Niezłe ziółka!

Tekst: Anna Skórkowska Stylizacja: Aneta Kosiba Zdjęcia: Arkadiusz Ścichocki

Smaczne, zdrowe i pachnące, a na dodatek ładnie wyglądają. Ich świeża zieleń będzie cieszyć nasze oczy przez cały rok. Możemy sami wysiać zioła w doniczce albo kupić już podrośnięte, gotowe do jedzenia.

27.01.2008 WARSZAWA
Zioła uprawiane w doniczkach to nie tylko świeże przyprawy (zawsze pod ręką!), ale też efektowna dekoracja kuchni. Żeby dobrze rosły, najlepiej ustawić je w miejscu, do którego jak najdłużej w ciągu dnia docierają promienie słoneczne.
Fot. Arkadiusz Ćcichocki / AG
Średnio żyzne podłoże (zwykła ziemia ogrodowa) i systematyczne podlewanie - to wszystko, czego potrzebują zioła. Większość z nich pochodzi z rejonu Morza Śródziemnego, trzeba im więc zapewnić jak najlepsze nasłonecznienie. Nie zasilamy ich nawozami sztucznymi. Roślinom wieloletnim, takim jak szałwia czy melisa, wiosną wymieniamy wierzchnią warstwę podłoża na ziemię kompostową, jednorocznym w zupełności wystarczają substancje odżywcze już znajdujące się w podłożu.

Starajmy się ścinać pędy tak, aby nie ogołocić ich całkowicie z liści, bo będą gorzej rosły. Korzystajmy z części wierzchołkowych, najbardziej rozwiniętych, pozostawiając tzw. pąki śpiące, znajdujące się w niżej położonych rozwidleniach - z nich wyrosną bowiem nowe pędy. Pozwólmy ziołom zakwitnąć. Wprawdzie aromatyczne liście najintensywniej pachną przed kwitnieniem, ale rozwijające się białe, różowe lub fioletowe kwiaty będą dodatkową ozdobą naszego kuchennego miniogródka.

    Więcej o:

Skomentuj:

Niezłe ziółka!