Jak mieszkać piękniej - radzi Agnieszka Kudela

Tekst, stylizacja i zdjęcia: Agnieszka Kudela, Magdalena Mizera Tekst o fotografii: Monika Filipiuk-Obałek

Swoją pasję do urządzania wnętrz Agnieszka wykorzystuje i w domu, i w pracy. Pięknie urządzone przez siebie mieszkania i domy prezentuje na blogu. Znajdziecie tam porady na wiele tematów: od zdrowego stylu życia po remont w weekend.

Komoda pełni funkcję przewijaka. Gdy synek podrośnie, zdejmiemy nakładkę i mebel nadal będzie nam służył.
Komoda pełni funkcję przewijaka. Gdy synek podrośnie, zdejmiemy nakładkę i mebel nadal będzie nam służył.
Fot. Agnieszka Kudela

Agnieszka Kudela, agnieszkakudela.pl

Od kiedy tylko pamiętam, uwielbiałam aranżować i odmieniać przestrzeń wokół siebie. Już jako nastolatka nocami przemeblowywałam swój pokój, plotłam i rozwieszałam pajęczyny z wełny, dekorowałam ściany wycinkami z gazet i czasopism lub wieszałam w oknie obrus, który wydawał mi się ciekawy i sprawdzał się w roli oryginalnej zasłony.

Każde odmienione wnętrze napawało mnie ogromną radością. Z czasem chciałam dzielić się nią ze światem. To dlatego już dziesięć lat temu zaczęłam pokazywać swoje aranżacje na różnych portalach wnętrzarskich. W końcu zapragnęłam mieć swoje własne miejsce w sieci… I tak prawie sześć lat temu zaczęłam pisać blog agnieszkakudela.pl. To miejsce, gdzie głównie prezentuję mój dom, dzielę się swoimi przeżyciami i doświadczeniem. Najbardziej lubię pokazywać domowe metamorfozy, zarówno te duże, jak i te małe.

Na co dzień jestem wedding planerką, prowadzę agencję ślubną i organizuję kursy zawodowe dla przyszłych konsultantów ślubnych. Każdy ślub to tak naprawdę indywidualna aranżacja i stylizacja wnętrza, spełniam się więc nie tylko urządzając własny dom, ale także w codziennej pracy. To chyba dlatego w domu stawiam ostatnio na minimalizm, który pozwala mi odpocząć, oczyścić umysł i otworzyć się na nowe projekty.

Na blogu marzy mi się cykl postów o niezwykłych kobietach polskiego biznesu i wnętrzach, w których mieszkają i pracują.

To zadanie na najbliższą przyszłość, oczywiście obok urządzenia od podstaw pokoju dla młodszego synka.
Moje ulubione blogi wnętrzarskie? houseloves.com, blog.mohome.pl i twojediy.pl – to kopalnie pomysłów przydatnych nie tylko podczas urządzenia wnętrz. ?

Fotografia, część 2: światło

Fotografia to w dosłownym tłumaczeniu pisanie/rysowanie światłem (od greckich słów: fos – światło oraz grafo – piszę, rysuję). Aby zrobić zdjęcie, potrzebujemy światła, które oświetli przedmiot, postać albo przestrzeń. Światło możemy podzielić na słoneczne i sztuczne. Ładne i dobrze doświetlone zdjęcie najłatwiej uzyskać w świetle naturalnym.

Jeśli jest go zbyt mało, możemy wykorzystać kilka rozwiązań:
1. podwyższyć czułość, czyli tzw. ISO;
2. wydłużyć czas naświetlania;
3. zastosować światło sztuczne.

Każdy z tych sposobów niesie jednak ze sobą pewne skutki. W pierwszym przypadku wysokie ISO sprawi, że na zdjęciu będą szumy – fotografia straci na wyrazistości i przejrzystości. W drugim rozwiązaniu przy czasach dłuższych niż 1/60 sekundy trzeba będzie użyć statywu, aby zdjęcie wyszło nieporuszone. Trzecia opcja, bardzo często niezbędna podczas fotografowania wnętrz, wymaga dodatkowego sprzętu – lampy błyskowej lub lamp studyjnych. Lampa błyskowa zamontowana w aparacie zazwyczaj daje bardzo złe efekty (oświetla bezpośrednio fotografowany obiekt, który na zdjęciu wygląda nienaturalnie jasno, a tło zwykle pozostaje ciemne). Tak samo będzie z lampą stojącą skierowaną bezpośrednio na fotografowany obiekt, dlatego najbardziej naturalnie będzie wyglądało światło odbite od sufitu, białej ściany lub innej białej powierzchni. W domowych warunkach możemy też wykorzystać arkusz papieru, kawałek styropianu, białe prześcieradło lub folię aluminiową zamocowaną na tekturze. Powierzchnie te ustawiamy tak, aby odbijały naturalne światło wpadające przez okno lub sztuczne emitowane przez lampę.

    Więcej o:

Skomentuj:

Jak mieszkać piękniej - radzi Agnieszka Kudela