Jeże w ogrodzie. Jak pomóc jeżom? Domek dla jeża. Jak kochają się jeże?

dr Andrzej G. Kruszewicz, KJ

Jeż to sympatyczne, nieszkodliwe, a wręcz bardzo pożyteczne zwierzę, które coraz częściej potrzebują naszej pomocy.

Jak wygląda jeż?

Przeciętny mieszkaniec naszego kraju jeża zna. Większość nawet go widziała, a prawie wszyscy darzą sympatią i nie mają nic przeciwko jego obecności w ogrodzie czy sadzie. Jeże występują w bajkach i kreskówkach, a także w... sprawdzianach z ortografii. Dość powszechny jest stereotyp, że jeż nadziewa na swoje kolce jabłka i zanosi je do spiżarni, co nie jest prawdą. Jeże są mięsożerne i nie mają spiżarni - to co znajdą, zjadają od razu.

Z kolców jeż słynie - ma ich na ciele około pięciu tysięcy. Są to przekształcone włosy, złożone z tej samej substancji co nasze włosy i paznokcie - z białka zwanego keratyną. Tak jak włosy wyrastające z cebulek, mają 2-3 cm długości i około 2 mm średnicy. Kolce są u dołu delikatne i elastyczne. Pozwala to jeżowi poruszać nimi, ustawiać je na sztorc lub składać. Kolce stanowią znakomitą obronę przed wrogiem. Wiele zwierząt jeży się na widok tego niewielkiego, mierzącego około 30 cm długości ssaka, a on dzięki kolcom pozostaje bezpieczny.

Jeże mają zwyczaj zwijania się w kulkę. Pozwala na to specjalny system mięśni, a zwłaszcza ukryty tuż pod skórą tzw. mięsień okrężny. Jest bardzo elastyczny, co pozwala zwierzęciu pozostać nawet bardzo długo w takiej, z naszego punktu widzenia skrajnie niewygodnej, pozycji. Jest wtedy prawie całkiem owinięty ochronną powłoką, zostaje tylko niewielka szczelina na podbrzuszu, umożliwiająca oddychanie. Jeż zwija się w obliczu niebezpieczeństwa. Gdy ono minie, rozwija się powoli, ukazu jąc pozbawiony kolców, wydłużony pyszczek. Jeż chętnie namaszcza śliną swe kolce, które łatwo i szybko wysychają. Zostają na jego grzbiecie przez całe niemal dziesięcioletnie życie, bo zwierzątko nigdy nie linieje.

Kolczasta sierść przed zimnem jeża nie chroni i już w październiku zwierzątko zapada w sen. W kwietniu, gdy się obudzi, zaczynają się gody. Samce walczą o partnerki, przy czym mniej im się przydają kolce, a bardziej zęby i łapy. Zwycięski samiec oddaje się zalotom. Rytuały godowe jeży i ich życie w ogóle o tyle trudno obserwować, że są to przysłowiowe nocne marki. Czasem jednak, zwłaszcza po ciepłym letnim deszczu, wylegają z ukrycia na trawniki i alejki także w dzień.

Jeż w ogrodzie

Jeż chętnie zamieszka, a nawet rozmnoży się w ogrodzie, także tym zagospodarowanym, jeśli tylko prowadzony jest zgodnie z zasadami ekologii. Muszą się tam znaleźć dziksze zakątki, a przede wszystkim właściciel nie może nadużywać chemicznych środków ochrony roślin, które są śmiertelnym niebezpieczeństwem dla jeży, zwłaszcza młodych, kilkumiesięcznych. Pestycydy i nawozy to przyczyna niemal jednej czwartej zgonów tych zwierząt.
Jeż lubi się ukryć w jeżynowym gąszczu. Ale zarośla niekoniecznie muszą być kolczaste. Jeż unika suchych lasów sosnowych, a także miejsc nadmiernie wilgotnych i bagnistych. Wybiera obszary o charakterze parkowym, umiarkowanie wilgotne, bujnie zakrzewione, z gęstym zielonym runem. Drzewa i krzewy liściaste są dlań ważne, bo żeru szuka w ściółce z opadłych liści, z których buduje też gniazdo. W bujnie zarośniętych miejscach czuje się bezpiecznie. Kto chce utrzymać jeża w ogrodzie, zrobi najlepiej, jeżeli zostawi mu tu kąt, gdzie będzie mniej intensywnie gospodarować. Powinny tam rosnąć rozmaite mniej użyteczne rośliny tworzące zwarty busz, a trawy nie powinno się wykaszać. Mogą leżeć ścięte gałęzie, może być magazynowany kompost. Pożądany jest zbiornik wodny, bo jeże umieją pływać i nie gardzą kąpielą, a brzegi stawu zwykle obfitują w owady i dżdżownice.

