Wyciskarka i kultura rozkoszy
Seks przestał być tabu także we wzornictwie, pytanie tylko, kto, jak i po co go używa
Na konkurs na pamiątki z Warszawy powstały gumowe Pałace Kultury. Gdy podobny konkurs przeprowadzono w Amsterdamie, jedną z propozycji był penis z porcelany. Projekt Dave'ego Grosemansa nawiązuje do turystycznej atrakcji Amsterdamu - dzielnicy czerwonych latarni i ogólnie liberalnego podejścia Holendrów do seksu. Dziś można go kupić w sklepie z pamiątkami obok wiatraków i drewniaków. Dla niektórych to po prostu nisza na rynku - sektor tyleż popularny co zaniedbany przez uznanych projektantów.
Maurycy Gomulicki, polski artysta mieszkający w Meksyku, zaprojektował sieć sex-shopów Erotika. - Najczęściej powstają przypadkowo, "na żywca". Żeby kultura rozkoszy mogła zakwitnąć, muszą się nią zająć ludzie świadomi. Jeżeli to nie nastąpi, w nieskończoność będziemy mieli do czynienia z wizualnym chamstwem - twierdzi Gomulicki. - Erotika ma budzić skojarzenia z cukiernią czy perfumerią, bardziej z sanktuariami przyjemności niż grzechu - tłumaczy artysta.
Sam jest zdeklarowanym fetyszystą. - Przestrzeń dla rozkoszy jest ważna i tak jak w dziedzinie bielizny koronki i pończochy to nie wszystko, podobnie rzecz ma się z sypialnią. Można się pokusić o wiele więcej niż świece. Zdarzało mi się poświęcić kilka godzin na przygotowanie sypialni do jednej upojnej nocy - ultrafioletowe światło, fosforyzujące zasłony i prześcieradła. Jeżeli rozsypiemy wokół łóżka tysiąc plastikowych diamentów, możemy nasze pożądanie realizować w skali kosmicznej czy wręcz boskiej. Polecam też projekcje, no i oczywiście lustra - jesteśmy piękni w chwilach rozkoszy.
To, co kojarzy się jako typowy sex-shop za brudną zasłoną, do którego wchodzi się z poczuciem winy, na Zachodzie już dawno ma alternatywę. W latach 90. w Londynie, Paryżu i Nowym Jorku zaczęły powstawać luksusowe sex-shopy, które stylistycznie nawiązywały do buduaru. Temat szybko podchwycili designerzy. - Tworzę piękne obiekty pożądania, coś jak buty Gucciego czy torebka Prady - mówi o swoich produktach młoda projektantka Shiri Zinn. Kiedy pochodząca z RPA absolwentka prestiżowej szkoły St. Martin's School wylansowała swój pierwszy wibrator, prasa oszalała na jego punkcie. - Zajęłam się tą dziedziną dlatego, że nie było silnej konkurencji - tłumaczy pragmatycznie. Wykładany skórą węża, ozdobiony cyrkoniami sztuczny penis kosztuje około 1000 funtów i ciągle są na niego chętni. Ekskluzywne zabawki erotyczne jej projektu promował jako pierwszy sklep Coco de Mer, sex-shop dla kobiet prowadzony przez córkę założycielki Body Shopu. Dziś można je już dostać w domu handlowym Selfridges.
Suknia z prezerwatyw
Sklepy z seksgadżetami dla kobiet trafiły już do głównego nurtu handlu, na Piątą Aleję czy Oxford Street. Myla (stworzona także przez kobiety) szczyci się współpracą z czołowymi designerami. Bone (kość) Toma Dixona to obły, elegancki przedmiot, którego przeznaczenie nie rzuca się w oczy. Dla niektórych jest wręcz aseksualny w swej aseptycznej formie. - Designerskie cacka z Myli mogą leżeć w domu wszędzie, ale przez to są oderwane od seksu. To nie moja filozofia - krytykuje Shiri Zinn. Sama hołduje barokowym, buduarowym gustom. Jej wibratory mogłyby być ozdobą salonu, ale nie takiego, w którym bywają dzieci.
Dla wielu projektantów erotyka jest tylko ornamentem. We Francji furorę robią poduszki, torby i tapety z wzorem inspirowanym tkaninami toile de Jouy. Postaciom z XVIII-wiecznych scenek rodzajowych Pascale Risbourg dorysowała bujne życie erotyczne. Powstały tkaniny pikantne, ale zarazem dowcipne. Inny projektant Hervé Matejewski przeniósł na abażury lamp sceny żywcem wyjęte z Kamasutry. Jest także autorem łóżka z nadrukiem nagiego mężczyzny. Niestrudzony eksperymentator światła Ingo Maurer najpierw zaprojektował żyrandol z karteczek zapisanych w różnych językach, potem sięgnął po język zrozumiały dla wszystkich. Na karteczkach Blushing Zettel figlują pary. O Tobiasie Wongu wiadomo, że jeśli coś zrobi, będą kontrowersje.
