Budka zamiast dziupli

Piotr Syga

Gdy jedne ptaki wiją gniazda w gęstwinie gałęzi, inne gorączkowo poszukują dziupli... albo budki lęgowej.

Budka z drewnobetonu. Jej wlot w formie rury jest zaporą dla drapieżników.
Budka z drewnobetonu. Jej wlot w formie rury jest zaporą dla drapieżników.
Niektóre ptaki, takie jak sikorki, kowaliki, muchołówki, szpaki czy wróble, do rozrodu potrzebują dziupli. Trudno o nią w wypielęgnowanym ogródku, gdzie drzewa są zdrowe, bez otworów umożliwiających ptakom założenie gniazda. Dziuple w ogrodzie mogą z powodzeniem być zastąpione przez budki lęgowe. Te można kupić lub zrobić samemu. Trzeba jednak zdążyć przed wiosną.

Dobry materiał

Drewno znakomicie izoluje zarówno od zimna, jak i ciepła, stwarza też ptakom najbardziej przytulne i naturalne warunki. Budki można zbić z pojedynczych desek albo je wydrążyć w litym klocku. Na ogrodowy ptasi domek nadaje się też fragment pnia z prawdziwą dziuplą wykutą przez dzięcioła.

Innym znakomitym materiałem na budkę jest drewnobeton. Zawiera aż 75% drewna (trociny), dlatego ma znakomite właściwości izolacyjne i "oddycha". Domki z drewnobetonu mogą mieć formę najbardziej zbliżoną do dziupli naturalnej. Ponadto materiał ten odznacza się dużą trwałością - nie rozsycha się, nie pęka, jest twardy. Drewnobetonowe budki kupimy gotowe.

Domki ceramiczne przypominające dzbany czy amfory są ładne, a ostatnio bardzo modne. Ich zaletą jest to, że mają owalną nieckę lęgową (podobną do naturalnej), wadą natomiast cienkie i zbyt akustyczne ścianki. Posłużą za lokum jedynie najmniej płochliwym ptakom. W przeciwieństwie do domków z drewna oraz drewnobetonu nie nadają się na zimowe schronienie dla ptaków ani innych zwierząt.

Wejście na miarę

Jeśli zależy nam, aby w ogrodzie gnieździły się rozmaite ptaki, zadbajmy, by otwory wlotowe w budkach miały różną średnicę. Sikorkom modrym, sosnówkom czy czubatkom zafundujmy domki z wejściem o średnicy 2,6 cm; kowalikom, wróblom, muchołówkom, sikorkom bogatkom, krętogłowom (oraz... nietoperzom) - 3,6 cm, natomiast szpakom - 4,5 cm. Małe ptaki, jeśli nawet zasiedlają budki z większym otworem, muszą ustępować dużym gatunkom. Skuteczny sposób na nieproszonych gości mają jedynie kowaliki, które otwór dopasowują do własnych potrzeb - po prostu oblepiają go gliną. Mniejsze wejście staje się barierą nie do pokonania dla dużych ptaków. Rudzikom, kopciuszkom, pleszkom czy pliszkom wystarczają przytulne wnęki, dlatego dla nich przeznaczamy tzw. budki półotwarte - płytkie, z obszernym otworem wlotowym, przez który do wnętrza przenika sporo światła.

Wygodnie i bezpiecznie

Jeśli budka ma służyć za lokum szpakowi czy małemu kowalikowi, średnica komory lęgowej musi wynosić przynajmniej 14 cm. Innym drobnym ptakom wystarczy 12 cm. Zwierzęta nie znoszą przeciągów, dlatego kąty domków z desek powinny być uszczelnione listewkami. Bezpieczeństwo pisklętom zapewnia głęboka komora - właściwa odległość od dna do otworu wlotowego to 18-25 cm. W tym wypadku kotom czy kunom znacznie trudniej wyłowić łapą ptaszki. Uwaga, ścianki wewnątrz muszą być szorstkie - ułatwi to pisklętom wydostawanie się na zewnątrz. W przypadku gładkich desek konieczne są progi z listewek. Wtargnięcie do budki utrudnia drapieżnikom również wydłużony (odpowiednio rozbudowany) wlot albo grubsza ścianka przednia.







Skomentuj:

Budka zamiast dziupli