Jaki pożytek z jeża

Nie powoduje żadnych szkód wśród roślin. Jest zresztą powszechnie lubiany, a w Anglii istnieje nawet towarzystwo zajmujące się jego ochroną. Nic nie stoi na przeszkodzie, by jeże zadomowiły się w naszym ogrodzie. Będziemy z tego mieć same korzyści: jeż tępi owady, zwłaszcza chrząszcze (wśród których jest wiele szkodników), a także niszczące uprawy ślimaki, usuwa padlinę drobnych zwierząt - ptaków, gryzoni czy płazów. Strat natomiast nie powoduje. Tylne nogi przystosowane są wprawdzie do kopania w ziemi, ale nasze jeże prawie nie kopią nor, nie zryją więc ogrodu (zostawią to kretom). Nie ma też obaw, by pojawiły się gromadnie, są to bowiem zdeklarowani samotnicy. Jeże mogą mieć pchły i kleszcze, więc lepiej nie brać ich do rąk. Nie należy też przynosić ich do domu. Pod dachem jeż nie jest pożądanym współlokatorem, bo w nocy tupie, furczy, sapie i fuka. Jeże są zresztą objęte ochroną gatunkową, więc przynoszenie ich do domu jest niezgodne z prawem.

Jeż europejski

Mówiąc "jeż" mamy na myśli jeża europejskiego zasiedlającego większą część naszego kontynentu, a nawet kawałek Azji, wystepującego też np. w Nowej Zelandii, gdzie został przywieziony i gdzie się rozmnożył. Ale nie brak na świecie innych gatunków, jak np. jeż uszaty (Azja), somalijski (Afryka Południowa), czy pustynny (pas afrykańsko-azjatyckich pustyń).

Jeż zachodni i jeż wschodni

W Polsce występują dwa gatunki jeży: europejski, zwany także zachodnim (Erinaceus europeus) i wschodni (Erinaceus roumanicus), który ma białą plamę na piersi. Na zachodzie naszego kraju przebiega granica zasięgu tych blisko spokrewnionych gatunków, ale są i takie miejsca, gdzie występują one razem. Jak wskazuje nazwa, jeden mieszka na wschodzie, a drugi na zachodzie Polski. Gdzieniegdzie w zachodniej Polsce gatunki te żyją razem.

Jak je rozróżnić? To niełatwe, bo trzeba... policzyć igły. Jeż wschodni ma ich około 6,5 tysiąca, jeż zachodni - ponad 8 tysięcy. Zwierzęta różnią się też nieco długością igieł - u jeża zachodniego są o parę milimetrów dłuższe. Istnieje też inny sposób ich identyfikacji. Jeż zachodni ma czarny wzorek na brzuchu i podgardlu, a wschodni - często biały brzuch. Tylko kto będzie oglądał brzuch jeża, który na nasz widok najczęściej zwija się w kulkę i stroszy kolce?

Jeż zapada w sen zimowy

Długość trwania snu zimowego zależy od klimatu: w Nowej Zelandii trwa zaledwie kilka tygodni, a u nas około pół roku. Już w środku lata jeże traktują swoje organizmy jak spiżarnie i objadają się bez umiaru, gromadząc tłuszcz. Jesienią jeż potrafi ważyć ponad kilogram, a gdy się obudzi wiosną - zaledwie 300 g. Do snu przygotowuje sobie gniazdo z liści i traw umocowane patykami. Najpierw gromadzi stertę liści, wciska je w gąszcz, a potem wygniata w nich niszę. Możemy zrobić mu domek ze skrzynki o wymiarach 30 x 30 x 40 cm. Powinien mieć dwa wejścia, a w górnej ściance należy wywiercić otworki doprowadzające powietrze. Skrzynkę dobrze jest umieścić wśród gęstych krzewów, w stosie gałęzi zostawionych na zimę, w grubej ściółce z liści. W naturze zimowe legowiska jeży zapewniają im nawet przy tęgim mrozie temperaturę powyżej 0°C.

Co zrobić, gdy jeż przebudzi się ze snu zimowego?

Zimą jeże hibernują, czyli zapadają w sen, bowiem ich pokarm, np. ślimaki i larwy, jest wtedy niedostępny. Funkcje życiowe jeży zostają ograniczone do minimum. Zapasy zgromadzone w organizmie mają za zadanie pozwolić im przetrwać zimę. Zbyt wczesne przebudzenie jest dla jeża niebezpieczne, bo nie znajdzie wtedy pożywienia. Trzeba więc starać się, by do tego nie doszło. Gdy jednak jeż się uaktywni, dokarmiamy go larwami, które zawierają dużo tłuszczów i białek (dostępne są w sklepach zoologicznych).
O pomoc możemy się też zwrócić do jednego ze stowarzyszeń, np. Nasze jeże lub Ekostraż.

