Ubiegłej jesieni nie zdążyliśmy wykończyć okapu dachu. Zimą sporo i mocno wiało. Skutek tego jest taki, że w kilku miejscach folia wstępnego krycia się podarła. Czy da się ją naprawić bez zdejmowania dachówki? I czy w ogóle naprawa jest konieczna - może wystarczy przymocować podbitkę? Małgorzata K., Jeżewice
1 z 10Porwana membrana dachowa - Fot. Małgorzata Krośnicka
2 z 10Rozerwaną lub dziurawą folię można naprawić za pomocą taśmy - Fot. Fakro
3 z 10Zanim ekipa dekarska zabierze się do układania właściwego pokrycia, wszystkie uszkodzenia folii dachowej powinny zostać naprawione - Fot. Rafał Polak-Kuchta
4 z 10Warstwa wstępnego krycia spełnia swoją rolę tylko wtedy, gdy jest szczelna - Fot. Liliana Sokołowska
5 z 10Euroband marki Fakro - taśma reperacyjna pokryta folią aluminiową, szer. 50 mm - Fot. Fakro
6 z 10Taśma uszczelniająca mocowania folii do krokwi marki Fakro, szer. 40 mm - Fot. Fakro
7 z 10Taśma reperacyjna do membran marki MDM, szer. 50-100 mm, dł. 25 m - Fot. MDM
8 z 10Alufix marki Fakro - taśma reperacyjna, akrylowa, pokryta folią aluminiową, szer. 75 mm - Fot. Fakro
9 z 10Podczas układania dachówki fachowcy muszą uważać, by nie uszkodzić membrany dachowej - Fot. Liliana Sokołowska
10 z 10Pod dachówkę czy blachę można zastosować papę na pełnym deskowaniu - Fot. Liliana Sokołowska
Naprawa folii wstępnego krycia
Uszkodzenia membrany dachowej wcale nie należą do rzadkości - zdarzają się nawet podczas jej rozpinania na dachu. Dlatego na rynku jest spory wybór samoprzylepnych taśm reperacyjnych, którymi można podkleić naderwaną lub przedziurawioną folię. Dostępne są także folie naprawcze.
U Czytelniczki miejsce, w którym membrana została naderwana, jest na tyle łatwo dostępne, że prawdopodobnie nie trzeba będzie zdejmować dachówki. Nie radzę jednak samodzielnie próbować naprawiać warstwy wstępnego krycia. Być może folia jest zbyt zniszczona, by dało się ją po prostu przykleić, a wówczas konieczne będzie wykonanie łatek z nowo dociętych kawałków membrany i wsunięcie ich między pokrycie dachu a krokwie. To zadanie dla dobrego fachowca, który oceni, jak duże są zniszczenia, i w jaki sposób najlepiej je naprawić.
Nie warto jednak czekać z tym do następnej wiosny. Teoretycznie, po ułożeniu dachówki czy blachy na membranę nie pada deszcz ani nie działa wiatr. Jednak pokrycia dachowe nie są w pełni szczelne. Niezabezpieczona więźba może więc ulec zawilgoceniu od góry. Na dodatek, przy nieosłoniętym okapie podczas opadów zawsze powstają większe lub mniejsze zacieki na krokwiach. Szczególnie, gdy opadom deszczu towarzyszy silny wiatr. Może to spowodować głębokie zawilgocenie drewnianych elementów więźby dachowej, a także murów domu.
Poza opisaną sytuacją, jedynym właściwie momentem, kiedy może dojść do uszkodzenia folii wstępnego krycia, jest jej montaż oraz układanie pokrycia dachowego. Najczęściej dochodzi do tego na skutek zbyt silnego naprężenia membrany, albo gdy dekarz upuści na nią jakieś ciężkie narzędzie.
Nie jest to wielkie nieszczęście, jeśli rozerwana folia zostanie od razu naprawiona za pomocą odpowiedniej taśmy (przed jej naklejeniem powierzchnię trzeba odkurzyć i odtłuścić). Jedyny rodzaj dziur, jaki może się okazać niebezpieczny, to te wypalone przez popiół spadający z papierosów palonych przez wykonawców podczas prac dekarskich. Palacze ustawieni pod wiatr nie zauważają, że zanim popiół z papierosów spadnie, ulega rozżarzeniu i w postaci wielu iskierek jest rozwiewany przez wiatr na dużej przestrzeni. Pojedynczy papieros może więc spowodować powstanie w folii wstępnego krycia dużej liczby drobnych dziur.
Są zazwyczaj małe i trudno je zauważyć, a jeszcze trudniej skutecznie naprawić, by folia była szczelna. Dlatego wypalone dziury są tak groźne dla membran. Przepalona w wielu miejscach folia dachowa będzie przepuszczała powstałe pod zasadniczym pokryciem skropliny lub wodę z topniejącego śniegu. Na dachu powinien więc obowiązywać całkowity zakaz palenia. W przeciwnym razie, już po ułożeniu właściwego pokrycia, stwierdzenie przyczyny przeciekania dachu nie będzie łatwe.
Po co jest warstwa wstępnego krycia
Fundamentalnym zadaniem membrany dachowej jest zabezpieczenie poddasza i ocieplenia przed przeciekiem pokrycia dachowego, oraz odprowadzanie pary wodnej powstającej w izolacji cieplnej poddasza wskutek wahań temperatury. W upalne dni powierzchnia pokrycia mocno się nagrzewa, w nocy zaś ochładza do kilkunastu stopni. Następuje efekt skraplania pary wodnej znajdującej się na poddaszu oraz w izolacji. Wędruje ona do góry przez membranę i osadza się na spodniej stronie arkuszy blachy lub dachówki. Skapuje potem na membranę i spływa do rynny.
Drugą metodą wykonywania warstwy wstępnego krycia, jest ułożenie papy na pełnym deskowaniu. Czasami takie rozwiązanie stosuje się do zabezpieczenia niepokrytego dachu przed zimą, albo gdy na dłużej wstrzymujemy prace na budowie - membrana nie powinna być bowiem wystawiona na działanie słońca (promieniowania UV) oraz wiatru.
Skomentuj:
Porwana membrana dachowa