Standardowe szerokości kabin sprzed kilkunastu lat zmieniły się z 70 do 90 cm. Jednak współczesne kabiny optycznie nie zajmują więcej miejsca, bo coraz częściej wyglądają, jakby ich wcale nie było - Fot. RONAL
Zaproszeni przez naszą redakcję fachowcy przedstawiają swoje opinie na temat kabin prysznicowych. W spotkaniu ekspertów wzięli udział: Joanna Majchrzak - kierownik działu marketingu w firmie SANPLAST, Regina Nowacka - menedżer kategorii w sieci marketów budowlanych OBI oraz Artur Banasiak - product manager w firmie SANITEC KOŁO.
1 z 4Standardowe szerokości kabin sprzed kilkunastu lat zmieniły się z 70 do 90 cm. Jednak współczesne kabiny optycznie nie zajmują więcej miejsca, bo coraz częściej wyglądają, jakby ich wcale nie było - Fot. RONAL
2 z 4Artur Banasiak z firmy SANITEC KOŁO - Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
3 z 4Joanna Majchrzak z firmy SANPLAST - Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
4 z 4Regina Nowacka z sieci marketów budowlanych OBI - Fot. Filip Klimaszewski / Agencja Gazeta
Jakie kabiny kupują Polacy?
Joanna Majchrzak:
Użytkownicy mniejszych łazienek szukają rozwiązań zajmujących niewiele miejsca. Najczęściej wybierają narożne kabiny półokrągłe, z przesuwnymi drzwiami, które po otwarciu nie zabierają cennej przestrzeni potrzebnej do zainstalowania umywalki, miski ustępowej czy pralki.
Artur Banasiak:
Inwestorzy dobrze sytuowani, mając do dyspozycji większe łazienki, mogą oprócz funkcjonalności, kierować się modnymi rozwiązaniami, które zakładają prostotę i minimalne wzornictwo. Szukają kabin półokrągłych i prostokątnych, z jak najmniejszą liczbą elementów konstrukcyjnych i profili, o dużych, jednorodnych przeszkleniach, najczęściej z uchylnymi drzwiami. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się kabiny typu walk-in - otwarte, bez drzwi, do wchodzenia bezpośrednio z dwóch stron lub z jednej albo przez suchy przedsionek. Są montowane z bardzo niskim brodzikiem lub bezpośrednio na podłodze.
Regina Nowacka:
Tak wygląda tradycyjny rynek sprzedaży. Natomiast klienci marketów budowlanych najczęściej decydują się na kabiny z hydromasażem. Ich dużym atutem jest atrakcyjna cena - od 1000 do 2500 zł. Jeśli klient do wyboru ma tradycyjną kabinę za 800 zł, to chętniej kupi niewiele droższą wersję z dodatkową funkcją hydromasażu, nawet jeśli nie korzysta z niej regularnie.
Gotowa kabina z hydromasażem jest zamkniętym boksem - ze ścianami i dachem. Można ją wstawić do łazienki bez konieczności układania płytek ściennych. Takie modele bardzo dobrze sprawdzają się w domach letniskowych, gdzie nie chcemy inwestować dużej sumy pieniędzy w wykańczanie pomieszczenia.
W wyposażeniu kabiny można znaleźć baterię zwykłą lub z termostatem, rączkę i górną głowicę prysznicową, a ponadto: dysze do hydromasażu, funkcję pary, siedzisko, półkę na kosmetyki, oświetlenie, lustro, radio, telefon oraz inne udogodnienia. Przede wszystkim dużym powodzeniem cieszą się modele z głębokim brodzikiem, w którym można wykąpać dziecko czy nawet zrobić pranie. Ze względu na małą ilość miejsca jaką zajmują, chętniej wybierane są kabiny narożne i półokrągłe, z przesuwnymi drzwiami.
Jaki brodzik?
Joanna Majchrzak:
Osoby wybierające najtańsze kabiny, kupują zazwyczaj brodziki głębokie, co po części wymusza konstrukcja takich kabin. Modele ze średniej półki cenowej najczęściej montuje się na brodzikach o głębokości 6-10 cm, a z droższych serii - 4-6 cm. Cieszące się dużą popularnością bardzo płytkie brodziki o głębokości 1-3 cm, montowane są na równi z poziomem podłogi. Modne natomiast są kabiny stawiane bezpośrednio na kafelkach, bez stosowania brodzika. Wodę z natrysku odprowadza umieszczona w podłodze kratka odpływowa lub odpływ liniowy.