Co je jeż?

Dorosły jeż może mieć do 35 cm. Jesienią, utuczony i pełen zapasów tłuszczyku na zimę, waży nawet ponad 2 kg. Po przebudzeniu z zimowego snu zwykle waży poniżej kilograma, ale i tak jest to nasz największy ssak owadożerny.
Jego pokarmem są głównie:

  • bezkręgowce, zwłaszcza dżdżownice, ślimaki i owady,
  • ale zjada też drobne kręgowce, w tym żaby, małe gryzonie, pisklęta ptaków gniazdujących na ziemi, jaszczurki, węże, a nawet żmije.

Codziennie musi zjeść około 150 gramów pokarmu. Dlatego w chłodniejsze noce zadowala się padliną, a przy drogach poszukuje także dużych zabitych przez auta owadów.

Czym karmić jeże na wiosnę?

Przede wszystkim można urządzić karmnik dla jeży: ustawiamy obok siebie dwie cegły przykryte deską, którą przyciskamy kolejnymi cegłami. Pod deską kładziemy np. karmę dla kotów lub rozdrobnioną wołowinę. Jeże na pewno odwiedzą taką stołówkę, a ze względu na jej rozmiary możemy mieć pewność, że żadne inne zwierzę nie skorzysta z umieszczonego tam pokarmu.
Jeżowi warto także pomóc, uwalniając go od pasożytów, z których najbardziej znanymi są kleszcze z gatunku Ixodes ricinus. Ich obecność może prowadzić do osłabienia zwierzęcia, co na przedwiośniu jest szczególnie groźne. Kleszcze wyciągamy tak, jak robimy to w przypadku kotów i psów

Jeż co mu zagraża

Zwyczaj poszukiwania pokarmu przy drogach bywa zgubny, tym bardziej że jeż zaskoczony przez auto nie ucieka, ale zwija się w kulkę, strosząc kolce. Taki manewr działa w przypadku ataku lisa, borsuka, jenota czy kota, nie jest jednak skuteczną strategią obrony przed pędzącym autem. A że jeży ostatnio bardzo przybyło (gdyż powszechnie stosuje się środki ochrony roślin dużo łagodniejsze dla dzikiej przyrody niż te, które były używane przed naszym wejściem do Unii Europejskiej), więc widuje się ich coraz więcej zabitych na drogach.

Kiedyś, będąc na grzybach w Puszczy Knyszyńskiej, przechodziłem przez asfaltową drogę i na jej poboczu, w trawie, znalazłem martwego, zupełnie świeżego jeża. Położyłem więc go na skraju jezdni, by był lepiej widoczny dla szukającego żeru myszołowa lub kruka. Tak się złożyło, że wygodniej mi było przejść kawałek poboczem drogi i dzięki temu mogłem się przekonać, co się dzieje z jeżem na drodze. Odszedłem może ze sto metrów, gdy pierwsze auto, które mnie minęło, specjalnie zjechało na skraj jezdni, by... rozjechać tego martwego jeża. Wprost nie mogłem w to uwierzyć! Ktoś celowo najechał na zwierzaka, a przecież nie wiedział, że jest on martwy. Mam nadzieję, że tacy kierowcy to jednak absolutny wyjątek.

Jak jeże uprawiają sex?

Mój sąsiad i przyjaciel, chcąc zwabić jeże do swego ogrodu, by powstrzymały plagę ślimaków, poustawiał w nim specjalne domki - takie wypełnione sianem półmetrowe budki z desek zaopatrzone w nieduży otwór wejściowy. Jeże w tych domkach nie tylko ukrywały się na czas dnia, ale nawet w nich zimowały i rodziły młode.

Wiem, że były też dokarmiane mlekiem i kocim granulatem, ale tego akurat nie pochwalam, bo taki pokarm może w pobliże gniazda wabić lisy lub kuny. Lecz dzięki tym budkom i żyjących w nich oswojonym jeżom mogłem się przekonać, jak agresywne wiosną bywają wobec siebie samce i jak zawzięcie potrafią walczyć o dostęp do samicy i możliwość prokreacji.

