Sposób na mrówki w ogrodzie

Anna Landowska

Jak pozbyć się mrówek, które zagnieździły się w ogrodzie i niszczą nawierzchnię podjazdu, a na dodatek zaczynają kolonizować dom?

mrówki na podjeździe
Fot. Archiwum Czytelnika
Mieszkamy w zalesionej okolicy. Kiedy się tu wprowadzaliśmy, cieszyło nas, że będziemy blisko natury. Niestety, ta bliskość okazała się pod pewnymi względami bardzo dokuczliwa. Nasz dom i ogród zaatakowały mrówki. Te małe, ciemne, szybko przemieszczające się owady są wszędzie: w ogródku, na roślinach, na tarasie, a także - co najgorsze - w domu. Potrafią znaleźć każdą niewidoczną szczelinę, by wejść tam, gdzie wchodzić nie powinny. Na dodatek, wykopując podziemne tunele, nieustannie niszczą nasz podjazd i ścieżki, powodując zapadanie się betonowych kostek. Jak z nimi walczyć? W jaki sposób zniechęcić je do odwiedzania naszej kuchni i lodówki oraz do budowania mrowisk pod naszym domem i w ogrodzie? Co zrobić, żeby nie czuły się w naszym domu jak u siebie?

Adam P., Radość


Mrówki są szybkie, zwinne, bardzo łakome i dobrze zorganizowane. Takiego przeciwnika trudno pozbyć się raz na zawsze, można jednak przerzedzić jego szeregi. Strategii jest wiele - od pokojowych po radykalne.

Na łonie natury mrówki chroni prawo - od wielu lat, decyzją ministra środowiska, są one objęte ochroną gatunkową. Tu docenia się wszystkie ich zalety. Trochę inaczej jest w ogrodzie. Rzadko kiedy obecność mrówek bywa powodem przyjaznego zainteresowania domowników. Niestety, mrówki o tym nie wiedzą i jeśli tylko są sprzyjające warunki, chętnie przenoszą się w okolice ludzkich siedzib. Szybko budują na trawniku kopce z piasku, a wkrótce spadają z gałęzi, opanowują taras i zaczynają buszować po domu. Trudno to tolerować, szczególnie że ich działalność może powodować sporo kłopotów nie tylko w domu, ale też w ogrodzie, między innymi poprzez nadmierne przesuszanie gleby, odkrywanie korzeni, bulw i kłączy roślin, a nawet - jak to ma miejsce u naszego Czytelnika - niszczenie podjazdu.

Walka z mrówkami nie należy do łatwych. Zamieszkują ziemię dłużej od nas, bo od epoki dinozaurów. Mają też przewagę liczebną. Średnia kolonia liczy kilkadziesiąt tysięcy osobników. Podziemne mrowisko, w którym rezyduje nieustannie znosząca jaja królowa, może szybko stać się rozległym miastem. Z jaj wylęgają się larwy, a z nich robotnice oraz nieliczne samce i samice, które zakładają kolejne gniazda. Póki w mrowisku jest królowa, póty będą mrówki.

Pod korzeniami drzew, kamieniami, deskami osiedlają się zwykle czerwonawe wścieklice zwyczajne (Myrmica rubra), które często migrują i potrafią boleśnie kąsać. Pod płytami chodnikowymi i kostką brukową zamieszkują z kolei brązowe mrówki, nieco większe od faraonek, zwane murawką darniowiec (Tetramorium caespitum). Najbardziej znane ogrodowe rezydentki to hurtnice czarne (Lasius niger); to one, budując podziemne gniazda, wyrzucają na zewnątrz ziarna piasku.

Mrówki lubią zakładać siedziby w nowych środowiskach - w miejscach słonecznych i piaszczystych. Preferują ciepłe, suche miejsca (tarasy i skalniaki). Żyją w symbiozie ze szkodnikami roślin, takimi jak mszyce, tarczniki, przędziorki, a co gorsza - mają doskonały węch, więc bez kłopotów potrafią trafić do domowej kuchni.

Zwalczanie w zgodzie z naturą

Do walki z mrówkami dobrze jest wykorzystać różne dostępne środki. Frontalny atak i mobilizacja domowników (w tym natychmiastowe usuwanie wszelkich okruchów spożywczych) mają szanse przynieść dobre skutki, przynajmniej na jakiś czas. Jeśli jednak mieszkamy w okolicy szczególnie lubianej przez mrówki, musimy wiedzieć, że problemu nie da się usunąć raz na zawsze.

W walce z tymi owadami pomogą nam systematycznie stosowane metody naturalnego odstraszania.

Rośliny-odstraszacze. Mrówki nie znoszą zapachu piołunu, wrotyczu, nagietka, lawendy, mięty, tymianku, majeranku, czosnku i pietruszki. Warto więc obsadzić tymi roślinami otoczenie domu, taras i ogrodzenie.

Przeszkody na trasie. Obok mrowiska albo na ulubionych szlakach mrówczych wędrówek można układać lub usypywać zapachowe bariery, na przykład z liści pomidora, orzecha włoskiego, bzu czarnego oraz skórek cytryny - również bardzo przez owady nielubianych.

Nieprzyjazny deszcz. Da się go "wywołać" na podjeździe i na ścieżkach poprzez wylewanie cieczy o zdecydowanym zapachu. Mogą to być: odcedzona gnojówka z piołunu lub wrotyczu (10 dag ziela trzeba zalać 2 l wody) wyciąg z majeranku (1 kg świeżego lub 10 dag suszonego ziela zalanego 10 l wody), czy wywar z niedopałków papierosów, a także denaturat, ocet lub sok z cytryny. Zdesperowani używają do polewania również wrzątku i roztworu soli, ale zwłaszcza tej ostatniej metody lepiej zaniechać - bo razem z mrówkami, solą zniszczymy też ogrodowe rośliny!

Naturalni wrogowie. Wytrwałym ekologom pozostaje jeszcze nadzieja, że w ogrodzie pojawią się tacy łowcy mrówek, jak dzięcioł zielony, kuna albo ropucha i przetrzebią szeregi wroga.

Chemiczna odsiecz

Jeśli naturalne metody nie wystarczają, trzeba zajrzeć do sklepu z chemikaliami. Do zwalczania owadów mamy do dyspozycji substancje w postaci: granulatów, środków w aerozolu oraz trutek-pułapek. Ich skuteczność osłabia jednak tryb życia owadów i ochrona, jaką otaczają królową. Preparaty do opryskiwania wytrują przede wszystkim mrówki robotnice, nie niszcząc gniazda, a jedynie ograniczając liczbę szkodników. Lepszy efekt osiągniemy, stosując trutki pokarmowe, które robotnice zanoszą do mrowiska, bu karmić nimi larwy i królową. Im więcej mrówek robotnic ma kontakt z trucizną, tym większa jej ilość zostanie na ich ciele wprowadzona do gniazda, a to sprzyja unicestwieniu całego gniazda. Warto jednak pamiętać, że insektycydy zabijają nie tylko mrówki - mogą zaszkodzić też innym owadom w okolicy.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład





Skomentuj:

Sposób na mrówki w ogrodzie