Sunsatia

Alicja Gawryś

Jest reklamowana jako balkonowa sensacja. W tym roku wejdzie na rynki w kilkunastu krajach - także w Polsce.

Roślina ta jest kuzynką znanej i lubianej nemezji. Kwitnie od marca aż do jesiennych przymrozków. Jej duże, pachnące kwiaty o średnicy około 2 cm są tak liczne, że prawie całkiem zakrywają liście. Pędy osiągają długość 30-40 cm i, co ciekawe, u części odmian są zwisające, a u pozostałych wzniesione. Na ubiegłorocznej wystawie Chelsea Flower Show w Anglii sunsatia zdobyła srebrny medal i ogromne uznanie publiczności.

Tej wiosny w naszych sklepach i centrach ogrodniczych będzie można ją kupić po raz pierwszy. Pojawi się aż 7 odmian o jasnych, żywych kolorach. Można je łączyć ze sobą, tworząc ciekawe kompozycje zdobiące taras, balkon, altanę czy wejście do domu. Sunsatia ładnie też wygląda zestawiona z innymi gatunkami sezonowymi, a także posadzona na rabatach.

Od wiosny do jesieni

Kwitnącą sunsatię można kupić już teraz. Jak zapewniają producenci, znosi ona temperaturę 1-2 st. C, a sprzedawane okazy są zahartowane. Mimo to w razie zapowiadanych przymrozków roślinę powinniśmy okryć włókniną. Latem sunsatia potrafi przetrwać upały, chociaż niektóre odmiany zawiązują wtedy mniej pąków. Rozrośnięte egzemplarze kwitną aż do jesiennych przymrozków.

Upodobania sunsatii

Roślina lubi słońce (jej nazwa pochodzi od angielskiego sun - słońce), ale toleruje też półcień. Sadzimy ją w żyznej, przepuszczalnej ziemi, z drenażem na dnie doniczki, np. z keramzytu. Powinniśmy ją podlewać regularnie, by ziemia była stale wilgotna. Sunsatia nie znosi ani przesuszenia, ani zalania podłoża. Podczas całego sezonu dokarmiamy ją dwa razy w tygodniu nawozem dla roślin kwitnących (najlepiej przeznaczonym dla pelargonii, jak np. Bioekor, Nawomix). Raz w miesiącu stosujemy nawóz dla surfinii (np. Planton S, Survit) zawierający tzw. chelat żelazowy. Sunsatia nie wymaga przycinania.

Skomentuj:

Sunsatia