Nowa kolekcja Ikei z meblami polskich projektantów

Magda Kłodecka

Polscy projektanci po raz pierwszy uczestniczyli w opracowywaniu przedmiotów, które Ikea sprzedaje na całym świecie. Wymyślone przez nich przedmioty znalazły się w nowej kolekcji pod hasłem ?W ruchu?

16012190 https bi
Fot. mat. prasowe
Kolekcje sygnowane PS (post scriptum) przygotowywane są w Ikei od 1995 roku; obecna jest już ósmą. I wyjątkową, bo po raz pierwszy znajdą się w niej też przedmioty zaprojektowane przez czworo Polaków. Hasło "W ruchu" narzucało pewne warunki: rzeczy miały być przygotowane z myślą o mieszkańcach miast, często zmieniających mieszkanie, przeprowadzających się. Musiały więc być lekkie, mobilne i odpowiednie do każdego niemal wnętrza.



- Przedmioty z kolekcji PS zawsze muszą być wielofunkcyjne, łatwo dopasowujące się do przestrzeni, nieszablonowe, z nowoczesnych materiałów, wytrzymałe, niepowtarzalne i inspirowane osobistymi doświadczeniami projektantów - podkreśla Magda Konior, projektantka Ikei.

W przygotowywaniu kolekcji IKEA PS 2014 wzięło udział 15 projektów ze świata. Dwie rzeczy są z Polski.

Sekretarzyk autorstwa Mai Ganszyniec, Krystiana Kowalskiego i Pawła Jasiewicza

To niewielki mebel, otwierany na czas pracy, a zamykany po jej zakończeniu. W ten sposób w jednej chwili mieszkanie z biurowej zmienia funkcję na w pełni mieszkalną. Jego autorzy opowiadają, że to było dla nich ogromne wyzwanie. Po pierwsze - trzeba stworzyć mebel, który spodoba się mieszkańcom wielu różnych krajów i będzie odpowiedni do ich mieszkań. Po drugie - współpraca z Ikeą zaczęła się w 2010 roku, a trzeba było opracować coś, co będzie atrakcyjne dla klientów w 2014 roku. Po trzecie - jak podkreślał Krystian Kowalski, szczególnie trudno było się zmierzyć z własnymi ambicjami, bo pomysłów było około 50, ich projektami "wytapetowano" całą pracownię. W rezultacie wśród 50 unikatowych przedmiotów znalazł się ich sekretarzyk. Kosztuje 799 zł

Stolik zintegrowany z lampą autorstwa Tomasza Rygalika

To nie wszystkie funkcjonalności mebla, bo oprócz stolika i lampy jest tam jeszcze gazetnik oraz specjalne miejsce do ładowania telefonu. Całość zrobiona jest głównie ze stalowej siatki, ale wygląda bardzo lekko. - Inspiracją tego mebla były popularne 50 lat temu, jeszcze w PRL-u, stoliko-lampy, czyli coś, co wokół nogi lampy miało niewielki blat. Chciałem zrobić coś podobnego, ale w nowoczesnej wersji. Udało się, to ten sam, ale zupełnie inny produkt - opowiada Tomasz Rygalik. Za stolik trzeba zapłacić 249 zł.

Inne rzeczy w kolekcji PS

Oprócz tego w kolekcji PS znalazły się m.in. stolik z miejscem do przechowywania (259 zł), druciana szafa (599 zł), drewniana szyna ścienna (29,99-39,99 zł), do której można dołączyć np. tablicę magnetyczną (19,99 zł), lusterko (49,99 zł), tacę (39,99 zł), gałki (29,99 zł za 4 szt.), ławka do ćwiczenia równowagi (199 zł).

Skomentuj:

Nowa kolekcja Ikei z meblami polskich projektantów