Jak przewieźć narty samolotem?

Magda Kłodecka

Narty, jak i deska snowboardowa dla większości linii lotniczych nie są typowym bagażem rejestrowanym. Większość przewoźników ustaliła specjalne zasady ich przewożenia. Wielu wymaga też, by każdy pojedynczy komplet narciarski był umieszczony w jednym pokrowcu, nawet jeśli zmieści się tam więcej niż para nart. Zdarza się i tak, że deska snowboardowa mieści się w rozmiarach bagażu rejestrowanego, ale wówczas - przestrzega Europejskie Centrum Konsumenckie - sprzęt przewożony jest na odpowiedzialność pasażera. Jeżeli bowiem rzecz się zagubi lub zostanie uszkodzona, przewoźnik może odmówić wypłaty odszkodowania, ponieważ zgodnie z regulaminem deska powinna zostać nadana jako bagaż sportowy. Co więcej, wiele linii lotniczych nie zezwala na przewożenie wiązań, butów oraz kijków jako sprzętu sportowego; musimy spakować je do osobnej walizki. Ważne jest natomiast to, że można natomiast dodatkowo ubezpieczyć rzeczy, które mają sporą wartość. Za zniszczony lub zgubiony bagaż linie lotnicze wypłacają najwyżej 1131 SDR (to specjalna jednostka przeliczeniowa, której kurs się zmienia), czyli teraz około 6 tys. zł. Ważne jest jednak to, że każda dodatkowo ubezpieczona rzecz musi być starannie i bezpiecznie zapakowana.

Dokąd na narty?/ Fot. Shutterstock
Dokąd na narty?/ Fot. Shutterstock
Dokąd na narty?/ Fot. Shutterstock

Skomentuj:

Jak przewieźć narty samolotem?