Tak wyglądał ten dom, gdy obecni właściciele zdecydowali się go kupić... - Fot. Anna Misiura
Ta realizacja jest doskonałym przykładem na to, jak z sukcesem można przekształcić stary dom w budynek nowoczesny, nie zapominając przy tym o jego przeszłości.
1 z 18Tak wyglądał ten dom, gdy obecni właściciele zdecydowali się go kupić... - Fot. Anna Misiura
2 z 18...a tak wygląda dziś... - Fot. Krzysztof Smyk
3 z 18Dom jest oddzielony od ulicy niewysokim ogrodzeniem z betonowych płyt, za którym chowa się przesuwna brama wjazdowa. W głębi działki widać wolno stojący podwójny garaż - Fot. Krzysztof Smyk
4 z 18Elewacja południowa. Zawieszona nad gruntem płyta tarasu ma nie tylko walor użytkowy, ale wpływa też korzystnie na proporcje budynku - Fot. Krzysztof Smyk
5 z 18Elewacja północna. Do wejścia do domu prowadzą trzy schodki z betonowych płyt. Na elewacji bocznej widać odtworzone okno skrzynkowe - Fot. Krzysztof Smyk
6 z 18Przylegające do tarasu ściany salonu i jadalni są w pełni przeszklone - Fot. Krzysztof Smyk
7 z 18Wszystkie wnętrza utrzymane są w jednolitej kolorystyce bieli i odcieni grafitu - Fot. Krzysztof Smyk
8 z 18Za szklaną przesłoną widać delikatny rysunek schodów na piętro i do piwnicy - Fot. Krzysztof Smyk
9 z 18Na tle białych ścian, sufitów i podłóg wszystkie meble i przedmioty stają się dekoracjami - Fot. Krzysztof Smyk
10 z 18We wszechobecnej bieli granice pomiędzy kuchnią a jadalnią nie są ostro zaznaczone, mimo że dzieli je duża wyspa z płytą kuchenną. Ciekawym pomysłem są cztery krzesła przy stole - różne, ale w tym samym stylu - Fot. Krzysztof Smyk
11 z 18Bogate, funkcjonalne wyposażenie dzięki bieli nie przytłacza kuchni - Fot. Krzysztof Smyk
12 z 18Łazienka rodziców oddzielona jest od ich sypialni lekką, w części przezroczystą ścianką - Fot. Krzysztof Smyk
13 z 18Łazienka przy głównej sypialni wyposażona jest zarówno w dużą wannę, jak i kabinę prysznicową - Fot. Krzysztof Smyk
14 z 18Tę samą łazienkę zdobią również w dwie elegancki umywalki-misy - Fot. Krzysztof Smyk
15 z 18Druga, znacznie mniejsza łazienka na piętrze należy do dzieci - Fot. Krzysztof Smyk
Projekt domu: architekci Łukasz Kabarowski i Anna Misiura KMA Kabarowski Misiura Architekci
Projekt wnętrz: Maciej Skupiński Studio wnętrz MOOOS
Inwestorzy, małżeństwo z dwójką małych dzieci, mieszkali do tej pory w willowym mieszkaniu w Zalesiu - jednej z dzielnic położonych na nadodrzańskiej Wielkiej Wyspie.
W pewnym momencie dojrzeli do budowy własnego domu. Nie chcieli jednak się wyprowadzać z tej bardzo prestiżowej części Wrocławia. Nie interesowała ich opcja przeniesienia się za miasto, skąd wszędzie jest daleko i brakuje dobrych połączeń komunikacyjnych. Zaczęli więc poszukiwać odpowiedniego domu w dobrze im znanej okolicy i znaleźli go w sąsiadującym z Zalesiem Biskupinie. W tej starej dzielnicy, pełnej zieleni, z przewagą poniemieckich willi, nabycie niezabudowanej działki jest właściwie niemożliwe. Pozostało zatem kupno starego domu (do ewentualnej przebudowy i remontu), w miejscu i otoczeniu odpowiadającym potrzebom i wyobrażeniom inwestorów.
Dom do remontu
Dla inwestorów ważne było znalezienie takiego domu, w którym byłaby możliwość bezpośredniego wyjścia do ogrodu. W większości bowiem domów znajdujących się w tej dzielnicy trzeba schodzić do ogrodu z wysokiego parteru.
W końcu w firmie Iglica Nieruchomości trafiono na taki dom, stosunkowo nieduży, stojący na przeciętnej wielkości działce (niecałe 1200 m2). Budynek pochodził z końca lat dwudziestych XX wieku i był bardzo zaniedbany. W międzyczasie przebudowano jego wnętrza, ale niezbyt udanie. Miał jednak swoje zalety. Znajdował się przy cichej uliczce, w sąsiedztwie podobnych domów, zanurzonych w bujnej zieleni otaczających je ogrodów. Jednocześnie blisko stąd było do głównej ulicy ze sklepami i miejską komunikacją. Dodatkową atrakcją była też przepływająca nieopodal Odra.
