Trochę zimy trochę lata

Małgorzata Szymczykiewicz

W kwietniu pełną parą przygotowujemy ogród do nowego sezonu

Pora na róże

Wszystkim krzewom rozgarniamy kopczyki ziemi, a następnie je przycinamy. Odmianom wielkokwiatowym skracamy pędy na wysokość 30 cm. Tnąc je 1 cm powyżej oczka skierowanego na zewnątrz. Rabatowe i okrywowe skracamy o połowę. Różom pnącym i parkowym usuwamy jedynie pędy przemarznięte i chore. Wokół oczyszczonych roślin rozsypujemy nawóz (10 dag na metr2) i płytko mieszamy go z ziemią. Możemy też właśnie teraz posadzić nowe krzewy.

Pierwsze koszenie

Jeżeli dni są ciepłe trawa bardzo szybko rośnie i trzeba się nastawić na wczesne rozpoczęcie koszenia. Wieloletnie obserwacje pokazują, że pierwsze użycie kosiarki zbiega się zwykle z kwitnieniem forsycji. Nie wolno jednak zwlekać z wiosennym przeglądem tego urządzenia bo musi być gotowe do pracy w momentu gdy źdźbła zbliżają się do 8 cm wysokości.

Wierzby trzeba przycinać

Popularne w ogrodach miniaturowe odmiany wierzb (zarówno formy drzewkowate jak i krzewiaste) wymagają corocznego cięcia, aby każdej wiosny w całości były obsypane kotkami. Gałązki skracamy co najmniej o połowę, bezpośrednio po przekwitnięciu bazi, przed rozwojem liści. Puszyste kotki pojawiają się wiosną tylko na pędach najmłodszych. Starsze ich nie wytwarzają.

Festiwal cebulek

Chyba w żadnym czasie nie można podziwiać tylu kwitnących bylin cebulowych co w kwietniu i maju. Wiele osób ma w ogrodzie całe ich kolekcje. Aby rośliny przez wiele lat utrzymały dobrą kondycję trzeba regularnie usuwać z nich przekwitłe kwiaty, aby cebulki nie wysilały się na tworzenie nasion. Niektóre gatunki (np. tulipany) lepiej się czują przy corocznym wykopywaniu na lato i sadzeniu jesienią w innym miejscu.

Nie zapomnij o hartowaniu

Przygotowaną w pomieszczeniach rozsadę kwiatów i warzyw, a także rośliny balkonowe i tarasowe, które przechowywaliśmy zimą pod dachem przed wystawieniem na zewnątrz lub posadzeniem w gruncie trzeba przyzwyczaić do zmiany warunków. Dwa tygodnie przed przeprowadzką do ogrodu rośliny wystawiamy codziennie na kilka godzin na powietrze w zaciszne, ocienione miejsce. Bez tego zabiegu ich liście mogłyby zostać przypalone przez słońce lub przebarwić się na czerwono od zimna.

Cenny zielony nawóz

Czy próbowaliście wysiać kiedyś na miejscu pod rabaty albo warzywnik rośliny na zielony nawóz? Naprawdę warto to zrobić. Żyto, łubin, peluszka, gorczyca wschodzą łatwo a wysiane gęsto tworzą szybko zielony dywan utrudniając rozwój chwastów. Takie młode rośliny, przekopane użyźniają ziemię i poprawiają jej strukturę. Dużą zaletą tej metody nawożenia jest jej 100% ekologiczność.

A może poziomki i truskawki

Chociaż krzaczki poziomek i truskawek najlepiej sadzić w sierpniu to termin wczesnowiosenny też jest dopuszczalny zwłaszcza jeśli kupimy rozsadę w doniczkach, dobrze rozrośniętą i silnie ukorzenioną. Posadzone w rozstawie 20-30 cm (poziomki) i 30-40 cm (truskawki) w żyznej ziemi jeszcze w tym roku pozwolą nam posmakować pierwszych owoców. Do syta najemy się ich za rok.

Siejemy dynie

To warzywo robi ostatnio karierę przede wszystkim jako główny element dekoracyjny jesiennego (31 października) święta duchów - Halloween. Od dawna jednak doceniają je dietetycy, bo miąższ dyni zawiera cenny karoten, a olej z pestek zapobiega przerostowi prostaty. Może warto więc uprawiać tą roślinę w ogrodzie, tym bardziej, że nie jest to trudne, a z jednego nasionka można uzyskać kilka dorodnych owoców. Na rynku dostępnych jest wiele odmian tych roślin o różnych kształtach i kolorach owoców.

Nasiona najlepiej wysiewać wprost do gruntu pod koniec kwietnia lub na początku maja gdy minie już niebezpieczeństwo przymrozków. Dla dyni trzeba przewidzieć sporo miejsca bo ich pędy rosną szybko, a mogą osiągać kilka metrów długości. Najlepiej rosną i dojrzewają w miejscach słonecznych i ciepłych. Siewki pojawiają się nad ziemią w ciągu dwóch tygodni a ponieważ są żarłoczne wymagają częstego nawożenia i podlewanie jak ogórki. Przez całe lato na roślinach rozwijają się kwiaty. Gdy na pędzie zawiąże się 3-4 owoce warto go przyciąć na końcu, aby nie powstawało ich więcej. Wtedy te już istniejące osiągną większe rozmiary. Zbiory rozpoczynamy we wrześniu kiedy liście już zasychają, owoce dobrze się wybarwiły i skórka stwardniała. Trzeba uważać, aby w czasie zrywania i transportu nie skaleczyć owoców, bo szybko wówczas gniją. Dynie zdrowe i odpowiednio dojrzałe można przechowywać w chłodnym miejscu nawet parę miesięcy.

Skomentuj:

Trochę zimy trochę lata