Mieszkanie: paryski wdzięk w Krakowie

TEKST I STYLIZACJA: Aneta Kosiba ZDJĘCIA: Marcin Urban

Choć większość raczej unika szarości we wnętrzu, pani Irena uważa, że to piękna i ponadczasowa barwa, zwłaszcza w zestawieniu z bielą i srebrem. W mieszkaniu w starej krakowskiej kamienicy zgrabnie połączyła klimat tego miasta z paryskim wdziękiem sprzętów i dodatków. Jak to artystka.

fot. Marcin Urban
Choć większość raczej unika szarości we wnętrzu, pani Irena uważa, że to piękna i ponadczasowa barwa, zwłaszcza w zestawieniu z bielą i srebrem. W mieszkaniu w starej krakowskiej kamienicy zgrabnie połączyła klimat tego miasta z paryskim wdziękiem sprzętów i dodatków. Jak to artystka. <BR> MIESZKANIE. Pani Irena lubi symetrię, uważa, że wprowadza porządek w wystroju wnętrza. Stąd dwa lustra (drugie wisi naprzeciwko) i dwa metalowe stelaże, na których gospodyni eksponuje ozdobne przedmioty. Są jeszcze dwie sofy i dwa składane fotele. Na jednym z nich rozpiera się (ale tylko na zdjęciu na poduszce) ukochany labrador pani domu. Zaburzający symetrię fotel do czytania został znaleziony na paryskiej ulicy. Mebel obito ceratą introligatorską.
Fot. MARCIN URBAN

Skomentuj:

Mieszkanie: paryski wdzięk w Krakowie