Doświadczenia właścicielki

Bożena Sławek

  • Nie przewidując poślizgu w podłączeniu domu do sieci gazowej, zbudowaliśmy tylko zwykły kominek, bez rozprowadzenia ciepła na piętro. Po przeprowadzce okazało się jednak, że aż do lutego musimy ogrzewać dom drewnem i ewentualnie grzejnikami elektrycznymi. Sporo nas to kosztowało i było uciążliwe. Radzimy przygotować się na takie przypadki, podobnie jak na coraz częstsze wyłączenia prądu lub gazu.

  • Powiększyliśmy taras za domem (ma obecnie 18 m2) i uczyniliśmy z niego letni pokój, który na pół roku powiększa pomieszczenia dzienne. Ponieważ stałe zadaszenie zacieniałoby w zimie wnętrza na parterze, a zastosowanie ciężkiej markizy jest utrudnione ze względu na trudności z jej zamontowaniem na elewacji, taras osłaniamy na lato plandeką, mocowaną na drewnianej pergoli.

  • Błędem było zbudowanie wiaty na jeden samochód. Szybko się okazało, że musimy ją powiększyć o kolejne stanowisko.

  • Kilkakrotnie odwiedzaliśmy dom pokazowy, wybudowany według wybranego przez nas projektu. Pomogło nam to funkcjonalnie urządzić nasze lokum.

  • Oszczędności szukaliśmy, budując systemem zleceniowym i samodzielnie organizując materiały budowlane. Taka metoda jest tańsza od deweloperskiej i od zatrudniania generalnego wykonawcy.

  • Po kilku wpadkach z niesolidnymi pracownikami, z którymi mieliśmy tylko umowy ustne, radzimy zawierać zawsze umowy w formie pisemnej.

    • Więcej o:

    Skomentuj:

    Doświadczenia właścicielki