Mieszkanie zostaje w rodzinie - poradnik. Wypadki losowe

Marcin Czyżewski. Za pomoc w przygotowaniu poradnika dziękujemy radcy?prawnemu Marcinowi Płoszce z kancelarii Robaszewska & Płoszka. Radcowie Prawni w Warszawie.

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć sytuacji, które mogą się nam przytrafić w życiu. Rozwód, choroba, niska emerytura - to niektóre z nich. Spróbujmy się na nie przygotować, by nie stracić mieszkania.

Mieszkanie zostaje w rodzinie - poradnik.
Mieszkanie zostaje w rodzinie - poradnik.
Fot. Olimpik/Shutterstock.com




Rozwód. I co dalej?

Najlepszym rozwiązaniem byłby podział polubowny, ale często jest to niemożliwe, ponieważ małżonkowie w żaden sposób nie mogą albo nie chcą się porozumieć. W takiej sytuacji to sąd decyduje, kto otrzyma poszczególne składniki wspólnego majątku.

O podział majątku można wystąpić do sądu w dowolnym czasie, nawet wiele lat po rozwodzie. Tego rodzaju roszczenia nie ulegają przedawnieniu.

JAK TO ZROBIĆ?

1. Wniosek o podział trzeba złożyć w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca, w którym znajduje się majątek podlegający podziałowi, (np. należące do nas mieszkanie). Czasem poszczególne składniki majątku są w różnych miejscach, np. gdzie indziej mamy mieszkanie, a gdzie indziej działkę. Właściwe do rozpoznania naszej sprawy będą oba sądy - możemy wybrać, w którym z nich złożymy wniosek.

2. We wniosku trzeba wymienić składniki majątku podlegające podziałowi (działki, mieszkania, samochody, jacht itd.) i przedstawić dowody prawa własności. Jeśli jednym z elementów majątku jest nieruchomość, do wniosku trzeba dołączyć odpis z księgi wieczystej.

3. Podziału majątku oraz przyznania mieszkania może zażądać nawet osoba, z winy której doszło do rozpadu małżeństwa i rozwodu. Według przepisów nie ma to żadnego wpływu na sposób przeprowadzenia podziału, bo bez względu na winę oboje małżonkowie mają takie same prawa do części majątku wspólnego.

Zgodnie z prawem rozwiedzeni małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Oznacza to, że wszystko, czego się wspólnie dorobili, musi zostać podzielone na dwie równe części.

Żona lub mąż mogą jednak złożyć wniosek o ustalenie nierównego udziału małżonków w majątku wspólnym. Sąd przeanalizuje wtedy, w jakim stopniu każda ze stron przyczyniła się do powstania majątku.

Co ważne, sąd nie będzie porównywał wysokości zarobków obu małżonków. Zajmie się za to oceną ich starań o potrzeby rodziny i powiększanie jej dochodów. W ten sposób oceni stopień, w jakim każdy z nich przyczynił się do powstania wspólnego majątku. Sąd uwzględni zarówno to, że mąż pracował i zarabiał, jak i to, że żona zajmowała się domem i dziećmi, wyręczając go w ten sposób w domowych obowiązkach i umożliwiając mu pracę zarobkową. Ta sama zasada dotyczy sytuacji, gdy zarabiała żona, a domem zajmował się mąż.

Do nierównego podziału może dojść wtedy, gdy mąż lub żona rażąco i uporczywie nie przyczyniali się do powstania majątku, np. tracąc pieniądze przez nadużywanie alkoholu czy uzależnienie od hazardu. Sąd może uznać, że któremuś z nich po prostu nie chciało się pracować. Innym ważnym powodem nierównego podziału jest długoletnia separacja lub to, że jeden ze współmałżonków odszedł i przez lata nie łożył na utrzymanie rodziny.

Trzeba przy tym pamiętać, że osoba domagająca się nierównego podziału majątku musi udowodnić przed sądem, iż powody przemawiające za takim rozstrzygnięciem w rzeczywistości miały miejsce.

