Projekt wnętrza: Milena Maciak Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska, Monika Lewandowska Zdjęcia: Monika Lewandowska, Rafał Lipski
Mimo że zabudowa jest dość zwarta i ciemna, nie ma się wrażenia ciasnoty. To m.in. zasługa światła odbijającego się w przeszklonych frontach i okładzinie z blachy stalowej na ścianie. Wnętrze rozświetlają też lampki zainstalowane za ścianką barku zrobioną ze szkła. - Fot. Monika Lewandowska
W kuchni otwartej na pokój dzienny trzeba problem przechowywania przemyśleć szczególnie dokładnie, mając na uwadze, że w pomieszczeniu widocznym z salonu utrzymanie porządku to sprawa bardzo ważna. Projektując zabudowę, warto pamiętać, że z upływem czasu rzeczy nieustannie przybywa. Lepiej więc zawczasu przygotować więcej schowków, nawet gdyby początkowo miały nie być zagospodarowane.
1 z 4Mimo że zabudowa jest dość zwarta i ciemna, nie ma się wrażenia ciasnoty. To m.in. zasługa światła odbijającego się w przeszklonych frontach i okładzinie z blachy stalowej na ścianie. Wnętrze rozświetlają też lampki zainstalowane za ścianką barku zrobioną ze szkła. - Fot. Monika Lewandowska
2 z 4Barek pełni również funkcję stolika śniadaniowego, a jego blat w razie potrzeby staje się dodatkowym miejscem do pracy. Pod nimi zrobiono pojemne schowki. - Fot. Monika Lewandowska
3 z 4W bocznej, wysokiej zabudowie umieszczono lodówkę z zamrażarką oraz piekarnik. Znajduje się on w optymalnym miejscu - tuż przy blacie, na który można odstawiać gorące naczynia. Pozostałą przestrzeń zajmują szafki. W górnych, trudniej dostępnych, gospodarze trzymają rzadko używane rzeczy, niekoniecznie kuchenne. Narożna szafka pod zlewem jest zamykana składanymi drzwiami. - Fot. Monika Lewandowska
4 z 4Dobrze wykorzystano ścianę pomiędzy wiszącymi a stojącymi szafkami. Zamontowano na niej długi stalowy reling z haczykami na mniejsze naczynia (np. kubki), uchwyt na ręczniki papierowe i suszarkę do naczyń (widać ją na zdjęciu powyżej). - Fot. Monika Lewandowska
Właśnie tak zrobiono tutaj. Zabudowa kuchenna zajmuje dwie ściany. Przy dłuższej zaplanowany został ciąg roboczy z blatem, w którym zainstalowano zlewozmywak i płytę grzejną. Oprócz stojących szafek są w nim także dwa rzędy wiszących. Krótszą ścianę postanowiono zabudować w całości, od podłogi do sufitu. To bardzo praktyczne i modne rozwiązanie. Zmieściła się tu nie tylko chłodziarko-zamrażarka i piekarnik, ale też kilka bardzo pojemnych schowków, dzięki czemu problem przechowywania został całkowicie rozwiązany. Sporo rzeczy mieści się też w głębokich szufladach w barku oraz w komodzie - stoi ona już właściwie w pokoju dziennym, ale gospodarze zadbali, żeby stylistycznie nie odbiegała od wystroju kuchni (jest zrobiona z takiego samego materiału co szafki i ma podobną formę).
Skomentuj:
Kuchnia na zapas