Parki Budapesztu

Tekst i zdjęcia Aneta KRYSZAK, architekt krajobrazu

Nowoczesne parki w Europie kojarzą się przede wszystkim z Francją. Tymczasem podobnymi rozwiązaniami mogą się pochwalić także i nasi bratankowie znad Dunaju.

Park Millennium

znajduje się w historycznej części miasta - Budzie, na terenie starej fabryki o nazwie Ganz, przy ulicy Feny. Zaprojektowano go, aby uczcić koniec tysiąclecia.

Ze względu na nowoczesne rozwiązania uznawany jest za pierwszy eksperymentalny park na Węgrzech. Porównać go można z paryskim La Vilette lub parkiem Citroena, które mają równie "fabryczną genezę". Część starych przemysłowych budynków przebudowano na sale koncertowe, wystawowe, kawiarenki i kluby. Wokół założono pięciohektarowy park. W centrum, wzdłuż głównej alei, zbudowano zbiornik wodny. W kilku miejscach przerzucono nad nim ażurowe pomosty. Na części stawu rosną... drzewa.

Z oddali wyglądają, jakby wyrastały bezpośrednio z wody, w rzeczywistości jednak posadzono je w specjalnych misach. Z awangardowymi elementami (taflami szkła, rozległymi powierzchniami gładkich trawników i odbijającej świetlne refleksy wody) skontrastowano malowniczy teren o łagodnie pofalowanej rzeźbie, który imituje naturalny krajobraz Węgier. Na sztucznie uformowanych pagórkach założono miniwinnicę, posadzono jabłonie, kolumnowe topole, a nawet zasiano poletko pszenicy.

Park Placu Elżbiety,

położony w samym sercu Budapesztu, przy ulicy Deak, otwarto rok temu. Powstał na ogromnych fundamentach, pierwotnie przewidzianych pod Teatr Narodowy. Pod ziemią znajduje się parking, na poziomie środkowym - sale konferencyjne, na najwyższym zaś założono blisko hektarowy park z drzewami, krzewami, trawnikiem i zbiornikiem wodnym. Architekci nie mieli łatwego zadania. By rozpocząć prace, najpierw trzeba było skonstruować przykrycie głębokiej na 11 metrów "dziury" - pozostałości po budowie. Ponieważ park zaprojektowano na dachu konstrukcji, ze względu na jej ograniczoną wytrzymałość można tam było położyć maksymalnie półtorametrową warstwę ziemi. Dla drzew to za mało, dlatego przy krawędzi stropu usypano niewielkie stoki. Zyskano w ten sposób ciekawy element rzeźby terenu, przywodzący na myśl falę, która dzieli park na dwie części: rozległą wewnętrzną i wąską zewnętrzną, sąsiadującą z ruchliwą ulicą.

Najciekawszym pomysłem jest zbiornik wodny - duży (660 m2) i płytki (tylko 0,4 m). Jego szklane dno to zarazem przezroczysty sufit znajdujących się pod nim pomieszczeń. Dzięki temu rozwiązaniu promienie słoneczne przenikają do wnętrz i rozświetlają je, a na ścianach można obserwować grę światła. Do zbiornika przylega trawiasta plaża z ukrytymi w niej małymi wodotryskami. Na granicy parku stoją cztery szklane budowle. Na ich lśniących ścianach wytrawiono obrazy, m.in. przedstawiające stary Budapeszt. W środku kryją windy dla niepełnosprawnych, wyjścia ewakuacyjne ze znajdujących się poniżej sal oraz urządzenia wentylacyjne.

ŹRÓDŁO:
    Więcej o:

Skomentuj:

Parki Budapesztu