Owoce prosto z pnącza

Tekst: Małgorzata Łaczyńska

Jakie pnącza wybrać, by zachwyciły swoimi owocami?

Do pokrywania altan, trejaży i ścian wybierzmy jedną z silnie rosnących, odpornych na mróz odmian winorośli: 'Alwood', 'Concord', 'Fredonia' lub 'Ontario' (na zdjęciu 'Zilga')
Do pokrywania altan, trejaży i ścian wybierzmy jedną z silnie rosnących, odpornych na mróz odmian winorośli: 'Alwood', 'Concord', 'Fredonia' lub 'Ontario' (na zdjęciu 'Zilga')
Fot. Szczepan Marczyński - www.clematis.com.pl
Pnącza zachwycają nie tylko urodą kwiatów, jesiennymi barwami liści i secesyjnym wdziękiem wijących się pędów. Piękne są również ich niekiedy fantazyjne lub kolorowe owocostany i owoce. Większość pnączy karmi ptaki, lecz są też gatunki o jadalnych owocach. Warto posadzić nawet pojedynczy okaz takiego pnącza - dla właścicieli niewielkich działek, osób starszych lub niepełnosprawnych to przyjemność równa posiadaniu maleńkiego sadu. Żeby mieć owoce "prosto z pnącza", wystarczy skrawek własnej ziemi i zaciszne nasłonecznione miejsce - najlepiej o wystawie południowo-zachodniej. Wymagania owocowych pnączy są podobne jak większości roślin pnących w ogóle. Potrzeba im mocnej podpory, nieco lepszej ziemi i trochę podlewania w okresach suszy.

Najbardziej znana jest szlachetna winorośl. Wybierzmy którąś z odmian przeznaczonych do uprawy amatorskiej na owoce deserowe, jak 'Agat Doński', 'Arkadia', 'Einset Seedless', 'Muskat Letni', 'Kristaly' czy 'Prim'. Coraz większą liczbę entuzjastów zyskują odmiany aktinidii ostrolistnej zwane polskim kiwi. Jest to roślina mało wymagająca i dobrze znosi warunki miejskie, owocuje już w czwartym roku po posadzeniu, dojrzewa w październiku. Aby doczekać się owoców, musimy mieć dwie sadzonki - żeńską i męską. Najlepsze odmiany aktinidii ostrolistnej to: 'Geneva', 'Weiki', 'Jambo', 'Ken's Red', 'Rogów'; ich zapylaczem jest męski okaz odmiany 'Weiki'. Obupłciowa odmiana 'Issai' nie zawsze zdąży dojrzeć przed przymrozkami. W przypadku aktinidii pstrolistnej polecane są 'Dr Szymanowski' i 'Sientiabrskaja' (zapylacz 'Adam').

Wybierając gatunki, zawsze warto rozważyć, ile czasu skłonni jesteśmy poświęcić na zabiegi pielęgnacyjne. Sadźmy sprawdzone, odporne odmiany. Prowadząc pnącza jako rośliny ozdobne, tnijmy je nieznacznie, usuwając jedynie zbyt zagęszczone pędy.

Skomentuj:

Owoce prosto z pnącza