Które materiały są najpopularniejsze?
Artur Banasiak:
Większość producentów oferuje ścianki kabin wykonane ze szkła hartowanego. W razie rozbicia rozpada się ono na drobne kawałki. Stosuje się tafle o grubości od 3 do 10 mm; te grubsze są bardziej stabilne. Zwłaszcza modele bezprofilowe, w których zastosowano tylko zawiasy, wymagają użycia grubszego materiału na przeszklenia. Muszą być na tyle stabilne, żeby utrzymać ciężar opierającego się o nie ciała. Przy kabinach z profilami wystarczy szkło o grubości 3-6 mm.
Wśród najtańszych produktów oferowanych na rynku spotyka się jeszcze produkty z plexi zwanego potocznie pleksą.
Joanna Majchrzak:
Najchętniej wybierane jest szkło przezroczyste. Ale zainteresowaniem cieszy się też szkło mrożone, w kolorze grafitowym albo ze wzorami nakładanymi metodą sitodruku. Kabiny z pleksy zdobione są perełkami, falami czy floresami.
Regina Nowacka:
Kabinę kupujemy z dopasowanym do niej brodzikiem, najczęściej akrylowym. Jest to materiał ciepły, przyjemny w dotyku, łatwy do czyszczenia i usuwania ewentualnych zarysowań. Często jednak bywa mylony z tworzywem sztucznym, który nie jest tak trwały i łatwy w użytkowaniu. Brodziki z tworzywa sztucznego szybciej ulegają zniszczeniu i przebarwiają się.
Artur Banasiak:
Pośród droższych rozwiązań popularnością cieszą się brodziki z tzw. sztucznego marmuru. Są bardzo trwałe i miłe w zetknięciu ze skórą. W ofertach firm znajdziemy również rzadziej używane modele emaliowane, stalowe, ceramiczne oraz zrobione z drewna.
Jakie są typowe wymiary kabin?
Joanna Majchrzak:
Właściciele małych łazienek znajdą wciąż na rynku modele o szerokości 70 czy 75 cm. Obecnie standardem są jednak szerokości 80 i 90 cm, a największe kabiny osiągają 180 cm. Wysokość, nie licząc brodzika, to najczęściej 185-195 cm, ale są też produkowane wyższe - 200 lub 215 cm. Niższe, o wysokości 175 cm, to najczęściej kabiny wykonane z pleksy.
Artur Banasiak:
U wielu producentów za dopłatą można zamówić kabinę nietypową, z dodatkową ścianką, podcięciem czy skosem. Taka dowolność jest przydatna zwłaszcza w drzwiach do dużej wnęki zbudowanej z trzech wymurowanych ścian, do której w dowolny sposób możemy dobrać przeszklenie składające się na przykład ze stałej tafli i drzwi.
Co zrobić, gdy połamią się rolki w kabinie?
Artur Banasiak:
Zniszczone części można kupić w sklepie, salonie sprzedaży albo u autoryzowanego serwisanta współpracującego z producentem. Można również zamówić do domu usługę z montażem oraz dostarczeniem elementów.
Ile kosztuje kabina?
Regina Nowacka:
W marketach budowlanych za kabinę bez brodzika zapłacimy od ok. 170 zł.
Są to kabiny z plastikowymi profilami, z wypełnieniem z pleksy. Dla bardziej wymagających klientów mamy szklane modele z aluminiowymi profilami, za które zapłacimy od 300 zł.
Joanna Majchrzak:
W salonach sprzedaży i hurtowniach instalacyjnych ceny szklanych kabin z najniższego segmentu sprzedaży wahają się od 300 do 1 tys. zł. W produktach tej klasy wypełnienie szklane jest zazwyczaj mocowane w profilach, a drzwi otwiera się, przesuwając je lub uchylając.
Kabina z drzwiami uchylnymi to wydatek powyżej 1000-2500 zł, a droższe modele, zgodnie z panującymi trendami we wzornictwie, coraz częściej wykonuje się w całości ze szkła. Tafle są połączone tylko zawiasami lub pionowymi profilami.
Skomentuj:
Informator rynkowy - loża ekspertów: kabiny prysznicowe