Pełna symbioza. Biurko nie musi być schowane w dosłownym tego słowa znaczeniu. Często wystarczy wybrać taki model, który nie będzie dominować w pomieszczeniu. Oczywiście nie powinien to być mebel typowo gabinetowy - ciężki i masywny, bo taki wszędzie rzuca się w oczy. Co innego dopasowane do wystroju lekkie biureczko - ono może nawet uatrakcyjnić wygląd całego wnętrza. - Fot. Rafa´ Lipski
Elegancka kanapa i praktyczne biurko - coraz częściej musimy je pomieścić w pokoju dziennym. Jak zaaranżować miejsce do pracy, by reprezentacyjne wnętrze nie straciło charakteru?
1 z 8Pełna symbioza. Biurko nie musi być schowane w dosłownym tego słowa znaczeniu. Często wystarczy wybrać taki model, który nie będzie dominować w pomieszczeniu. Oczywiście nie powinien to być mebel typowo gabinetowy - ciężki i masywny, bo taki wszędzie rzuca się w oczy. Co innego dopasowane do wystroju lekkie biureczko - ono może nawet uatrakcyjnić wygląd całego wnętrza. - Fot. Rafa´ Lipski
2 z 8Spójność stylowa. To właśnie ona gwarantuje sukces. Dobrym przykładem jest ten pokój dzienny. Miejsce do pracy urządzono przy jednej ze ścian, w bliskim sąsiedztwie części wypoczynkowej. Wybrano biurko o lekkiej konstrukcji i formie inspirowanej wzornictwem chińskim. Dodatki (abażur lampy, poduszki) są w tym samym stylu. To sprawia, że wystrój wnętrza, mimo połączenia różnych funkcji, jest jednorodny. - Fot. Rafa´ Lipski
3 z 8W barwie siła. O dekoracyjnym wyglądzie kąta do pracy decyduje nie tylko forma biurka i fotela, ale również kolor ściany. Pomalowano ją na ciemny fiolet - barwę kojarzącą się z dostatkiem i powagą.
4 z 8Miejsce dobrze wykorzystane. W niezbyt dużym pokoju dziennym, który pełni jednocześnie funkcję sypialni i gabinetu, na miejsce do pracy przeznaczono róg pomieszczenia. Zamiast tradycyjnego biurka umieszczono w nim narożny blat. - Fot. Rafał Lipski
5 z 8Niknące biurko. Z części wypoczynkowej blat jest niewidoczny - zasłania go niska ścianka z płyt gipsowo-kartonowych pomalowana na taki sam kolor jak ściany. Można więc spokojnie odpoczywać, nie myśląc o pracy...
6 z 8Salonowy wygląd. W aneksie do pracy sprzęt typowo biurowy ustawiono tak, aby nie było go widać z części wypoczynkowej - stąd można dostrzec tylko książki, płyty CD, lampki i ustawione na półkach dekoracyjne drobiazgi. Meble w tym minigabinecie są zrobione z drewna czereśniowego.
7 z 8Razem, a jednak oddzielnie. W otwartej przestronnej strefie dziennej znalazło się również miejsce na komfortowy kąt do pracy. Chociaż jest on wyraźnie wydzielony ze wspólnej przestrzeni, to jednak niecałkowicie od niej odizolowany - ścianki z matowego szkła zasłaniają go jedynie od strony kuchni i jadalni.
8 z 8Więcej światła. Aby w gabinecie nie brakowało naturalnego światła, otwarto go na pokój dzienny. Temu celowi służą także przeszklone ścianki. Wieczorem miejsce do pracy oświetlają reflektorki.
Pełna symbioza. Biurko nie musi być schowane w dosłownym tego słowa znaczeniu. Często wystarczy wybrać taki model, który nie będzie dominować w pomieszczeniu. Oczywiście nie powinien to być mebel typowo gabinetowy - ciężki i masywny, bo taki wszędzie rzuca się w oczy. Co innego dopasowane do wystroju lekkie biureczko - ono może nawet uatrakcyjnić wygląd całego wnętrza. - Fot. Rafa´ Lipski
Spójność stylowa. To właśnie ona gwarantuje sukces. Dobrym przykładem jest ten pokój dzienny. Miejsce do pracy urządzono przy jednej ze ścian, w bliskim sąsiedztwie części wypoczynkowej. Wybrano biurko o lekkiej konstrukcji i formie inspirowanej wzornictwem chińskim. Dodatki (abażur lampy, poduszki) są w tym samym stylu. To sprawia, że wystrój wnętrza, mimo połączenia różnych funkcji, jest jednorodny. - Fot. Rafa´ Lipski
W barwie siła. O dekoracyjnym wyglądzie kąta do pracy decyduje nie tylko forma biurka i fotela, ale również kolor ściany. Pomalowano ją na ciemny fiolet - barwę kojarzącą się z dostatkiem i powagą.
Miejsce dobrze wykorzystane. W niezbyt dużym pokoju dziennym, który pełni jednocześnie funkcję sypialni i gabinetu, na miejsce do pracy przeznaczono róg pomieszczenia. Zamiast tradycyjnego biurka umieszczono w nim narożny blat. - Fot. Rafał Lipski
Niknące biurko. Z części wypoczynkowej blat jest niewidoczny - zasłania go niska ścianka z płyt gipsowo-kartonowych pomalowana na taki sam kolor jak ściany. Można więc spokojnie odpoczywać, nie myśląc o pracy...
Salonowy wygląd. W aneksie do pracy sprzęt typowo biurowy ustawiono tak, aby nie było go widać z części wypoczynkowej - stąd można dostrzec tylko książki, płyty CD, lampki i ustawione na półkach dekoracyjne drobiazgi. Meble w tym minigabinecie są zrobione z drewna czereśniowego.
Razem, a jednak oddzielnie. W otwartej przestronnej strefie dziennej znalazło się również miejsce na komfortowy kąt do pracy. Chociaż jest on wyraźnie wydzielony ze wspólnej przestrzeni, to jednak niecałkowicie od niej odizolowany - ścianki z matowego szkła zasłaniają go jedynie od strony kuchni i jadalni.
Więcej światła. Aby w gabinecie nie brakowało naturalnego światła, otwarto go na pokój dzienny. Temu celowi służą także przeszklone ścianki. Wieczorem miejsce do pracy oświetlają reflektorki.
Skomentuj:
Salon z miejscem do pracy