Nie inaczej jest w przypadku jego Fucking Ottoman. Świątynia rokoszy, wyrafinowana erotyka? Projektant śmieje nam się w twarz, bo otomana to kanapa do masturbacji - z dziurą obitą futrem norki. Kto chciałby się pochwalić takim meblem w salonie? Wong należy do pokolenia, które kontestuje. - Na świecie jest za dużo designerów, którzy rozwiązują problemy - uważa. - Zająłem się takimi tematami ze złości, że inni tego nie robią.
Caroline Noordijk i Kyla Elliott czuły się przygniecione sławą swojego nauczyciela. Starck, wiadomo - światowa gwiazda, czegokolwiek się dotknie, zmienia się w ikonę. Projektantki wzięły na warsztat jeden z najsłynniejszych jego projektów - wyciskarkę do cytryn na pajęczych nogach. W miejsce części, na której wyciska się sok, wstawiły fallusa. Mała zmiana, a jaka kariera w świecie designu. Projekt pojawił się na blogach, w magazynach. Trudno się nie uśmiechnąć, że ktoś tak zagrał na nosie Starckowi.
Wyciskarka do cytrusów zainspirowała też Philipa Worthingtona i Theo Humphriesa. Ich projekt z kolei może uchodzić za ucieleśnienie męskich fantazmatów - żeby wycisnąć sok, trzeba usiąść na krześle i pośladkami wykonywać ruchy jak tancerka z peep-show. Seksualne skojarzenia mogą też budzić świadomość. Adriana Bertini przez dziesięć lat szyła suknie z prezerwatyw, które nie przeszły fabrycznych testów. Zainspirowała ją praca z dziećmi zarażonymi wirusem HIV. Suknie są piękne, ale nietrwałe, raczej nie do noszenia. Składając dowcipny hołd skromnemu przedmiotowi, chciała przypomnieć światu zapomnianą jej zdaniem prawdę - że seks powinien kojarzyć się z przyjemnością, a nie chorobą i strachem.
Zobacz blog Maurycego Gomulickiego: Pink Not Dead i zdjęcia z wystawy w CSW
- Więcej o:
![Leśny azyl Agnieszki Dygant: architektura w rytmie natury Leśny azyl Agnieszki Dygant: architektura w rytmie natury]()
Leśny azyl Agnieszki Dygant: architektura w rytmie natury
![Strefę umywalki można urządzić funkcjonalnie i estetycznie w każdej łazience Strefa umywalki]()
W strefie umywalki
![Może nowy pokrowiec na krzesełko MAMMUT? Jest tak cudownie kosmaty, że wzbudzi sensację nie tylko w pokoju dziecięcym. Może nowy pokrowiec na krzesełko MAMMUT? Jest tak cudownie kosmaty, że wzbudzi sensację nie tylko w pokoju dziecięcym.]()
Zaproś dom do zabawy razem z kolekcją GREJSIMOJS
![Mikrowybudzenia w sezonie grzewczym! Mikrowybudzenia w sezonie grzewczym!]()
Mikrowybudzenia w sezonie grzewczym!
![Cegła w aranżacji wnętrz Cegła w aranżacji wnętrz]()
Cegła w aranżacji wnętrz
![Dania główne. 1. Widelec do sałatki 2. Widelec do ryby 3. Widelec do dania głównego 4. Talerz podstawowy, tzw. podtalerz 5. Nóż do dania głównego 6. Nóż do ryby 7. Łyżka do zupy 8. Talerz na pieczywo 9. Nóż do masła 10. Widelczyk deserowy 11. Łyżeczka deserowa 12. Miseczka na sól 13. Pucharek na wodę 14. Kieliszek do wina czerwonego 15. Kieliszek do wina białego. nakrycie stołu, nakrywanie do stołu, stół wielkanocny, zastawa, sztućce]()
Jak prawidłowo ułożyć talerze i sztućce na stole? Zasady savoir-vivre krok po kroku
![MIESZKANIE ARTURA RUCIŃSKIEGO I OLI TROCZYŃSKIEJ. Dwoje muzyków zauroczył dom z ogrodem położony blisko Puszczy Kampinoskiej. Artyści czują się tutaj jak na całorocznych wakacjach, przerywanych jedynie wyjazdami do pracy w operze, które na szczęście nie zabierają wiele czasu. Otoczenie sprawiło, że pan domu odkrył w sobie pasję ogrodniczą i czasem zakłóca głosy natury motorem kosiarki. <BR /> Początkowo dom miał być urządzony w stylu wiejskim. Gospodarze zmienili zdanie, kiedy odkryli sklep z meblami kolonialnymi. Wnętrze rozweselają jedwabne dywany oraz patchworkowe pufy i poduszki. Tajemniczy obiekt przy słupie to wiklinowo-rattanowa lampa. Nad komodą z palisandru i drewna mango wisi obraz autorstwa Krzysztofa Rapsy, który bywa tematem długich dyskusji z gośćmi - każdy widzi na nim coś innego. OLYMPUS DIGITAL CAMERA]()
Mieszkanie Artura Rucińskiego i Oli Troczyńskiej
![Narodziny murali – „Evviva l’arte!” Narodziny murali – „Evviva l’arte!”]()
Mural w domu – innowacyjne podejście do aranżacji wnętrz