No właśnie - a jak one TO robią? Czy rzeczywiście ostrożnie, jak przyjęło się dowcipnie odpowiadać na pytanie o to, jak kochają się jeże? Otóż wcale nie - nawet nie w pozycji brzuszek do brzuszka (brzuszki nie są pokryte kolcami, stąd ten przesąd). Robią to tak jak większość zwierząt. Samiec wchodzi na grzbiet samicy, ale dopiero po długotrwałych zalotach, gdyż samica musi być na amory gotowa. Wtedy ona kładzie po sobie kolce i samiec nic nie ryzykuje. Dzieje się to niedługo po przebudzeniu ze snu zimowego, a jeże budzą się, gdy pierwszego wiosennego dnia temperatura powietrza przekroczy 15°C. Zaraz po kilku dniach solidnego żerowania przychodzą im na myśl romanse. I zaczyna się fukanie, tupanie, przepychanie się i sapanie samiczce do ucha.

Jak zbudować domek dla jeża

Taki domek, sklecony z kilku desek, to wyraźny sygnał dla jeża, że jest w naszym ogrodzie mile widzianym gościem. Najlepiej, jeśli ustawimy go w mało uczęszczanej części posesji.

Fot. FLICKR

Jeśli chcemy mieć w ogrodzie jeża, zbudujmy dla niego domek i ustawmy w najrzadziej uczęszczanej części ogrodu, najlepiej blisko sterty chrustu i gałęzi, która w ekologicznym ogrodzie i tak powinna być, gdyż spełnia wiele ważnych funkcji dla dzikich mieszkańców ogrodu. I nie przesadzajmy z porządkami, a już na pewno zrezygnujmy z wypalania traw, przy koszeniu zaś zachowujmy szczególną ostrożność. Latem, zwłaszcza w upały, warto też wystawiać jeżom wodę do picia.

Jak pomóc potrąconemu jeżowi

Mało kto wie, że głównym sprawcą śmiertelności jeży jest człowiek. Ten sam, który najczęściej deklaruje, że jeża lubi. Zwierzęta te giną bowiem głównie na drogach lub zatrute chemicznymi środkami ochrony roślin. Szkodzą im wszelkie toksyny używane przez nas w ogrodach, sadach lub na polach.

Jeśli widzisz na drodze potrąconego jeża, zatrzymaj się, by udzielić mu pomocy - i to nawet gdy wydaje ci się, że jego stan jest beznadziejny. Wbrew pozorom nawet bardzo poranione zwierzę ma szansę na przeżycie - o ile tylko nie zostanie rozjechane przez kolejny samochód.

Zachowanie - brak reakcji na bodźce zewnętrzne, trudności z oddychaniem - bywa skutkiem szoku urazowego. Rannego jeża należy zapakować np. w kartonik i jak najszybciej dostarczyć do weterynarza. Pomocy wymaga także zwierzak, który zachowuje się nienaturalnie, np. chodzi w kółko. A także małe jeże wałęsające się lub pozostawione w gnieździe - istnieje bowiem spore prawdopodobieństwo, że ich matka została potrącona przez samochód.

Do przychodni weterynaryjnej powinny też trafić osobniki, które napotkamy w zimnych okresach roku. Są to zwierzęta, które z różnych powodów nie mogły zapaść w zimowy sen lub zostały z niego wybudzone. Bez fachowej pomocy nie będą w stanie przeżyć tego trudnego dla nich okresu, dlatego należy bezwzględnie zanieść je do lekarza weterynarii.

Jak wygląda mały jeż

Osesek jeża opuszczony przez matkę jest skazany na śmierć.

Fot. SHUTTERSTOCK

Ciąża samicy jeża trwa niecałe 2 miesiące. Zwierzę samo buduje gniazdo w zacisznej niszy pod wykrotem, zwalonym drzewem lub w stercie chrustu. Mości je liśćmi i sianem. W momencie przyjścia na świat jeże są ślepe i głuche, ale mają  około 100 białych i miękkich kolców. Ich mamusi nie trzeba więc współczuć, bo te kolce nie kłują.

Ile koców ma jeż?

Dorosły jeż ma na sobie około 5 tysięcy twardych i ostrych kolców, które są przekształconymi włosami.
Po 2 tygodniach życia jeżyki otwierają oczy i ciemnieją, a ich kolce stają się twarde. Jesienią młody jeż powinien ważyć co najmniej 700 g. Pod koniec lata musi więc bardzo intensywnie żerować. Zasypia na zimę, gdy przez kilka dni temperatura spada poniżej 10°C. Podczas hibernacji ciepłota ciała jeża spada do 5-6°C. Zimowa kryjówka musi być więc przytulna i ukryta przed mrozem, deszczem i wiatrem.

 

Skomentuj:

Jeże w ogrodzie. Jak pomóc jeżom? Domek dla jeża. Jak kochają się jeże?