - Fot. Sylwester Rejmer
Martyna Wojciechowska. Dziennikarka i podróżniczka. Redaktor naczelna magazynów National Geographic Polska i NG Traveler. Od 1998 roku związana z telewizją TVN, dla której zrealizowała m.in. program Misja Martyna oraz popularną serię dokumentalną Kobieta na krańcu świata (5 sezonów). Pierwsza Polka na mecie rajdu Dakar (2002), druga Polka w historii, która zdobyła Koronę Ziemi. Autorka bestsellerowych książek, m.in. Przesunąć horyzont, Zapiski (pod)różne, Kobieta na krańcu świata (3 części); dla dzieci napisała Dzieciaki świata i Zwierzaki świata. Mama pięcioletniej Marysi. - Fot. Materialy promocyjne
Kiedy nie pracuję, to... pracuję, dlatego biurko (palisander z okuciami z mosiądzu) musiało być duże i wygodne. Napisałam przy nim trzy książki. Podczas pracy asystuje mi Budda. W drodze z Azji gliniany posąg pękł na kilka części; posklejałam go sama. - Fot. Sylwester Rejmer
Ponadstuletnie drzwi z drewna teku, z mosiężnymi okuciami, najpierw prowadziły do hinduskiego domu, potem do warszawskiego klubu Herezja. Przekonałam właściciela, by mi je sprzedał. Pod szklanym blatem stolika kawowego znajduje się fragment starej okiennicy z Indii. Wiszący świecznik pochodzi z Nepalu - w chwili, gdy go kupowałam, rozpoczęło się najsilniejsze od 70 lat trzęsienie ziemi w tym kraju. - Fot. Sylwester Rejmer
Gotowanie nie jest moją mocną stroną, zabudowę kuchni ograniczyłam więc do minimum. Meble są zrobione z czarnego dębu, blat z granitu. - Fot. Sylwester Rejmer
Nad łóżkiem obitym sztuczną skórą, okrytym jedwabną kapą z Indii, zawiesiłam bawełnianą narzutę udającą baldachim. To nie tylko ozdoba - jestem przyzwyczajona do noclegów w trudnych warunkach, w namiocie albo w samym śpiworze, i nawet we własnym mieszkaniu wolę mieć sufit bliżej siebie. Na ścianie w głębi wisi mandala z Nepalu. Pod oknem dodatkowe miejsce do pracy - stolik i krzesło z palisandru. <BR />- Tekową okiennicę zawieszoną na ścianie za łóżkiem również wypatrzyłam podczas obiadu w klubie Herezja. Zamontowano w niej ledowe oświetlenie. - Fot. Sylwester Rejmer
Garderoba. Przepastne szafy z czarnego dębu, ze wstawkami ze sztucznej skóry na frontach, oprócz odzieży kryją też mój sprzęt wyprawowy, a jest go sporo. Zawartość walizki obmyślam na ławce z drewna mangowca, wspartej na dwóch lwach. - Fot. Sylwester Rejmer
Ścianę nad wanną zdobi kamień z Indii, który został ręcznie obtłuczony według moich wskazówek. Wejścia pilnują król i królowa - lalki z Tajlandii (Marysia lubi się nimi bawić). - Fot. Sylwester Rejmer
Pokój córki, a w nim meble z bielonej sosny. Na ścianie wisi mapa świata sprowadzona z USA. Studiujemy ją z Marysią bardzo często, jej wiedza z geografii, jak na pięciolatkę, jest naprawdę imponująca! - Fot. Sylwester Rejmer
Okładka pierwszego numeru National Geographic - 1888 rok! - Fot. Sylwester Rejmer
Męskie majtki z kory zrobiłam na indonezyjskiej wyspie Siberut. Pomagał mi szaman z plemienia Mentawai. - Fot. Sylwester Rejmer
Do tej ciężkiej mosiężnej głowy Buddy mam szczególny sentyment. Jest dosyć duża; żeby przywieźć ją z Kambodży, musiałam się pozbyć prawie całej zawartości walizki. - Fot. Sylwester Rejmer
Birmański gong. Kupiłam go chwilę przed deportacją z tego kraju (mimo długich starań nie udało się nakręcić tam programu). - Fot. Sylwester Rejmer
Skrzydlate gliniane świnki to prezent od redakcji National Geographic. Z przesłaniem, że wszystko jest możliwe - nawet świnie mogą latać! - Fot. Sylwester Rejmer
Moje najnowsze książki, tym razem dla najmłodszych. - Fot. Sylwester Rejmer
Prezent od menedżerki - mój sobowtór w pełnym ekwipunku, czyli lalka Laloushka wykonana na specjalne zamówienie. - Fot. Sylwester Rejmer
Skomentuj:
Martyna Wojciechowska: misja mieszkanie