Tekst i stylizacja: Agnieszka Osak-Rejmer Zdjęcia: Sylwester Rejmer
Beata jest Polką, Lubomir Bułgarem, a ich przestronny, pełen światła warszawski dom (251 m kw., 4 pokoje, 2 łazienka, 2 toalety) nawiązuje wystrojem do wnętrz z południa Francji - dominuje tu odcień jasnej lawendy, z dodatkiem błękitu i turkusu. Klimat prawie śródziemnomorski. Duże łukowate okna doświetlają salon naturalnym światłem. Potrzebuje go zwłaszcza Lubomir, który tęskni za bułgarskim słońcem - polski klimat czasem daje mu się we znaki. Wnętrze zdobią powiększone zdjęcia pęków lawendy autorstwa pana domu, fotografa.
Beata jest Polką, Lubomir Bułgarem, a ich przestronny, pełen światła warszawski dom nawiązuje wystrojem do wnętrz z południa Francji - dominuje tu odcień jasnej lawendy, z dodatkiem błękitu i turkusu. Klimat prawie śródziemnomorski.
1 z 10Beata jest Polką, Lubomir Bułgarem, a ich przestronny, pełen światła warszawski dom (251 m kw., 4 pokoje, 2 łazienka, 2 toalety) nawiązuje wystrojem do wnętrz z południa Francji - dominuje tu odcień jasnej lawendy, z dodatkiem błękitu i turkusu. Klimat prawie śródziemnomorski. Duże łukowate okna doświetlają salon naturalnym światłem. Potrzebuje go zwłaszcza Lubomir, który tęskni za bułgarskim słońcem - polski klimat czasem daje mu się we znaki. Wnętrze zdobią powiększone zdjęcia pęków lawendy autorstwa pana domu, fotografa.
2 z 10Komodę, kredens i sekretarzyk z bielonego dębu gospodarze wyszukali w sklepie z indyjskimi rzeczami. Przy sekretarzyku w rogu obok okna zwykle pracuje Beata, stylistka, autorka książek dla dzieci i bloga kulinarnego. Nad komodą - powiększone zdjęcie Lubki, jednej z trzech córek gospodarzy.
3 z 10Meble do jadalni (duży stół i krzesła z bielonego dębu) wykonano na zamówienie. Pokrowce na krzesła uszyła mama pana domu (jej dziełem są również poduszki i narzuty). Do pokrowców idealnie pasują białe rolety rzymskie. Na podłodze, tak jak w całej części dziennej, jest dębowa klepka. Lampa o drewnianej podstawie to dzieło stolarza Mirosława Zmysłowskiego.
4 z 10Sercem kuchni jest imponujących rozmiarów wyspa przykryta blatem ze stali kwasoodpornej. Gospodarze często zapraszają gości do wspólnego gotowania - kiedyś było tu naraz kilkanaście osób!
5 z 10Meble kuchenne, tak jak te do jadalni, są z bielonego dębu. Na ścianie nad blatem - zaimpregnowany beton. Fotografie ziół, oprawione w szerokie stalowe ramki, to oczywiście dzieło pana domu.
6 z 10Marmur na podłodze w holu położyli poprzedni właściciele domu. Konik na biegunach (z początku XX wieku) to prezent dla Beaty od męża.
7 z 10W sypialnia gospodarzy wzrok przyciąga łóżko z kutego metalu i stary parawan kupiony na aukcji w internecie. W roli stolika nocnego sprawdza się prosty drewniany taboret.
8 z 10Pokój 10-letniej Lubki odbiega od wystroju reszty domu - lawendowe odcienie mebli zestawione z pastelowymi żółtymi ścianami tworzą we wnętrzu dziewczęcy klimat.
9 z 10Pokój Mariny i Kaliny, dwóch młodszych córek, ożywiają turkusowe akcenty. Oryginalna szafa z lustrem to jeszcze jedna zdobycz z aukcji internetowej; tata dziewczynek sam pomalował i nawoskował mebel.
10 z 10Plamy turkusu urozmaicają także wystrój łazienki. Taki kolor mają m.in. płytki, którymi wyłożono blat pod umywalkę, i sosnowa rama lustra. Wieszak jest dziełem Lubomira - zrobił go z deski i porcelanowych hiszpańskich uchwytów.
Beata jest Polką, Lubomir Bułgarem, a ich przestronny, pełen światła warszawski dom (251 m kw., 4 pokoje, 2 łazienka, 2 toalety) nawiązuje wystrojem do wnętrz z południa Francji - dominuje tu odcień jasnej lawendy, z dodatkiem błękitu i turkusu. Klimat prawie śródziemnomorski. Duże łukowate okna doświetlają salon naturalnym światłem. Potrzebuje go zwłaszcza Lubomir, który tęskni za bułgarskim słońcem - polski klimat czasem daje mu się we znaki. Wnętrze zdobią powiększone zdjęcia pęków lawendy autorstwa pana domu, fotografa.
Komodę, kredens i sekretarzyk z bielonego dębu gospodarze wyszukali w sklepie z indyjskimi rzeczami. Przy sekretarzyku w rogu obok okna zwykle pracuje Beata, stylistka, autorka książek dla dzieci i bloga kulinarnego. Nad komodą - powiększone zdjęcie Lubki, jednej z trzech córek gospodarzy.
Meble do jadalni (duży stół i krzesła z bielonego dębu) wykonano na zamówienie. Pokrowce na krzesła uszyła mama pana domu (jej dziełem są również poduszki i narzuty). Do pokrowców idealnie pasują białe rolety rzymskie. Na podłodze, tak jak w całej części dziennej, jest dębowa klepka. Lampa o drewnianej podstawie to dzieło stolarza Mirosława Zmysłowskiego.
Sercem kuchni jest imponujących rozmiarów wyspa przykryta blatem ze stali kwasoodpornej. Gospodarze często zapraszają gości do wspólnego gotowania - kiedyś było tu naraz kilkanaście osób!
Meble kuchenne, tak jak te do jadalni, są z bielonego dębu. Na ścianie nad blatem - zaimpregnowany beton. Fotografie ziół, oprawione w szerokie stalowe ramki, to oczywiście dzieło pana domu.
Marmur na podłodze w holu położyli poprzedni właściciele domu. Konik na biegunach (z początku XX wieku) to prezent dla Beaty od męża.
W sypialnia gospodarzy wzrok przyciąga łóżko z kutego metalu i stary parawan kupiony na aukcji w internecie. W roli stolika nocnego sprawdza się prosty drewniany taboret.
Pokój 10-letniej Lubki odbiega od wystroju reszty domu - lawendowe odcienie mebli zestawione z pastelowymi żółtymi ścianami tworzą we wnętrzu dziewczęcy klimat.
Pokój Mariny i Kaliny, dwóch młodszych córek, ożywiają turkusowe akcenty. Oryginalna szafa z lustrem to jeszcze jedna zdobycz z aukcji internetowej; tata dziewczynek sam pomalował i nawoskował mebel.
Plamy turkusu urozmaicają także wystrój łazienki. Taki kolor mają m.in. płytki, którymi wyłożono blat pod umywalkę, i sosnowa rama lustra. Wieszak jest dziełem Lubomira - zrobił go z deski i porcelanowych hiszpańskich uchwytów.
Skomentuj:
Dom z lawendą w herbie