Kolory - doskonałe narzędzie, które pozwala poprawić niekorzystne proporcje pomieszczeń: małych, niskich albo zbyt wąskich.
1 z 6Wnętrza. Światło i przestrzeń. Wszystko, co jasne, wydaje się większe - to zasada znana od lat. Ale nowością są farby, które niezależnie od odcienia odbijają znacznie więcej światła niż tradycyjne emulsje. Dzięki temu nawet małe pomieszczenie zyskuje 'oddech'. - Fot. Dulux
2 z 6Wnętrza. Sufit w górę. W niskich pomieszczeniach najlepiej nadać mu jasny kolor. Doskonale sprawdza się biel, a zwłaszcza jej chłodne, śnieżne odcienie. Aby jeszcze bardziej "podnieść" sufit, farbą o tej samej barwie warto pomalować również 10-centymetrowy pas ścian tuż pod nim. - Fot. Benjamin Moore
3 z 6Wnętrza. Jasno-ciemno. Pas ciemniejszego brązu na krótszej ścianie pomalowanej na popielaty kolor sprawia, że ściana ta wydaje się przybliżać do patrzącego. W ten sposób możemy korygować proporcje pomieszczeń w kształcie wydłużonego prostokąta. - Fot. Dekoral
4 z 6Wnętrza. Zasada kontrastu. Pionowe podziały - część ściany pomalowano na ciemny antracyt, a część na jasnoszary odcień. Pozostałe powierzchnie są białe. Dzięki takiemu doborowi barw i układowi szerokich pasów wnętrze zyskało na przestronności. - Fot. Dekoral
5 z 6Wnętrza. Siła pasów. Jak mogą oddziaływać na nasz wzrok paski, wie chyba każda kobieta - pionowe wyszczuplają i wyciągają w górę, poziome poszerzają i skracają. Takie same efekty uzyskamy, malując w pasy ściany pomieszczenia. - Fot. Tikkurila
6 z 6Wnętrza. Pod skosami. Pionowe pasy pod skosem dachu to dobry pomysł na 'podwyższenie' najniższej części pokoju. Dodatkowo skosy warto pomalować na ten sam (jasny) odcień co sufit - stopią się z nim i nie zdominują przestrzeni. - Fot. Benjamin Moore
Dzięki specyficznym właściwościom ludzkiego oka możemy wpływać na to, jak odbieramy przestrzeń. Kluczem jest sposób percepcji kolorów oraz działanie światła. W największym skrócie: to, co ma ciemny ciepły odcień, wydaje się bliższe patrzącej osoby, a wszystkie powierzchnie utrzymane w jasnych chłodnych barwach oddalają się.
Należy jednak pamiętać, że kolor, który niekorzystnie wpływa na małe wnętrza, może dobrze działać w przestronniejszych. I tak, ciemne ciepłe odcienie sprawią, że niewielki pokój wyda się ponury, ale większemu dodadzą przytulności. Warto też dokładnie oceniać wybrane barwy, gdyż nie każdy róż jest ciepły, a zielonkawy błękit - nie zawsze chłodny.
Skomentuj:
Jak optycznie powiększyć wnętrze