Kiosk - kup onlineKiosk - Ladnydom.pl

Urlop od podlewania

TEKST: Jolanta Zdanowska

My moczymy się w basenie, a kwiatki w domu więdną... To już przeszłość. Jest kilka sprawdzonych sposobów, by w czasie wakacji uchronić przed suszą nasze ogrody na balkonach i parapetach.

Podlewanie kwiatów na zapas lub wstawianie ich do misek z wodą nie jest dobrym rozwiązaniem, bo korzenie wrażliwych roślin mogą zacząć gnić od nadmiaru wilgoci. Jeśli wyjeżdżamy na kilka dni, możemy przykryć ziemię w donicy folią spożywczą, aby ograniczyć parowanie wody z podłoża. Jednak ta metoda nie wchodzi w grę w przypadku np. dwutygodniowego wyjazdu, ponieważ korzenie nie mogą być długo pozbawione dostępu powietrza.

Sącz się, wodo, sącz

Dobrym, sprawdzonym sposobem jest użycie plastikowej butelki z dziurką. W nakrętce robimy mały otworek, butelkę napełniamy wodą mniej więcej do 2/3 objętości i po odwróceniu jej do góry nogami wtykamy w ziemię. Jeśli donica ma pokaźne rozmiary, możemy w niej umieścić nawet kilka butelek. Woda będzie się z nich powoli sączyła, zapewniając ziemi wilgotność.

Na podobnej zasadzie działają bardzo estetyczne 'poidełka' (szklane lub ceramiczne), sprzedawane w sklepach ogrodniczych. Dolną część urządzenia wbija się w ziemię, a górną napełnia wodą, która stopniowo przesącza się do podłoża przez porowate ścianki lub szklaną rurkę.

Nawadnianie co do minuty

Bardziej skomplikowane, a w związku z tym droższe są urządzenia do podlewania nazywane potocznie automatycznymi konewkami. Składają się z pompy, transformatora, programatora, rozdzielników oraz systemu rurek doprowadzających wodę do doniczek. Takie urządzenie może podlewać nawet kilkadziesiąt doniczek, w dodatku robi to precyzyjnie, w zaprogramowanym przez nas czasie. Wymaga jednak podłączenia do źródła prądu, o co na balkonie bywa trudno. Poza tym jest to spory wydatek, sięgający kilkuset złotych.

Praktyczne hydrożele

Warto również wspomnieć o genialnym wynalazku ostatnich lat, jakim są hydrożele. To specjalne substancje magazynujące wodę, które wyglądają jak kawałki bezbarwnej lub kolorowej galaretki. Szybko nasiąkają wodą, a potem oddają ją do podłoża, dzięki czemu pozwalają wydłużyć czas między jednym a drugim podlewaniem. Istotną cechą tych preparatów jest to, że woda przenika stopniowo, nie ma więc niebezpieczeństwa, że rośliny zgniją z powodu jej nadmiaru - ziemia w doniczce jest wilgotna tylko na tyle, na ile jest to potrzebne. O zastosowaniu hydrożelu najlepiej pamiętać wiosną podczas sadzenia kwiatów; tuż przed wyjazdem na wakacje jego zastosowanie jest trochę kłopotliwe - należy wyjąć rośliny z doniczek, wymieszać ziemię z preparatem, a potem ponownie wsypać ją do pojemnika i w tak przygotowanym podłożu zasadzić kwiaty.

Roślinę rosnącą w ziemi z dodatkiem hydrożelu trzeba przed wyjazdem obficie podlać. Na pewno nie zabraknie jej wody przez tydzień. Jeśli jednak wyjeżdżamy na dłużej, sam hydrożel nie wystarczy. Musimy zastosować dodatkowo jeszcze jedną z wyżej opisanych metod.

Nie tylko picie

Dobra rada na przyszłą wiosnę: sadząc rośliny, wymieszajmy z ziemią odpowiednią ilość długo działającego nawozu (np. Substral na 100 dni), z którego stopniowo, przez cały sezon, będą się uwalniały do podłoża substancje odżywcze. Wtedy nie trzeba już stosować przy każdym podlewaniu tradycyjnych nawozów rozpuszczalnych. Jeśli tego nie zrobiliśmy, przed urlopem warto poszukać w sklepach tzw. pałeczek nawozowych dla roślin kwitnących i powbijać je w ziemię w doniczkach (liczba pałeczek zależy od wielkości doniczki - informacji poszukajmy na opakowaniu).

Skomentuj:

Urlop od podlewania