Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Aneta Kosiba
<B>Gospodyni jest krawcową z zamiłowania, przeznaczyła więc jeden pokój na pracownię. Długie pomieszczenie sprawiało wrażenie chłodnego i bezosobowego. Jego proporcje poprawiły się po przestawieniu mebli, a nowa kolorystyka, sprzęty oraz dekoracje zmieniły charakter wnętrza. Teraz przypomina kobiecy buduar.</B> <BR />PRZED ZMIANĄ. Gospodyni chciała, by pracownia, w której spędza sporo czasu, była stylowa i przytulna. - Fot. Agnieszka Żelazko
Gospodyni przeznaczyła jeden pokój na pracownię. Jego proporcje poprawiły się po przestawieniu mebli, a nowa kolorystyka, sprzęty i dekoracje zmieniły charakter wnętrza. Teraz przypomina buduar.
1 z 6<B>Gospodyni jest krawcową z zamiłowania, przeznaczyła więc jeden pokój na pracownię. Długie pomieszczenie sprawiało wrażenie chłodnego i bezosobowego. Jego proporcje poprawiły się po przestawieniu mebli, a nowa kolorystyka, sprzęty oraz dekoracje zmieniły charakter wnętrza. Teraz przypomina kobiecy buduar.</B> <BR />PRZED ZMIANĄ. Gospodyni chciała, by pracownia, w której spędza sporo czasu, była stylowa i przytulna. - Fot. Agnieszka Żelazko
2 z 6PO ZMIANIE. Tapeta, zasłona i dodatki rozweseliły pokój, a ustawione inaczej meble (stół stoi teraz na środku, bokiem do ściany, szafa - w kącie pod oknem) poprawiły jego proporcje. Nowe obicie pufa to dzieło gospodyni - wzorzysty patchwork uszyła z resztek tkanin. - Fot. Agnieszka Żelazko
3 z 6PRZED ZMIANĄ. Ściana wokół drzwi była obudowana schowkami z bejcowanego na ciemny brąz drewna jesionowego. Mebel przytłaczał niewielkie pomieszczenie (ok. 13 m kw.). - Fot. Agnieszka Żelazko
4 z 6PO ZMIANIE. Szafa przy drzwiach została oczyszczona papierem ściernym ze starego lakieru i pomalowana na biało farbą do drewna. Dzięki temu nie rzuca się tak w oczy. - Fot. Agnieszka Żelazko
5 z 6PO ZMIANIE. Manekin krawiecki przydaje się gospodyni do odwieszania szytych ubrań, a przy okazji efektownie zdobi wnętrze. - Fot. Agnieszka Żelazko
6 z 6PO ZMIANIE. Taboret-gondolka w obiciu z tkanin o różnych wzorach i kolorach uzupełnił umeblowanie pokoju o wygodne siedzisko dla gości. - Fot. Agnieszka Żelazko
<B>Gospodyni jest krawcową z zamiłowania, przeznaczyła więc jeden pokój na pracownię. Długie pomieszczenie sprawiało wrażenie chłodnego i bezosobowego. Jego proporcje poprawiły się po przestawieniu mebli, a nowa kolorystyka, sprzęty oraz dekoracje zmieniły charakter wnętrza. Teraz przypomina kobiecy buduar.</B> <BR />PRZED ZMIANĄ. Gospodyni chciała, by pracownia, w której spędza sporo czasu, była stylowa i przytulna. - Fot. Agnieszka Żelazko
PO ZMIANIE. Tapeta, zasłona i dodatki rozweseliły pokój, a ustawione inaczej meble (stół stoi teraz na środku, bokiem do ściany, szafa - w kącie pod oknem) poprawiły jego proporcje. Nowe obicie pufa to dzieło gospodyni - wzorzysty patchwork uszyła z resztek tkanin. - Fot. Agnieszka Żelazko
PRZED ZMIANĄ. Ściana wokół drzwi była obudowana schowkami z bejcowanego na ciemny brąz drewna jesionowego. Mebel przytłaczał niewielkie pomieszczenie (ok. 13 m kw.). - Fot. Agnieszka Żelazko
PO ZMIANIE. Szafa przy drzwiach została oczyszczona papierem ściernym ze starego lakieru i pomalowana na biało farbą do drewna. Dzięki temu nie rzuca się tak w oczy. - Fot. Agnieszka Żelazko
PO ZMIANIE. Manekin krawiecki przydaje się gospodyni do odwieszania szytych ubrań, a przy okazji efektownie zdobi wnętrze. - Fot. Agnieszka Żelazko
PO ZMIANIE. Taboret-gondolka w obiciu z tkanin o różnych wzorach i kolorach uzupełnił umeblowanie pokoju o wygodne siedzisko dla gości. - Fot. Agnieszka Żelazko
Skomentuj:
Pracownia jak buduar