Drewniany domek rekreacyjny nad Zalewem Zegrzyńskim - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
Ewa i Paweł całe życie mieszkali w Warszawie, ale od zawsze planowali wyprowadzić się z miasta. Kupno działki w lesie nieopodal Zalewu Zegrzyńskiego oraz możliwość rozbudowy znajdującego się na niej domku rekreacyjnego, pozwoliły im urzeczywistnić te marzenia.
1 z 21Drewniany domek rekreacyjny nad Zalewem Zegrzyńskim - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
2 z 21W tym domu, położonym w lesie nad Zalewem Zegrzyńskim, można przez cały rok czuć się jak na wakacjach - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
3 z 21Od bramy wjazdowej na posesje prowadzi do wejścia do domu szeroka droga wysypana żwirem - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
4 z 21Drewniany domek rekreacyjny, który znajdował się na działce, nie został zburzony, ale umiejętnie wkomponowany w nowo zaprojektowany dom - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
5 z 21Główne wejście do wnętrza domu prowadzi przez duży, wielofunkcyjny ganek - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
6 z 21Ganek wejściowy. Drewniane drzwi i okna wraz z okiennicami, utrzymane w stylu skandynawskim, zrobione zostały na zamówienie - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
7 z 21Dom z dwóch stron otacza rozległy, częściowo zadaszony taras, na który w letnich miesiącach przenosi się życie mieszkańców - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
8 z 21Wiosną i latem gospodarze spotykają się z gośćmi przy wygodnym stole na werandzie, skąd rozciąga się piękny widok na pobliski las - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
9 z 21Z boku domu znajduje się wiata gospodarcza, z miejscem do rąbania drewna - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
10 z 21Działka jest tak gęsto osłonięta drzewami, że niedalekie sąsiedztwo innych domów w ogóle nie jest odczuwalne - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
11 z 21W rogu werandy zaprojektowano letnią kuchnię, wyposażoną w bieżącą wodę, grill i wygodne szafki na naczynia - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
12 z 21Prosto z drzwi wejściowych wchodzi się do otwartej przestrzeni salonu (w domu nie ma wiatrołapu). Uwagę zwraca odkryta konstrukcja dachu - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
13 z 21Widok z części jadalnej na salon i dalej ? na korytarz pełniący funkcję domowej biblioteki - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
14 z 21Efekt pasji kolekcjonerskiej pana domu to wyposażenie 'domowego pubu', wyeksponowane w części jadalnej - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
15 z 21W kuchni zbudowano dużą wnękę wykończoną starą cegłą, w której znajduje się okazjonalnie wykorzystywana kopia starej żeliwnej kuchni - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
16 z 21W jednym z narożników salonu zaplanowano kominek. Jego obudowa ma strukturę szarego betonu - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
17 z 21Jadalnia nie jest odrębnym pomieszczeniem. Zajmuje fragment otwartej przestrzeni, między salonem a kuchnią - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
18 z 21Dwie niewielkie ścianki działowe wystarczyły, by z otwartej przestrzeni wydzielić kuchnię. Jest ona dobrze widoczna tylko z części jadalnej - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
19 z 21Unikatowego charakteru nadają kuchni ręcznie malowane i patynowane meble - Fot: JM Studio Architektoniczne/Stylizacja: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
21 z 21Projekt zagospodarowania otoczenia domu - Rys. Krzysztof Mizgalski
Metryczka domu
Powierzchnia domu: 180 m2
Powierzchnia działki: 3000 m2
Projekt: architekci: Magdalena Ignaczak, Jacek Kunca
Ewa i Paweł od dawna poszukiwali azylu i odpoczynku od zgiełku miasta. Marzyli o posiadaniu własnej łodzi i mieszkaniu w bliskiej odległości od wody. Krokiem w kierunku realizacji ich pragnień było kupno działki budowlanej, położonej w sosnowym lesie, blisko Zalewu Zegrzyńskiego. Jej lokalizacja pozwalała im na wyprowadzkę z miasta, a jednocześnie na łatwy dostęp do niego - to ważne, gdyż zawodowe sprawy oboje łączyli ze stolicą.
Na okolicznych posesjach znajdowały się niewielkie domki rekreacyjne; niektóre z nich zostały przekształcone w całoroczne siedziby. Podobny domek był na działce kupionej przez Ewę i Pawła. Właściciele chcieli, aby architekci zamiast go burzyć, wkomponowali go w mający powstać nowy budynek. Dzięki temu zapewnili sobie wygodne miejsce, z którego mogli korzystać w weekendy, nawet w trakcie budowy.
