Uprawiamy kiełki

Tekst: Anna Skórkowska Zdjęcia: Łukasz Falkowski, Arkadiusz Ścichocki, Michał Wolniak

Miniplantację kiełków można założyć w domu. Naturalne witaminy będą w zasięgu ręki.

Dzięki swoim znakomitym właściwościom kiełki stały się dzisiaj nieodzownym składnikiem wielu diet. Najczęściej przygotowujemy z nich sałatki lub dodajemy do potraw. W sklepach możemy kupić gotowe kiełki słonecznika, rzeżuchy, fasoli mung, rzodkiewki i soi, ale do kiełkowania nadają się również nasiona soczewicy, fasoli adzuki, ciecierzycy, siemienia lnianego, lucerny, ziarna pszenicy i owsa, a nawet brokułu.

Jeśli często jemy kiełki, warto uprawiać je w domu. Sporą plantację można założyć w specjalnym piętrowym naczyniu, tzw. kiełkowniku (kupimy go w sklepach ze zdrową żywnością). Na nieco mniejszą hodowlę wystarczy zwykły talerz bądź słoik nakryty wilgotną gazą. Nasiona płuczemy, moczymy w letniej przegotowanej wodzie (drobne ziarna przez 3 godziny, duże co najmniej przez 6 godzin). Następnie je odcedzamy, wsypujemy do naczyń i zraszamy, a potem płuczemy dwa razy dziennie. Jedynie nasiona rzeżuchy, rzodkiewki, lucerny i lnu nie wymagają moczenia - wystarczy rozsypać je na tacy wyłożonej wilgotną ligniną i spryskiwać wodą, gdy podłoże zaczyna wysychać.

ŹRÓDŁO:


    Więcej o:

Skomentuj:

Uprawiamy kiełki