Jak pozbyć się gryzoni ze spiżarni, domu i ogrodu

Wojciech Słomka

Te skądinąd miłe stworzenia mogą wyrządzić sporo strat w ogrodzie, spiżarni i w domu. Nie sięgajmy jednak pochopnie po chemię - spróbujmy je wypłoszyć.

Burak zniszczony przez gryzonie.
Burak zniszczony przez gryzonie.
fot. Bildagentur Zoonar GmbH shutterstock

Coraz chłodniejsze noce i krótsze dni to sygnały dla gryzoni, że muszą się przygotować do zimy - są przecież aktywne przez cały rok. Aby znaleźć jedzenie i kryjówki, gromadzą się w pobliżu domów, piwnic i kompostowników.

Gryzonie zawsze blisko ludzi

Gryzonie towarzyszą człowiekowi od chwili, kiedy aktywnie zajął się rolnictwem i zaczął gromadzić zapasy.

Do najczęściej spotykanych w pobliżu ludzkich siedzib zaliczamy szczury:
wędrownego i śniadego, myszy: polną i zaroślową, norniki oraz karczownika ziemnowodnego.

Wszystkie gryzonie są bardzo płodne - jedna samica potrafi w ciągu roku wydać na świat od 20 nawet do 60 młodych, które już po kilku tygodniach mogą zacząć się rozmnażać i dać początek kolejnym pokoleniom. Zwierzęta te żyją w dobrze zorganizowanych (szczególnie u szczurów) rodzinach. W ich hierarchii występuje królowa z dominującym samcem, ochrona królewskiej pary oraz posłańcy, którzy w chwilach zagrożenia wysyłani są na zwiady.

Niezwykłe przystosowania

Gryzonie dobrze pływają. Są wszystkożerne i potrafią neutralizować substancje trujące zawarte w pokarmie. Po zjedzeniu np. mydła nadal mają się dobrze. Dodatkowo wytwarzają witaminę C, która zabezpiecza je przed infekcjami i nowotworami. Potrafią się uczyć i przekazywać doświadczenie nowym pokoleniom. Mogą wypocząć, zasypiając tylko na kilka minut czy sekund. W okresach zagrożenia mnożą się intensywniej i wyrządzają więcej szkód. Przenoszą też groźne choroby, takie jak wścieklizna, dur brzuszny, tyfus. Lepiej więc nie mieć ich za sąsiadów.

Chronimy nasz dom przed gryzoniami

Jesienią gryzonie wchodzą do ciepłych piwnic, szybów wentylacyjnych, przechowalni warzyw i owoców lub na strychy. Aby zabezpieczyć te miejsca, na wloty wentylacyjne i kanalizacyjne zakładamy siatki ochronne z twardego i trwałego materiału. Przed nadejściem jesieni czyścimy instalacje sprężonym powietrzem, które wypędzi dzikich lokatorów. Przenosząc plony do piwnicy lub przechowalni, przeglądamy je i usuwamy nadpsute. W tych miejscach oraz przy fundamentach budynków ustawiamy pułapki mechaniczne, najlepiej takie, które chwytają żywe zwierzęta. W wyjątkowych wypadkach rozkładamy trutki. Zimą odśnieżamy teren przy domu, aby gryzonie
nie zbliżały się do nich korytarzami, które drążą w śniegu.

Chronimy nasz ogród przed gruyzoniami

Powinniśmy przede wszystkim dbać o higienę otoczenia. Regularne koszenie trawnika nie pozwoli nornikom i myszom na budowanie podziemnych korytarzy oraz wyjadanie korzeni traw. Ważne jest też grabienie i uprzątanie opadniętych liści i owoców, zbieranie
plonów z grządek, regularne opróżnianie śmietników oraz likwidowanie składów desek, gałęzi i kamieni.

Należy również zabezpieczyć kompostownik, by gryzonie nie drążyły w nim nor. W jego wnętrzu jest cieplej niż na zewnątrz i wiele w nim pożywienia. Przed zimą kompost trzeba przekopać, by zniszczyć gniazda szkodników.

W czasie całego roku pnie drzew owocowych zabezpieczajmy siatką ochronną. Korę drzew warto pobielić, by stała się nieapetyczna dla karczowników, norników, myszy i szczurów.

Bardzo istotne jest również dbanie o prawidłową wilgotność gruntu, eliminacja zastoisk wody, stosowanie drenażu, czyszczenie skrzynek systemów nawadniania. Wiadomo wszak, że tam, gdzie jest wilgotno, ciepło i ciemno, będą występowały gryzonie.
W naszej bezkrwawej walce pomóc nam mogą także rośliny. Gryzonie nie lubią np. aromatycznych ziół, jak tymianek, rozmaryn, majeranek i lubczyk. Między kwiatami warto posadzić różne gatunki czosnku i cebulę, a ponadto nostrzyk, wrotycz, krwawnik i bylicę piołun. Dotychczas sądzono, że gryzonie unikają miejsc, w których rośnie korona cesarska. Rzeczywiście szczury jej nie tolerują, natomiast norniki, karczowniki oraz nornice zajadają się nią z apetytem. Z kolei stosowanie rzepaku, rzepiku czy gorczycy jako przed- lub poplonu odstrasza gryzonie, bo związki siarki zawarte w tych roślinach drażnią ich układ oddechowy.

Jeśli mamy obawy, że gryzonie zjedzą cebule lub korzenie roślin, sadźmy je w drucianych siatkach. Ocieplanie roślin na zimę, kiedy jeszcze jest ciepło, sprzyja budowaniu schronień w osłonach. Lepiej przykryć zimujące gatunki gałęziami świerka, niż np. ściśle owinąć je agrowłókniną. Jeśli pod matą antychwastową występują korytarze i nory, powinniśmy zdjąć te maty i ustawić pułapkę.

Ponadto pozwólmy kunom, łasicom, tchórzom, jeżom oraz sowom przebywać na terenie ogrodów. One polują na gryzonie, a kuna i łasica odstraszają je też zapachem moczu. Także koty i niektóre psy ograniczają liczbę tych szkodników.

Szkodniki


Warto rozpoznać, który z gryzoni żeruje w domu lub w ogrodzie.

1. Mysz zaroślowa: Jest drobna, długość jej ciała to ok. 10 cm, podobnie ogona. Lubi nasłonecznione, suche miejsca. W jej menu są nasiona, owady, cebulki
kwiatowe, pąki drzew i młoda kora. Głodne myszy odżywiają się np. murszejącym drewnem, gnijącymi owocami lub woskiem.

2. Szczur: Mierzy 20-30 cm i ma równie długi ogon. Bytuje w piwnicach, kanalizacji, śmietnikach i w magazynach żywności. W ogrodach i przechowalniach wyjada owoce, warzywa, nasiona. Głodne szczury nie pogardzą padliną, polują na żaby i ryby.

3. Nornik: Przypomina mysz, ale ma od niej szerszy łepek. Długość ciała: około 10 cm, ogon jest krótki. Żyje w ogrodach, kopie rozgałęzione nory, też pod śniegiem.
Zjada kłącza, cebulki kwiatów i warzywa.

4. Karczownik ziemnowodny: Mierzy 15-20 cm, a jego ogon do 13 cm. Żywi się podziemnymi częściami roślin, niszczy części nadziemne, poluje na zimujące ślimaki, zimą obgryza korę.

    Więcej o:

Skomentuj:

Jak pozbyć się gryzoni ze spiżarni, domu i ogrodu