Pielęgnacja ogrodu po długiej zimie

Tekst: Alicja Gawryś

Mija pierwsza dekada kwietnia, a śnieg nadal zalega grubą warstwą i temperatura wciąż spada poniżej zera. Co to oznacza dla roślin? Jak je uchronić przed konsekwencjami przedłużonej zimy?

Jeśli śnieg będzie padał nadal, to niecierpliwi zaczną chyba przekopywać glebę wraz z nim. To żart, ale zbyt długa zima opóźniła na znacznie prace ogrodowe.
Jeśli śnieg będzie padał nadal, to niecierpliwi zaczną chyba przekopywać glebę wraz z nim. To żart, ale zbyt długa zima opóźniła na znacznie prace ogrodowe.
AleksandrN/Shutterstock
Synoptycy przewidują, że około połowy kwietnia ociepli się i śniegi stopnieją. Można się spodziewać, że nastąpi to zbyt szybko i wtedy ogródki i działki położone na terenach w pobliżu rzek i łąk, mogą zostać podtopione. To niekorzystne dla roślin, bo zalane korzenie duszą się w warunkach beztlenowych. Jeśli tylko jest taka możliwość, trzeba usunąć wodę, np. wykopując rowki odprowadzające lub używając pompy.

Czy ziemia już rozmarzła?

Gdy się nagle ociepli, może nastąpić taka sytuacja, że rośliny będą się w szybkim tempie budzić do życia, a tymczasem zamarznięta ziemia nie pozwoli im na pobieranie wody. To zjawisko nosi nazwę suszy fizjologicznej. Jest najbardziej groźne dla liściastych gatunków zimozielonych (różaneczników, laurowiśni, bukszpanu), które, zachowawszy liście, są już zupełnie gotowe do wszelkiej aktywności fizjologicznej (asymilacji dwutlenku węgla, fotosyntezy itd.). Podobnie jest z iglakami.

Jeżeli więc temperatura znacznie się podnosi, a gleba jest jeszcze zamarznięta, podlewajmy nasze krzewy i drzewka wodą! To pomoże szybciej rozpuścić lód.

Na szczęście w wielu miejscach, przed ostatnimi opadami śniegu, ziemia była miękka, a ponieważ nie odnotowano dużych spadków temperatur i śnieg stanowi dobrą izolację, miejmy nadzieję, że po jego stopnieniu, podłoże nie będzie stanowić twardej bryły. Gdy trochę się nagrzeje, będzie się nadawało do uprawy w najbliższych tygodniach.

Jeśli po zniknięciu śniegu, skopana jesienią i pozostawiona w "ostrej skibie" gleba będzie bardzo mokra, pozwólmy jej nieco przeschnąć. Dopiero wtedy możemy ją zagrabić i wyrównać.

Przed pierwszymi wysiewami gleba powinna się trochę ogrzać, w przeciwnym wypadku nasiona będą kiełkować bardzo powoli. Najszybciej nagrzewają się gleby lekkie, piaszczyste, najwolniej gliniaste i ciężkie.

Musimy się pogodzić z tym, że w tym roku wysiewy warzyw i sadzenie rozsady będą opóźnione. Poźniej niż zwykle doczekamy się też pierwszych plonów.

Dlatego dobrym rozwiązaniem jest ustawienie nad grządkami nawet niskich namiotów foliowych, które trochę przyśpieszą uzyskanie np. sałaty, rzodkiewki i innych wczesnych warzyw.

Wiosenne nawożenie

Wiele osób pyta, kiedy, w związku z opóźnieniem się wiosny, rozpocząć nawożenie ogrodu. Pierwsze takie zabiegi także będą oczywiście opóźnione. Niecierpliwi mogą rozsypać na śniegu nawóz granulowany. Gdy śnieg zamieni się w wodę, nawóz znajdzie się na powierzchni gleby i zacznie działać.

Ja bym jednak poczekała z nawożeniem do czasu, aż będzie można wzruszyć ziemię po rozsypaniu nawozu. Dla roślin wieloletnich polecam nawozy o przedłużonym działaniu. Dla każdej grupy roślin wybieramy nawozy przeznaczone specjalnie dla niej: inne do trawników, inne dla grupy gatunków wrzosowatych, itd. To gwarantuje, że krzewy, drzewka, byliny otrzymały odżywkę zbilansowana zgodnie z ich potrzebami.

Zastępczo można użyć nawozu uniwersalnego do ogrodu, który nadaje się dla większości gatunków tu rosnacych.

Wiosna nie używamy świeżego obornika, można natomiast podsypać granulowany. Jak zawsze wskazany jest kompost. Ja bym nawet cienka warstwę posypała na śnieg - ciemna materia przyśpieszy jego rozpuszczanie się, zwłaszcza, jeśli trochę wyjrzy słońce.

Dużo pracy na raz

Marzec uniemożliwił nam wykonanie wielu prac ogrodowych we właściwym terminie. Teraz nastąpi ich spiętrzenie.

Co nie przycięte, trzeba przyciąć - krzewy ozdobne kwitnące latem (np. tawuła japońska), drzewa owocowe (to ostatni dla nich dzwonek). Na skracanie iglaków żywicznych (sosen, świerków) może już być za późno, bo zaczną płakać żywicą.

Do odkrywania osłoniętych przed mrozem roślin przystępujemy stopniowo, ale musimy to zrobić w najbliższym czasie.

Trzeba też zwrócić uwagę na ściółkę z kory. Jeśli jest zbyt gruba - rozmarza powoli, zwłaszcza w cieniu. W takich wypadkach radziłabym zgarnąć część podsypanej jesienią kory lub polewać takie miejsca wodą.

Być może czeka nas taki kwiecień, że wszystkie kwiaty wiosenne rozwiną się na raz.

Skomentuj:

Pielęgnacja ogrodu po długiej zimie