Zabrudzenia z sadzy można zmyć z dachówek wodą z dodatkiem detergentu, a uszkodzone pojedyncze dachówki łatwo wymienić na nowe - Fot. Shutterstock.com/Gordon Ball Lrps
Pokrycia z dachówek ceramicznych i cementowych są bardzo trwałe, jednak po kilkunastu latach często wymagają odświeżenia lub drobnych napraw. Umiejętnie wykonane, pozwolą przesunąć w czasie generalny remont dachu.
1 z 6Zabrudzenia z sadzy można zmyć z dachówek wodą z dodatkiem detergentu, a uszkodzone pojedyncze dachówki łatwo wymienić na nowe - Fot. Shutterstock.com/Gordon Ball Lrps
2 z 6Dachówki ceramiczne i cementowe układa się na kontrłatach i łatach. Gdy więc popękają albo spadną na warstwę wstępnego krycia mogą ją uszkodzić. Aby taką szkodę naprawić, konieczny jest demontaż przynajmniej części pokrycia - Fot.Shutterstock.com/Deshacam
3 z 6Warstwa wstępnego krycia spełnia swoją rolę tylko wtedy, gdy jest szczelna. Dlatego rozerwaną lub dziurawą membranę dachową trzeba naprawić - Fot. archiwum redakcji
4 z 6Na rozdarciach stosuje się taśmy jednostronne, a do podklejenia dwustronne. Połączenia z murem, drewnem, kominem i okapem uszczelnia się klejami w kartuszach - Fot. Fakro
5 z 6Do podklejenia membrany stosuje się odpowiednie taśmy. Przed ich naklejeniem powierzchnię folii wstępnego krycia trzeba odkurzyć i odtłuścić - Fot. Producenci
6 z 6Dachówki z przebarwioną lub uszkodzoną wierzchnią warstwą wymagają malowania. Po oczyszczeniu warto zabezpieczyć dachówki przed ponownym zabrudzeniem, na przykład na niemalowane dachówki cementowe nanieść bezbarwny impregnat, a malowane odnowić warstwą przeznaczonej do tego farby - Fot. czystydach.pl
Nawet na tak trwałym pokryciu dachowym, jakim są dachówki ceramiczne i cementowe, może pojawić się zielony lub szary nalot, a pojedyncze elementy mogą się obluzować. Z czasem może dojść do uszkodzenia pojedynczych dachówek. Najczęściej jest to spowodowane silnym wiatrem i zmianami temperatury, wskutek czego na powierzchni dachówek powstają rysy i pęknięcia. Uszkodzone pojedyncze dachówki mogą spowodować nieszczelność warstwy wstępnego krycia. Dlatego należy wymienić je jak najszybciej, gdyż może to być przyczyną przeciekania dachu.
Na szczęście zły wygląd pokrycia nie zawsze oznacza, że jest potrzebna kosztowna jego całkowita wymiana lub skomplikowany remont, wiążący się z naprawą więźby dachowej. Czasem wystarczy umycie odpowiednimi preparatami, zastąpienie pojedynczych dachówek nowymi, ponowne zamontowanie akcesoriów dachowych lub też uszczelnienie obróbek blacharskich.
Przed rozpoczęciem prac potrzebne są oględziny dachu. To zadanie dla doświadczonego dekarza, który oceni, jak duże są zniszczenia, i w jaki sposób najlepiej je naprawić.
Zabrudzenia z sadzy można zmyć z dachówek wodą z dodatkiem detergentu, a uszkodzone pojedyncze dachówki łatwo wymienić na nowe
Uszczelnianie wstępnego krycia dachu
Dachówkami zwykle kryje się dachy ze wstępnym kryciem z membrany dachowej. Jej uszkodzenia wcale nie należą do rzadkości - zdarzają się nawet podczas rozpinania na dachu. Najczęściej dochodzi do tego na skutek zbyt silnego naprężenia membrany albo gdy dekarz upuści na nią ciężkie narzędzie.
Gdy miejsce, w którym membrana została naderwana, jest łatwo dostępne (na przykład okap bez podbitki) prawdopodobnie nie trzeba będzie zdejmować dachówki. W przeciwnym razie jest to konieczne. Jeśli folia jest zbyt zniszczona, by dało się ją po prostu przykleić, wówczas trzeba będzie wykonać łatki z nowo dociętych kawałków membrany i wsunąć je między pokrycie dachu a krokwie. Do tego celu najlepiej użyć samoprzylepnych taśm reperacyjnych, którymi można podkleić naderwaną lub przedziurawioną folię.
Uwaga! Trudno skutecznie naprawić membranę z drobnymi dziurami, wypalonymi przez popiół z papierosów palonych przez dekarzy na dachu. Taką folię trzeba w całości wymienić.
Jeśli dachówki były układane na deskowaniu krytym papą, która jest nieszczelna, łatwo to naprawić. Odspojone pasy papy wystarczy podkleić klejem bitumicznym lub uszczelniaczem dekarskim i dodatkowo zabezpieczyć specjalnymi taśmami.
Odświeżenie powierzchni dachówek
Zabrudzenia i pojawienie się mchu lub glonów na osłoniętych połaciach dachu - od strony północnej lub zacienionych - jest tylko kwestią czasu. Jest to proces naturalny, który nie wpływa na trwałość dachówek. Co więcej, mchy są znakomitym wskaźnikiem czystości środowiska. Rozwijają się tam, gdzie w powietrzu i wodzie opadowej nie ma zanieczyszczeń, na które są wrażliwe.
Pokrycie z dachówek odświeża się specjalnymi preparatami i zmywa wodą. Umiejętnie trzeba obchodzić się z powierzchniami angobowanymi i glazurowanymi, ponieważ można zniszczyć ich powłokę. Najwygodniej jest zamówić ekipę, która profesjonalnie usunie zabrudzenia i nielubianą "zieleń".
Samo mycie dachówek może nie wystarczyć, by pozbyć się na zawsze niechcianego nalotu, zwłaszcza z niemalowanych dachówek. Mchy wrastają w ich powierzchnię głęboko. Dach trzeba więc pomalować preparatem biobójczym, który zniszczy resztki organizmów i zabezpieczy go przed ponownym pojawieniem się ich. Dobrym sposobem jest montowanie w kalenicy dachu miedzianych taśm (woda deszczowa z jonami miedzi niszczy mech).
Skomentuj:
Drobne naprawy: dach z pokryciem z dachówek