Projekt przebudowy i modernizacji
Inwestorzy mieli konkretne wyobrażenia na temat kształtu swojej rodzinnej siedziby. Chcieli, by jej projekt uwzględniał zasady nowoczesnego budownictwa, ale jednocześnie by zachowano w nim charakter starego domu, wpisanego w estetykę zabytkowego otoczenia. Mieli bowiem świadomość, że cała dzielnica jest pod opieką konserwatora, więc modernizacja starego domu będzie musiała uwzględniać zalecenia służb konserwatorskich.
O jednym byli wszak przekonani - że rozmiar budynku w pełni odpowiada ich potrzebom. Zarówno teraz, kiedy będą w nim mieszkać z dwójką małych dzieci, jak i wtedy, kiedy staną się one dorosłe i "pójdą na swoje", a oni zostaną w domu sami.
Modernizacji budynku podjęli się architekci Łukasz Kabarowski i Anna Misiura. W odpowiedzi na oczekiwania właścicieli zaproponowali przebudowę budynku.
Zmiany miały dotyczyć wnętrza, ale chodziło też o ujednolicenie architektonicznej bryły, w tym nowe ukształtowanie poszczególnych elewacji.
Zachowano więc fundamenty, ściany piwnicy i parteru oraz strop nad piwnicą. Wymieniono natomiast dwuspadowy dach, kryjąc go dachówką ceramiczną. Zdecydowano się też na zmiany w parterze budynku: tradycyjny cokół zastąpiono betonową platformą-tarasem, co optycznie odciążyło nieco jego przysadzistą bryłę.
Wygląd domu
Szczególną uwagę poświęcono doborowi materiałów wykończeniowych, starając się połączyć tradycyjną technologię z innowacyjnymi rozwiązaniami. Grafitowa dachówka kontrastuje więc z białym betonem na tarasie i cienkowarstwowym, białym tynkiem ścian, uzupełnionym brązowo-rdzawą barwą drewna. Mansardę od strony ogrodu osłonięto szklanym kubikiem, parter wyróżniono okładziną drewnianą, a wszystkie rynny ukryto tak, żeby nie zakłócały gładkich powierzchni ścian budynku.
Północna elewacja (zdjęcie) jest zwrócona w stronę ulicy, od której oddziela ją niskie betonowe ogrodzenie, osłaniające też wąski pas trawnika.
Do wnętrza budynku prowadzą trzy betonowe schodki. Drzwi wejściowe osłonięte są prostym daszkiem i zlicowane ze ścianą obłożoną płytami z drewna. Po obu stronach drzwi umieszczono dwa pionowe okna, z których lewe doświetla garderobę, prawe zaś - gabinet pana domu. Nad wejściem na pierwszym piętrze znajduje się wspomniana mansarda, osłonięta taflą przyciemnionego szkła, w którym odbijają się niebo i pobliskie drzewa.
Elewacje boczne są podzielone wąskimi, pionowymi oknami. W elewacji zachodniej na parterze znajduje się okno skrzynkowe, odtworzone na wzór oryginalnego.
Parter południowej elewacji otwiera się na taras i ogród wysokimi przeszkleniami, oddzielonymi pasami muru, oblicowanego drewnianą okładziną. Po rozsunięciu balkonowych okien salon łączy się z tarasem, z którego po trzech schodkach można zejść do ogrodu. Funkcję naturalnej osłony przed nadmiernym działaniem słońca pełnić będzie drzewo rosnące w otworze pozostawionym w betonowej płycie tarasu.
Znajdującą się na piętrze mansardę (podobnie jak tę od południowej strony) osłonięto szklanym kubikiem, dzięki czemu wydaje się ona lekka optycznie i nie zaburza linii dachu.
Drzwi wejściowe prowadzą do holu, z którego na prawo można przejść do gabinetu i wewnętrznych schodów, na lewo - do garderoby i łazienki, na wprost zaś - do strefy dziennej. Hol od salonu oddziela ściana, w której zamontowany został kominek.
Kuchnia łączy się z salonem (zdjęcie). Znajdująca się w niej wyspa wyznacza umowną granicę między pokojem dziennym a jadalnią. Słoneczne, przestronne wnętrze zostało zaprojektowane w jasnej tonacji przez Macieja Skupińskiego. Biel kontrastuje tu z ciepłym, ciemnobrązowym kolorytem wykończonych fornirem ściennych okładzin. Na tym tle korzystnie prezentują się barwne, nowoczesne meble, które nie występują tu w nadmiarze, służąc przede wszystkim wygodzie mieszkańców domu. Zgodnie bowiem z ich intencją, tym, co powinno przyciągać wzrok, jest widok ogrodu za panoramicznymi oknami.
Na piętro prowadzą dwubiegowe schody (zdjęcie). Zaprojektowano tu dwie sypialnie z pokojem kąpielowym i garderobą. Urządzenie pokoi cechuje szlachetny minimalizm. Przeważają barwy bieli, czerni i ciepłych odcieni drewna. Pomieszczenia wypełnia intensywne światło, docierające do wnętrza przez okna z widokiem na ogród, a także okna połaciowe umieszczone w dachu.
Skomentuj:
Świetna modernizacja starego, wrocławskiego domu