Sąd nie orzeknie jednak nierównego podziału, gdy małżonkowie nie zabiegali wspólnie o powiększenie majątku na skutek przyczyn niezależnych od jednego z nich. Tak będzie w przypadku, gdy żona lub mąż poważnie chorowali albo mieli wypadek i dostawali skromną rentę.



WAŻNE

JEŚLI BYLI MAŁŻONKOWIE ZGADZAJĄ SIĘ CO DO PODZIAŁU DÓBR, OPŁATA SĄDOWA PRZY PODZIALE MAJĄTKU WYNOSI 300 ZŁ. KOSZTY BĘDĄ WIĘKSZE, JEŚLI NIE MA MIĘDZY NIMI ZGODY CO DO WARTOŚCI DZIELONEGO MAJĄTKU. WTEDY KONIECZNE STAJE SIĘ POWOŁANIE BIEGŁEGO. JEGO WYNAGRODZENIE BĘDZIE STANOWIŁO DODATKOWY KOSZT CAŁEGO POSTĘPOWANIA.



MIESZKANIE SPÓŁDZIELCZE

Jeżeli rozwodzące się osoby mieszkają w lokalu spółdzielczym, wchodzi on do ich wspólnego majątku. Gdy małżonkowie wystąpią do sądu o podział majątku, ten przyzna lokal jednemu z nich, a drugiemu - prawo do otrzymania spłaty w wysokości połowy sumy, jaką spółdzielnia musiałaby zwrócić w przypadku wygaśnięcia prawa lokatora do mieszkania.

W sytuacji, gdy sąd przyzna lokal małżonkowi, który nie jest członkiem spółdzielni, w ciągu trzech miesięcy od otrzymania takiego prawa musi on złożyć w spółdzielni deklarację członkowską. Jeśli tego nie zrobi, zostanie wyznaczony dodatkowy, półroczny termin. Jeśli i tym razem taka osoba nie dotrzyma terminu, i to mimo nadchodzących ponagleń, spółdzielnia ma prawo podjąć uchwałę o wygaśnięciu lokatorskiego prawa do lokalu.

Rozwodzące się małżeństwo ma też inną drogę. Może przekształcić spółdzielcze mieszkanie w odrębną własność i sprzedać je, a potem podzielić się pieniędzmi, lub poprosić spółdzielnię o zamianę lokalu na dwa mniejsze.

MIESZKANIE ZAKŁADOWE

Jeżeli stosunek najmu nawiązano w czasie trwania małżeństwa, w świetle prawa oboje małżonkowie są najemcami lokalu. Takie prawo najmu wchodzi w skład tzw. majątku dorobkowego małżonków i w przypadku rozwodu podlega podziałowi.

Sprawa się komplikuje, gdy np. lokal przysługuje tylko jednemu z małżonków z tytułu pełnionej służby lub wykonywanego zawodu. Dotyczy to przede wszystkim mieszkań należących do wojska. Przepisy dotyczące zakwaterowania sił zbrojnych przewidują, że gdy rozwodzi się małżeństwo bez dzieci lub z dorosłymi dziećmi, mieszkanie przysługuje tylko żołnierzowi. Były małżonek musi się wyprowadzić w ciągu 30 dni od uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. W sytuacjach szczególnych, gdy wykwaterowanie dotyczy rencistów lub emerytów, kobiet w ciąży, inwalidów czy osób chorych, dyrektor regionalnego oddziału Wojskowej Agencji Mieszkaniowej kieruje pozew do sądu o eksmisję pod warunkiem udostępnienia przez gminę lokalu socjalnego lub zasądzenia odszkodowania.

Gdy jednak małżeństwo ma dzieci, to osobne mieszkanie przysługuje obojgu małżonkom. Żołnierz otrzymuje kwaterę, której wielkość zależy od liczby osób na jego utrzymaniu i stanowiska służbowego, a współmałżonek, któremu sąd przyznał opiekę nad dziećmi, dostaje lokal na czas określony (nie może jednak posiadać prawa do żadnego innego mieszkania czy domu).