Architekci zatrudnieni do zaprojektowania domu musieli harmonijnie połączyć istniejący budynek z mającym powstać domem. W sprawie jego ostatecznego kształtu właściciele pozostawili projektantom pełną swobodę. Źródłem inspiracji dla projektu domu stał się leśny charakter działki. Architekci uznali, że powinien on być drewniany i parterowy (ze względu na istniejący budynek), niepodpiwniczony oraz pozostający w harmonii z otaczającym krajobrazem wysokich sosen. Postanowili także - znając zamiłowania gospodarzy - że dom (choć oczywiście ma być wyposażony w nowoczesne urządzenia), wyraźnie będzie miał charakter leśnego domu wakacyjnego. Architekci zamierzali też wykorzystać walory widokowe rozległej parceli. Dlatego dom posadowiono możliwie blisko jej granicy, eksponując tym samym widok na otaczający go las.
Od bramy prowadzi do domu żwirowy podjazd, a w jego bezpośrednim sąsiedztwie wzniesiono budynki gospodarcze oraz wiatę na samochody.
Wygląd zewnętrzny domu
Zarówno dom, jak i budynki gospodarczej są drewniane. Drewnianą konstrukcję ścian, wypełnioną wełną mineralną, od środka wykończono płytami gipsowo-kartonowymi, a z zewnątrz obito sosnowymi deskami. Dwuspadowy dach pokryto szarobeżowym gontem bitumicznym.
Dom posadowiono na niewielkim cokole, blisko ziemi. Wrażenie "przysadzistości" potęgują masywne zadaszenia - trójkątne i wysunięte do przodu nad głównym wejściem, oraz jeszcze rozleglejsze - nad obszerną werandą umieszczoną z boku budynku. Sielsko-rodzinny, a jednocześnie nieco skandynawski styl domu dodatkowo podkreślają okna w drewnianych ramach z okiennicami i specjalnie zaprojektowane drewniane, masywne drzwi wejściowe (zdjęcie). Strzelista bryła komina przywołuje natomiast skojarzenia z siedzibą na starej angielskiej wsi.
Dom zaprojektowano (z uwzględnieniem istniejącego pierwotnego budynku) na rzucie dwóch prostokątów o różnej wielkości, połączonych łącznikiem. I choć na papierze może on sprawiać wrażenie nadmiernie wydłużonego, w rzeczywistości jednak te dwa osobne budynki, umiejętnie wkomponowane w las, tworzą zwartą i harmonijną całość.
Wnętrza
Z zadaszonego ganku wchodzi się wprost do salonu (zdjęcie) - w domu nie ma sieni ani wiatrołapu. Cała przestrzeń parteru stanowi jedną, wspólną całość. Na lewo od wejścia - za fragmentem ściany - znajduje się część kuchenna, zaprojektowana w wiejskim stylu (zdjęcie). Styl ten podkreśla dodatkowo efektowna wnęka wykończona cegłą, z łukowym zwieńczeniem. Kuchnia graniczy ze spiżarnią, za którą znajdują się pomieszczenia gospodarcze. Największą część powierzchni parteru w głównej części domu zajmuje salon. Wydzielono w nim jadalnię oraz strefę relaksowo-wypoczynkową, z miękkimi, wygodnymi pufami, skupioną wokół narożnego kominka.
Dominującym akcentem wystroju wnętrza, który nadaje spójności całej przestrzeni, jest odkryta, wykonana z trójkątnych wiązarów ażurowa więźba dachu. Brak sufitu optycznie powiększa wnętrze domu.
Salon z jednej strony łączy się z pomieszczeniami dawnego domku, z drugiej zaś - z obszernym, zadaszonym tarasem, który pełni funkcję letniego salonu (zdjęcie). Dla wygody mieszkańców i ich gości, których życie towarzyskie w ciepłych miesiącach skupia się w tym miejscu, wyposażono go nie tylko w komplet mebli, ale także w bieżącą wodę, kuchnię i grill (zdjęcie).
W starej części zachowano dawny układ pomieszczeń. Z korytarza można wejść do sypialni gospodarzy, pokoju gościnnego, gabinetu oraz łazienki.
Wnętrze budynku, podobnie jak jego wygląd zewnętrzny, są utrzymane w stylu leśnym, wakacyjnym. Proste, skandynawskie pastelowe meble połączone zostały z francuskimi meblami w stylu vintage. Wszystkie meble zostały albo wykonane na zamówienie według projektu twórców architektury domu, albo też przez nich starannie wybrane w sklepach. Najważniejszym kryterium wyboru nie było modne, designerskie wzornictwo, ale walory użytkowe: wygoda i dobra jakość mebli.
Główną atrakcją jadalni jest profesjonalny nalewak do piwa oraz kolekcja szklanych kufli - wszystko podświetlone szyldem jednego z browarów.
W całym domu zastosowano elektryczne ogrzewanie podłogowe. Podłogi w części prywatnej zostały wykonane z olejowanych desek jesionowych. Pomieszczenia ogólnodostępne wyłożono terakotą o spatynowanych fakturze i kolorze.
Skomentuj:
Drewniany dom nad zalewem