Praca w domu - gdzie postawić biurko?

wysłuchała: Michalina Jankowska

Zapytaliśmy kilka osób, które pracują w domu, jakie rozwiązanie polecają, gdy w mieszkaniu nie ma miejsca na gabinet. Gdzie zatem postawić biurko? W sypialni, a może w pokoju dziennym? A jakie jest Wasze zdanie?

Praca w domu - biurko w pokoju dziennym

Grażyna Kalinowska, 2 pokoje, 2 osoby dorosłe (prowadzą firmę rachunkową), dwoje dzieci w wieku przedszkolnym:

Mały pokój zajmują dziewczynki, w drugim dzieje się cała reszta. Nie tylko tam śpimy i przyjmujemy gości, ale także pracujemy w zień. Stoi biurko z komputerem, regał z segregatorami, sprzęt audio i TV. Drugi kąt do pracy mamy w... kuchni. Kiedy jedno z nas idzie spać, a drugie musi popracować, przenosi się tam. Nie wyobrażam sobie pracy w sypialni – nie umiałabym zasnąć, gdyby obok ktoś pracował. W trochę większym mieszkaniu miejsce do pracy na pewno urządziłabym w pokoju dziennym.

 

23341364 https bi
Fot. Shutterstock

Praca w domu - pracownia malarska

Hanna Chróścicka, 3 pokoje, 2 osoby dorosłe (malarka i przedsiębiorca):

Moja pracownia malarska zawsze była w pokoju dziennym. Teraz mieszkamy we dwójkę, ale do niedawna mieszkała z nami córka, więc do wyboru była tylko sypialnia i pokój dzienny. Farby i terpentyna mocno pachną i w sypialni mogłoby to przeszkadzać. Poza tym, ja najlepiej się czuję w centrum domowego życia – w oddzielnym, zamkniętym pokoju nie byłabym się wstanie skupić na pracy. Kiedy „odzyskaliśmy” pokój córki, nie chciałam tam przenieść pracowni. Swoje domowe biuro urządził tam mąż, który wcześniej „urzędował” z komputerem i drukarką w przestronnym przedpokoju.

Praca w domu - biurko w sypialni czy w salonie?

Monika Czajkowska, 2 pokoje, 2 osoby dorosłe (graficzka i jubiler), dziecko w wieku szkolnym:

W małym mieszkaniu, w którym jeden pokój jest przeznaczony dla córki, a pokój dzienny jest jednocześnie sypialnią i jadalnią, nie mamy zbyt dużo możliwości. Albo wygospodarowujemy miejsce przy rodzinnym stole, albo, mając w miarę dużą kuchnię i kawałek wolnego blatu, lokujemy się tutaj. Jeśli jednak mielibyśmy sypialnię i oddzielnie przestrzeń dzienną – gdzie trudno się skupić, bo gra telewizor, ktoś wpada w odwiedziny – wolałabym urządzić miejsce do pracy w sypialni. Zdecydowanie bardziej cichej, gdzie zazwyczaj goście nie mają dostępu i można zamknąć drzwi, by w skupieniu popracować.

Piotr Hendel 4 pokoje, 2 osoby dorosłe (wydawca i dyrektorka sprzedaży), 2 dzieci w wieku przedszkolnym i 2 dzieci w wieku szkolnym:

Wszystko zależy od możliwości aranżacji danych pomieszczeń i potrzeby np. wyłączenia się, zamknięcia drzwi, żeby się skupić. Ale zakładając, że mam wybór, stanowczo jestem za salonem czy pokojem dziennym. Sypialnia jest miejscem, które pozwala odpocząć, zrelaksować się, naładować baterie, oderwać się po ciężkim dniu właśnie od pracy. Nie wyobrażam sobie kąta do pracy w sypialni. Nawet telewizora tam nie mamy, żeby była taką właśnie oazą. Do tego dochodzi kwestia pracy np. wieczorami. Małżonka może chcieć spać, podczas gdy ja piszę coś do „Czterech Kątów” – ciężko byłoby to pogodzić, gdybym pracował w tym samym pomieszczeniu, w którym ona chce odpocząć.

Praca w domu - biurko w sypialni

Katarzyna Kowalska, 3 pokoje, 2 osoby dorosłe (historyczka i menedżer):

To, że biurko z komputerem stacjonarnym stanęło w sypialni, to przypadek. Po prostu, kiedy kilka lat temu urządzaliśmy mieszkanie, akurat tam był wygodny kąt. Paradoksalnie nawet się sprawdziło – teraz na ekranie komputera oglądamy z łóżka filmy. A laptopy, na których pracujemy, ustawiamy tam, gdzie nam wdanej chwili najwygodniej: na stole w kuchni, w alonie, a nawet, o zgrozo!, na podstawce w łóżku.

23341362 https bi
Fot. Shutterstock

Praca w domu wieczorami

Barbara Piątek, 3 pokoje, 2 osoby dorosłe (tłumaczka i informatyk), 2 dzieci w wieku szkolnym

Przy dwójce urwisów jest ciągle dużo ruchu i gwaru. Oboje z mężem w domu pracujemy głównie wieczorami. Próbowaliśmy ustawić biurko z komputerem w tzw. salonie, ale trudno było się w tym miejscu wyizolować i skupić na pracy wymagającej koncentracji. Po namyśle przenieśliśmy biurko do sypialni. Umeblowaliśmy ją w taki sposób: pod oknem jest biurko, a między biurkiem a łóżkiem zrobiliśmy przegrodę wysokości ok. 1,50 m – taką ściankę zespoloną z zagłówkiem. Dzięki temu jedno z nas może spać, gdy drugie pracuje.

Joanna Zawadzka, 2 pokoje, 2 osoby dorosłe (redaktorka i renowator antyków):

Mieszkamy we dwoje z mężem w dwóch pokojach. Ja jestem redaktorką, mąż renowatorem antyków, w związku z tym tylko moja praca jest możliwa do wykonywania w domowym biurze. Miejsce do pracy mam w sypialni ze względu na metraż obu pokoi – w salonie byłoby zdecydowanie mniej wygodnie, gdyby tam zaaranżować aneks do pracy. Jednak zadbałam oto, by praca w sypialni „znikała”. Mam sekretarzyk, w którym zamykam komputer i wszelkie papiery. Kładąc się spać lub budząc o poranku, nie patrzę na „biuro”. Bardzo polecam to rozwiązanie.

Dorota Zabrodzka, 2 pokoje, 2 osoby dorosłe (historyczka sztuki i psycholog)

Żadne z tych miejsce nie jest idealne, ale jednak stawiałabym na sypialnię. Gdy wpadną goście, zawsze można odejść od komputera, zamknąć za sobą drzwi (tym bardziej, gdy łóżko jest niepościelone) i podjąć ich herbatą czy kawą. Rozwiązanie takie jest wygodniejsze także wtedy, gdy w salonie mamy telewizor. Jeśli pracuję wieczorem, a mąż ogląda mecz, nie przeszkadzamy sobie nawzajem. Miejsce do pracy w sypialni można tak oświetlić, by paląca się lampka nie zakłócała drugiej osobie snu.

Skomentuj:

Praca w domu - gdzie postawić biurko?