MIESZKANIE KOMUNALNE

Orzeczenie rozwodu nie będzie oznaczało wygaśnięcia wspólnego najmu. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego oboje małżonkowie są najemcami, jeśli stosunek najmu mieszkania, które miało służyć zaspokojeniu potrzeb założonej przez nich rodziny, został nawiązany w czasie trwania małżeństwa i trwa dopóty, dopóki prawo to np. nie zostanie wypowiedziane, chyba że sąd dokonujący podziału majątku postanowi inaczej.

Sąd, który dokonuje podziału wspólnego majątku rozwodzących się osób, może przyznać mieszkanie jednemu z nich i nakazać mu spłacenie drugiego. Wtedy trzeba dokonać wyceny takiego lokalu. Jak to się robi? Osoba, która pozostaje w mieszkaniu komunalnym, musi wypłacić wyprowadzającemu się małżonkowi połowę różnicy między czynszem wolnym obowiązującym w danym mieście czy dzielnicy a płaconym czynszem regulowanym. Trzeba to pomnożyć przez hipotetyczny okres trwania najmu, który musi ustalić sąd. Zwykle wynosi on pięć lat.

PRZYKŁAD:

Załóżmy, że żona, której sąd przyznał lokal, płaci czynsz regulowany w wysokości 450 zł na miesiąc. Za takie samo mieszkanie wynajmowane na wolnym rynku trzeba zapłacić 1300 zł. Różnica wynosi więc 850 zł miesięcznie, czyli 10,2 tys. rocznie. W przypadku gdy sąd określi pięcioletni okres spłaty, żona będzie musiała zapłacić byłemu mężowi 25,5 tys. zł (10,2 tys. rocznie pomnożone przez pięć lat i podzielone na dwa).



Gdy przychodzi starość

Zdarza się, że starsza osoba wymaga ciągłej opieki. Czy ktoś, kto troskliwie zajmował się nią nawet kilka lat, po jej śmierci będzie miał szansę na jej mieszkanie? Podobnie jak w wielu innych przypadkach zależy to od tego, czy podopieczny był właścicielem lokalu i czy opiekun należał do jego rodziny.

Jeśli osoba wymagająca opieki jest właścicielem mieszkania, może je po prostu zapisać swojemu opiekunowi w testamencie, bo ostatnia wola człowieka jest najważniejsza. Wtedy najbliżsi mogą co najwyżej dochodzić zachowku od osoby obdarowanej mieszkaniem. Jeżeli jednak właściciel mieszkania nie zapisze go w testamencie, będzie ono podlegało regułom dziedziczenia ustawowego. Niestety, w takiej sytuacji obca osoba nie ma na nie żadnych szans.

Wszystko się zmienia, gdy lokal nie należy do osoby wymagającej opieki. Wtedy znaczenie ma to, czy opiekun jest wymieniony w przepisach jako ten, który może "odziedziczyć najem" po śmierci podopiecznego. Jak już wspomnieliśmy, w przypadku mieszkań komunalnych są to mąż lub żona, dzieci, konkubent lub konkubina i inne osoby, w stosunku do których najemca był zobowiązany przez sąd do obowiązku alimentacyjnego. Wszyscy oni muszą jednak mieszkać z nim na stałe w dniu jego śmierci. Warto wiedzieć, że do kręgu osób, które mogłyby przejąć lokal, nie wchodzą wnuki. Podobnie sprawa wygląda w większości mieszkań zakładowych, tam jednak wnukom mieszkanie może przypaść (uwaga: nie dotyczy to niektórych rodzajów mieszkań, na przykład należących do wojska oraz do Polskich Kolei Państwowych).



WAŻNE

OSOBA, KTÓRA NIE JEST WYMIENIONA W PRZEPISACH, NIE BĘDZIE MIAŁA SZANS NA PRZEJĘCIE MIESZKANIA NAWET WTEDY, GDY OFIARNIE OPIEKUJE SIĘ NAJEMCĄ DO JEGO OSTATNICH DNI.

    Więcej o:

Skomentuj:

Mieszkanie zostaje w rodzinie - poradnik. Wypadki losowe