Budowa

Ogród

Wnętrza

Design

Architektura

DIY

HGTV

Trendy budowlane

Wielkanoc 2025

Kilka prostych prawd na temat remontu mieszkania

Iza Gemzała, architekt wnętrz, pracownia ProstyPlan.pl
Są pewne zasady, które pomagają przejść przez remont z zachowaniem resztek godności, zdrowia i pieniędzy. - Fot. Shutterstock

Jeśli w twojej głowie wykiełkowała właśnie myśl o remoncie mieszkania, zobacz, z czym przyjdzie ci się zmierzyć w trakcie jego realizacji. I nie daj się zaskoczyć!

Nie mam na myśli delikatnego liftingu, odświeżania ścian kolejną warstwą farby czy wymiany niemodnych firanek. Myślę o prawdziwej, porządnej, pokrytej kurzem i gruzem kompletnej rewolucji wnętrzarskiej. Czynnikiem przyspieszającym podjęcie decyzji o zakopaniu się w czeluściach armagedonu są zazwyczaj pierwsze promienie cieplejszego słońca, zbliżająca się komunia syna lub planowane wakacje na działce. I mimo iż przeprowadzenie tej, trudniejszej niż na otwartym sercu, operacji od początku budzi strach i wymaga zwołania sztabu kryzysowego, to musimy przyznać wprost – wszystkich nas to w końcu czeka. Jest to sprawa tak nieunikniona jak śmierć i podatki. Więc skoro statystycznie przynajmniej raz w życiu każdego dopada remont, warto odpowiednio się nastroić.

Remonty są jak wielkie jajka niespodzianki. Nieważne z ilu pokoleń wstecz zebrałeś plany swojego mieszkania, czy wykonałeś dokładne opukiwanie ścian i badania podłogi – zawsze coś cię zaskoczy. Najważniejsze to uzbroić się w cierpliwość, starać się nie myśleć, że właśnie mija trzeci miesiąc odkąd glazurnik zaginął w łazience, i pamiętać, że:

1. Zawsze brakuje pieniędzy, bez względu na to, jak skrupulatnie wyliczyłeś wszystkie spodziewane koszty. Te niespodziewane pochłoną dodatkowe 20% budżetu. Przygotuj się na to.

2. Remont nigdy nie kończy się na czas. Często nawet nie kończy się po czasie, ale zazwyczaj finiszuje w porę – kiedy wyczerpałeś wszelkie środki finansowania i dostajesz nerwicy na dźwięk wiertarki.

3. Praca zawsze przebiega gorzej, niż się spodziewasz. Jeśli myślisz, że wiesz, ile pyłu zostaje po wyburzanej ścianie, skuwanych płytkach i szlifowaniu tynków, to znaczy, że jeszcze nigdy nie piłeś kawy z warstwą białego kurzu pół roku po zakończonym remoncie.

Aby stać się prawdziwym Napoleonem wśród strategów remontowych, przed rozpoczęciem najazdu na płytki w łazience należy wiedzieć, znać i umieć udzielić odpowiedzi na poniższe pytania: Co dokładnie chcemy wyremontować? Kiedy chcemy/musimy rozpocząć remont? Czy aktualna pora roku/sprawy zawodowe i osobiste sprzyjają przeprowadzeniu remontu? Do kiedy chcemy/musimy zakończyć remont? Czy mamy gdzie się wyprowadzić na ten czas? Czy będziemy mogli tam zostać, jeśli remont się przedłuży? Co zrobimy z rzeczami i meblami na czas remontu? Czy znamy dokładny zakres prac remontu? Czy mamy sprawdzoną ekipę? Czy mamy kogoś, kto mógłby pomóc nam nadzorować i usprawniać remont? Jaki mamy budżet na remont? I najważniejsze: czy na pewno tego chcemy?

Są pewne zasady, które pomagają przejść przez remont z zachowaniem resztek godności, zdrowia i pieniędzy. W tym celu należy:

1. Wybrać materiały. Bez tego ani rusz, kurs po sklepach budowlanych w promieniu 20 kilometrów to część obowiązkowa. Przeznacz na to wszystkie weekendy i urlop.

2. Posiadać projekt mieszkania. Bez niego nawet największy remontowy twardziel wymięknie zaraz za progiem. Nie da się zrobić domowego kimchi bez zaglądania w przepis. I raczej trudno przeprowadzić remont bez projektów. To znaczy da się, ale efekt jest zawsze opłakany. Przez inwestora.

3. Znać i posiadać wykaz materiałów i uzupełniony przez wykonawcę kosztorys remontowy. To w dużej mierze uchroni przed szokiem, jakim jest finansowanie remontu. Prawdopodobnie w czasie prac wyjdą dodatkowe okoliczności podwyższające koszty, ale będą one niewielkim procentem w przewidzianym budżecie, a nie kompletnym zaskoczeniem w najmniej odpowiednim czasie.

4. Dobrze się nastawić. Mając powyższą wiedzę i dobrych fachowców, można odetchnąć z ulgą, otworzyć zimne piwo i poczuć się jak kwiat lotosu na spokojnej tafli jeziora.

W kontaktach międzyludzkich i podtrzymywaniu relacji ważne są pewne zasady. W dobrym tonie jest zaprosić na wesele wujka, ciotki, babki. I podobnie: wypada powiadomić sąsiadów o zbliżającym się remoncie. W wersji light wystarczy wywieszona wcześniej karteczka z datą rozpoczęcia prac i kilka ciepłych słów do współmieszkańców. W wersji hard konieczne będzie urządzenie imprezy przed remontem w celu przygotowania sąsiadów na nadchodzący szok. I na koniec moja rada: bądź bohaterem w swoim domu. A od pyłu, kurzu i kompletnej destrukcji są specjaliści. Zatrudnij architekta. Dla niego twórczy chaos to chleb powszedni, a rozwiązywanie remontowych problemów to bułka z masłem.

Udostępnij

Przeczytaj także

Innowacyjny sposób ogrzewania wreszcie w ofercie marki Blaupunkt
Stal na dachu i elewacji stanowi idealną kompozycję
Dział Sprzedaży i kontakt z klientem w FORMEE w Miedzyrzeczu.

Polecane

Kilka mitów na temat pracy architekta
"A po co mi architekt wnętrz?" Dzięki niemu możesz dużo zaoszczędzić
Innowacje w zrównoważonym designie: nowa siedziba Arup w Krakowie

Skomentuj:

Kilka prostych prawd na temat remontu mieszkania

Ta strona używa ciasteczek w celach analitycznych i marketingowych.

Czytaj więcej