Projekt wnętrza: Magdalena Wesołowska-Latos i Monika Romanowska/Zizi Studios Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski
POKÓJ DZIENNY. Mimo że pokój jest oszczędnie umeblowany i dość skromnie ozdobiony, wygląda bardzo atrakcyjnie. To głównie zasługa efektownie wykończonych ścian. - Fot. Rafał Lipski
Ściany przestały już być neutralnym tłem mebli i wieszanych na nich ozdób. Teraz to właśnie one mają przyciągać wzrok bajecznymi kolorami, ciekawą fakturą, oryginalnymi wzorami. Krótko mówiąc, w modnym salonie czy sypialni idealnie gładki, jednobarwny (zwłaszcza biały) tynk stał się po prostu niemodny.
1 z 4POKÓJ DZIENNY. Mimo że pokój jest oszczędnie umeblowany i dość skromnie ozdobiony, wygląda bardzo atrakcyjnie. To głównie zasługa efektownie wykończonych ścian. - Fot. Rafał Lipski
2 z 4POKÓJ DZIENNY. Ścianę za kanapą wyklejono szerokim pasem ciemnej tapety (użyto dwóch wzorów pochodzących z jednej serii). To dobry sposób na to, by jasny mebel nie zlewał się z tłem w podobnym kolorze. - Fot. Rafał Lipski
3 z 4POKÓJ DZIENNY. Okładzina z ręcznie formowanych plastrów cegły o nierównomiernej powierzchni przypomina stary mur, co w nowym budynku początkowo wydaje się zaskakujące. - Fot. Rafał Lipski
4 z 4POKÓJ DZIENNY. Kolorowe akcenty mają zbawienny wpływ na wygląd wnętrza utrzymanego w stonowanej kolorystyce - wprowadzają do niego mnóstwo życia. - Fot. Rafał Lipski
Ten najnowszy trend w wykańczaniu ścian bez wątpienia wiąże się z potrzebą pozbycia się chłodu i nadmiernej sterylności z nowoczesnych, nieprzeładowanych sprzętami wnętrz. Taka idea przyświecała również projektantom tego pokoju dziennego. Z założenia miało się w nim znaleźć niewiele mebli - kanapa, kilka pufów, stolik kawowy i szafka pod telewizor, czyli tylko to, co naprawdę niezbędne do wygodnego wypoczynku. Na dodatek wybrano beże i brązy, a więc barwy bardzo spokojne. Zachodziła obawa, że pomieszczenie - nawet gdy pojawią się w nim dekoracyjne drobiazgi - wyda się mało interesujące. Stąd pomysł, aby wyraziście ozdobić duże płaszczyzny ścian.
Zdecydowano się na modną od pewnego czasu cegłę. W grę nie wchodziło jednak usunięcie tynku z wybranej ściany, bo ta została zrobiona z płyt gipsowo-kartonowych. Dlatego sięgnięto po specjalną okładzinę - ręcznie formowane klinkierowe płytki grubości 2 cm, dostępne w kilku kolorach (cena około 140 zł/m kw). Wyłożono nią ścianę, przy której stoi szafka ze sprzętem radiowo-telewizyjnym. Drugą ozdobiono ciemną tapetą, od której zdecydowanie odcina się kanapa w jasnym obiciu. Pozostałe pomalowano na jasnokremowo. Taki sam odcień ma również dywan i abażury lamp. Natomiast pufy oraz dodatki (poduchy i wazony) są w pomarańczowym kolorze - tak intensywnym, że wydaje się płonąć. Teraz o nudzie we wnętrzu mówić już nie można.
Skomentuj:
Ściana jak murowana