Paprocie warto mieć!

Tekst dr MAGDALENA NARKIEWICZ

Dla miłośników domowej paprotki, czyli nefrolepisu, mamy dobrą wiadomość. Są już jej odmiany, które nie ?sieją? listkami! Poszukiwacze paprociowych oryginałów też znajdą ciekawe nowości.

Vitro Plus
Paproć PODRZEŃ GARBATY (Blechnum gibbum) 'Silver Lady ' Prezentuje się jak karłowa paproć drzewiasta i tak też jest potocznie nazywany. Z czasem tworzy niski pień i metrowej średnicy pióropusz. Świetnie nadaje się do cienia, ale szkodzi mu brak wilgoci w powietrzu i w podłożu.
Fot. Vitro Plus
Wydawać by się mogło, że w świecie doniczkowych paproci nic się nie zmienia. Tymczasem ich asortyment jest coraz bogatszy, głównie dzięki holenderskiej firmie Vitro Plus. Specjalizuje się ona w laboratoryjnym rozmnażaniu metodami in vitro tych gatunków tropikalnych, którym odpowiadają warunki panujące w naszych domach. Kilka lat temu rozpoczęła kampanię "Musthaves" (ang. "to trzeba mieć") promującą dostarczane na światowy rynek odmiany. Paprocie rzeczywiście warto mieć, zarówno te nowe, jak i dobrze znane. Ich zieleń koi oczy, pomaga w pracy, sprzyja relaksowi. Dobrze się przy nich czujemy, bo wydzielają sporo wilgoci, pochłaniają szkodliwe substancje gazowe i korzystnie jonizują powietrze. Ozdabiajmy więc nimi salony, sypialnie i dziecięce pokoje. Nie powinno ich też brakować przy komputerach.

PAPROTKI NOWEJ GENERACJI

Od wielu lat największą popularnością cieszy się nefrolepis wyniosły, zwany potocznie paprotką, który tworzy gęste kępy jasnozielonych liści. Niestety, gdy światła jest mało lub nastaje pora gorących kaloryferów, obsycha i traci część listków. Jednak jego miłośnicy są dla niego wyrozumiali, bo wiosną znów wypuszcza mechate pastorały nowych liści. Obecnie ma już kilkadziesiąt odmian. Ozdobą niektórych są pofałdowane, śrubowato skręcone lub wielokrotnie powcinane liście. 'Bostoniensis', 'Harrisi' i 'Piersoni' dorastają do pokaźnych rozmiarów. Stojąc na wysokim kwietniku, zajmują przestrzeń niemal od sufitu do podłogi. Natomiast niskie, nieprzekraczające 40 cm wysokości, m.in. 'Boston Zwerg', 'Duffi' i 'Teddy Junior', mogą zdobić parapety, małe stoliki i wąskie półki. Większość z nich ma lekko skórzaste ciemnozielone liście, które są bardziej odporne na niedostatek światła i suche powietrze. Ci, którzy cenią sobie groszkowy odcień tradycyjnej paprotki, mogą wybrać jej nową odmianę 'Ariane', która nie gubi liści.

ORYGINALNE I WYTRZYMAŁE

Paprocią o najbardziej oryginalnym wyglądzie jest platycerium widlaste, inaczej płaskla łosioroga, zwana łosimi rogami. Ma dwa rodzaje liści. Małe, tarczowate, szybko zasychają, służąc później za osłonę podstawy dużych (do 30 cm długości) "rogów". Roślina bardzo szykownie prezentuje się zwłaszcza we wnętrzach o nowoczesnym wystroju.

Kolejna atrakcja to podrzeń. Jest godny uwagi, bo choć nie należy do paproci drzewiastych; jego starsze egzemplarze wytwarzają grubą pionową łodygę, która dorastać może do metrowej wysokości. Natomiast w grupie nowości intrygującym wyglądem wyróżnia się mikrosorum, szczególnie jego krzepko prezentująca się odmiana 'Crocodyllus'. Jest więc w czym wybierać.

PORADY UPRAWOWE

Rośliny podlewamy, gdy powierzchnia podłoża nieco wyschnie. Woda prosto z kranu jest za twarda, więc trzeba ją przegotować i poczekać, by opadł wapienny osad, lub zakwasić kroplą soku cytrynowego.

Paprocie raz w miesiącu zasługują na obfity prysznic. W suchych pomieszczeniach warto też dodatkowo je zamgławiać, nawet codziennie.

W okresie wzrostu co 2-3 tygodnie zasilamy paprocie nawozami specjalnie dla nich przeznaczonymi, które pomagają utrzymać kwaśny odczyn ziemi, ewentualnie odżywkami z biohumusem.

Gdy paprocie bardzo się wyciągają, a nefrolepis dodatkowo gubi listki, to znak, że jest za ciemno i trzeba przestawić rośliny w jaśniejsze miejsce. Starajmy się jednak za często ich nie przenosić, bo tego nie lubią.

Długie rozłogi obcina się dopiero wówczas, kiedy same zaschną.

Paprocie źle rosną w obszernych pojemnikach, bo ziemia się w nich zbija i korzeniom brakuje powietrza. Najlepsze dla nich są "oddychające", porowate doniczki ceramiczne.

Rośliny przesadzamy, gdy doniczka stanie się dla nich wyraźnie za ciasna. Rozrośnięte okazy można wówczas podzielić. Nowe podłoże powinno składać się z próchnicznej ziemi i torfu oraz mieć lekko kwaśny odczyn.

Trzeba rośliny chronić przed mocnym słońcem, np. osłaniając firanką.

Czy wiesz, że...

W tropikach rosną paprocie drzewiaste, których pnie osiągają wysokość 20 m! Niektóre uprawia się także w pojemnikach.

Paprocie to prymitywne rośliny, które pojawiły się na Ziemi około 380 milionów lat temu. Nie mają kwiatów, a więc także i nasion. Rozsiewają się przez powstające na liściach zarodniki. Na ciepłym i wilgotnym podłożu z zarodników wyrastają sercowate przedrośla. Dopiero gdy te maleństwa zdołają wytworzyć gamety i nastąpi zapłodnienie, mogą rozwinąć się nowe rośliny. Jednak w domowych warunkach szansa na to jest niewielka. Natomiast często młode paprocie wyrastają z rozłogów, dzięki czemu niektóre gatunki mocno się zagęszczają.

MISECZKI NA LIŚCIACH

Na spodniej stronie liści paproci czasami pojawiają się zielone, stopniowo ciemniejące skupiska zarodników. Zazwyczaj mają średnicę ok. 2 mm i są ułożone szeregowo (fot. 1), bywają też kilkucentymetrowe i rozmieszczone nieregularnie (fot. 2). Nie powinny one nas niepokoić - wręcz przeciwnie, świadczą o dobrej kondycji rośliny.

Natomiast drobne tarczki na listkach (fot. 3) i ogonkach liściowych to groźne szkodniki - tarczniki lub miseczniki. Zwalczają je preparaty doglebowe (Provado Combi Pin, Tarcznik).







Skomentuj:

Paprocie warto mieć!