Projekt wnętrza: Edyta Pietrzyk Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Jakub Certowicz, Rafał Lipski
Stelaż pod umywalkę zrobiono z kupionego w supermarkecie tekowego blatu. Do obudowania wanny i ścian nad nią użyto... klepek parkietowych, również z teku (wybrano takie rozwiązanie, bo było najtańsze). Po opuszczeniu zamontowanej na suficie zasłonki wanna może też służyć jako kabina prysznicowa. - Fot. Rafał Lipski
Panuje przekonanie, że w niewielkiej łazience należy zadbać wyłącznie o funkcjonalność, rezygnując z wszelkich ozdób, na które nie ma po prostu miejsca. To nie do końca prawda. Zgoda, okazałe dekoracje z pewnością będą przeszkadzać. Ale nawet w niezbyt dużym pomieszczeniu można wygospodarować skrawek powierzchni na jakąś ciekawą dekorację umilającą kąpiel.
1 z 3Stelaż pod umywalkę zrobiono z kupionego w supermarkecie tekowego blatu. Do obudowania wanny i ścian nad nią użyto... klepek parkietowych, również z teku (wybrano takie rozwiązanie, bo było najtańsze). Po opuszczeniu zamontowanej na suficie zasłonki wanna może też służyć jako kabina prysznicowa. - Fot. Rafał Lipski
2 z 3Ogródek, mimo że zajmuje tylko wąski pas podłogi przy sedesie, jest najbardziej rzucającym się w oczy elementem wystroju. Odbijając się w lustrze zajmującym całą ścianę, wydaje się znacznie większy. - Fot. Rafał Lipski
3 z 3Kolorowe luksfery wbudowane w ścianę nad wanną stały się namiastką okna wymarzonego przez gospodynię - wpuszczają do łazienki nieco naturalnego światła z sąsiedniego pomieszczenia. - Fot. Rafał Lipski
Właścicielka tej łazienki zawsze marzyła o przestronnym, jasnym i pełnym zieleni wnętrzu, w którym mogłaby się poczuć niemal jak w ogrodzie. Rzeczywistość nie spełniła jej oczekiwań - łazienka jest dość ciasna i bez małego choćby okna. Gospodyni nie zrezygnowała jednak z marzenia i dzięki przemyślanej aranżacji wyczarowała tu odpowiedni nastrój.
Do wykończenia ścian i podłogi użyła materiałów w kolorach powszechnie występujących w przyrodzie - jasnobeżowego gresu imitującego marmur i drewna tekowego w odcieniach ciepłego brązu (obłożono nim nie tylko fragmenty ścian i podłogi, ale również obudowę wanny). A przede wszystkim założyła w łazience... miniogródek z przypominającą bambus draceną Sandera. Rośliny umieściła w niewielkich naczyniach z wodą (są mało wymagające - tyle wystarcza im do życia). Przestrzeń między łodygami wypełniła zebranymi na plaży kamieniami i imponującymi muszlami pochodzącymi z południowych mórz. "Rabatka" nie zajmuje wiele miejsca i nie przeszkadza w poruszaniu się po pomieszczeniu. A jak je zdobi!
Skomentuj:
Z widokiem na ogródek