Dom high-tech w cieniu starych drzew

Tekst: Andrzej Markowski

Ten współczesny dom świetnie oddaje charakter naszych czasów. Jego architektura łączy fascynację postępem technologicznym z podziwem nad urodą i naturalnością przyrody.

Właściciele tej dużej, leśnej, ze znawstwem wybranej działki, chcieli wznieść na niej dom jednorodzinny, którego forma mieściłaby się w kanonach współczesnej architektury. Zależało im na takim wkomponowaniu bryły budynku w otaczający go krajobraz, żeby o każdej porze dnia (i nocą) można było podziwiać urodę przyrody z możliwie największej liczby pomieszczeń, a światło zewsząd przenikało do wnętrza domu. Słowem, chodziło o rzeczywiste zespolenie architektury z naturą. Takie założenie przesądziło o ostatecznym kształcie budynku i wyborze materiałów budowlanych.

Wpasowany między drzewa

Duża działka, której zgodnie z miejscowymi przepisami 85% musi pozostać niezabudowane, dawała twórcom domu wielką swobodę, między innymi w wyborze stylu budynku - bo do sąsiednich obiektów jest stosunkowo daleko. Dlatego, choć charakter architektury okolicznych domów jest raczej tradycyjny, można było myśleć o nowoczesnym, otwartym na otoczenie budynku, który jedynie niektórymi detalami formy, konstrukcji i wykończenia będzie nawiązywał do pobliskiej zabudowy.

Dom posadowiono na planie nieregularnej litery T, dzięki czemu udało się możliwie najpełniej wkomponować go w istniejącą zieleń. Właściciele cieszą się, że spośród stu rosnących na posesji drzew trzeba było wyciąć jedynie trzy.

Budynek składa się z dwóch części o zróżnicowanej wysokości.

Część dzienna, parterowa, ma formę całkowicie przeszklonego pawilonu, będącego współczesną, rozwiniętą formą dawnej altany czy oranżerii. Wpisuje się ona w tradycję budowlaną willowo-uzdrowiskowej miejscowości, w której dom powstał. W tej partii ulokowano pomieszczenia jadalni, salonu i basenu. To tu najlepiej udało się zrealizować zamysł, by dom jak najpełniej łączył się z ogrodem i by z jego wnętrz można było bez przeszkód podziwiać otaczającą budynek zieleń.

Część prywatna, dwukondygnacyjna, zwieńczona niepełnym piętrem "wieży" mieszczącej gabinet pana domu, jest ze względu na swój charakter strukturą bardziej zamkniętą, choć i ona nie odwraca się od zadrzewionego ogrodu. Otwory okienne w tej części są różne, zostały jednak tak rozmieszczone, by z każdego roztaczał się atrakcyjny widok. Architekci zadbali, by wpadające przez przeszklenie promienie światła współtworzyły układ przestrzenny i charakter wnętrz. Autorzy domu podkreślają, że bardzo starannie "wycinali" wszystkie otwory w budynku, tak by przed oczami przebywających wewnątrz osób wyeksponować najbardziej atrakcyjne partie ogrodu.

W królestwie materiałów

Nieprzypadkowo zdecydowano się użyć do budowy materiałów o surowym charakterze, typowych dla współczesnego stylu industrialnego: betonu, szkła, blach, aluminium, kamienia i niewielkich ilości drewna. Projektanci doszli bowiem do wniosku, że podkreślając surowość form budynku, najpiękniej - na zasadzie kontrastu - wyeksponują urok i kształty przyrody. Z drugiej zaś strony uznali, że zieleń dobrze stonuje industrialną surowość budulca.

Mury domu częściowo są betonowe, a częściowo wykończone płytami piaskowca. Duże fragmenty elewacji obłożono stalową okładziną.

Jednak mimo dużego zróżnicowania materiałów całość nie daje wrażenia chaosu. Zmieniające się barwy i faktury pozwalają za to uniknąć wrażenia monotonii, tak często spotykanej w przypadku współczesnych obiektów o industrialnym charakterze. Materiałowa rozmaitość zadecydowała też o oryginalnej urodzie wnętrz.

Dom z efektami

Niższa, pawilonowa część domu, obejmująca pomieszczenia jadalni, salonu i basenu, została zaprojektowana w układzie amfiladowym. Dodatkowo perspektywę wydłuża wąski pasaż oddzielony od ogrodu szklaną ścianą; szklane tafle stanowią także jego przykrycie. Dzięki temu zewnętrze niemal bez przeszkód łączy się z wnętrzami. Zaskakującym efektem jest połączenie jadalni z salonem przez otwór kominkowy, salonu zaś - szerokim "oknem wodnym" z pomieszczeniem basenu. Kiedy zapala się ogień w kominku, jego płomień odbija się w lustrze wody. Tworzy to wspaniałą, naturalną dekorację salonu. Trudno też nie zauważyć efektownej ściany okalającej "okno wodne", oddzielającej basen od salonu. Ozdobiono ją pasmami marmurów Carrara i Madreperla.

Dla koncepcji tego domu, gdzie programowo eksponuje się konstrukcję, bardzo ważny był dobór mebli i przedmiotów dekoracyjnych. Starannie wyselekcjonowane, sygnowane przez mistrzów współczesnego designu, zostały ograniczone do minimum i ze znawstwem wtopione w całość założenia. Chodziło o to, by podkreślić i wykorzystać wszystkie atuty architektury budynku. Dla każdego elementu wyposażenia wnętrza przeznaczono więc ściśle określone miejsce. I tak przykładowo wysokość kanap w części wypoczynkowej zgrano z wysokością okna łączącego salon z częścią basenową. To właśnie dzięki temu, siedząc na kanapie, można obserwować skrzącą się taflę wody i całe pomieszczenie basenu.

Do części prywatnej, na pierwszą kondygnację, prowadzą oryginalne schody zbudowane z trzech warstw szkła. Wsparte jedynie na podłodze parteru i piętra zdają się unosić w powietrzu. Jak wiele elementów konstrukcyjnych pełnią w tym domu nie tylko funkcję użytkową, lecz są także elementem dekoracji wnętrza. Można się nimi dostać na szklany pomost przerzucony nad holem. Z jednej jego strony znajdują się sypialnie, łazienka i garderoba właścicieli, z drugiej - dwa pokoje gościnne.

Wyżej na półpiętrze zwanym inaczej "wieżą" zaprojektowano gabinet pana domu z rozległym widokiem na leśny ogród. Jest to jedyne poza biblioteką miejsce, gdzie zastosowano drewnianą okładzinę. Jakby z chęci nadania tym właśnie pomieszczeniom nieco ciepła i intymności.

Kiedy ogląda się ów dom, gdy rozmawia się z jego właścicielami i projektantami, łatwo sobie uświadomić, że oto mamy do czynienia z rzadkim przykładem budowlanego przedsięwzięcia, w którym wszystkie strony mają poczucie satysfakcji. Wydaje się, że na ten sukces w równym stopniu złożyło się dobre porozumienie oraz praca architektów i projektantów wnętrz, jak też mądre zaangażowanie inwestorów, którzy z jednej strony wiedzieli, czego chcą, a z drugiej - umieli zaufać zatrudnionym przez siebie fachowcom.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Dom high-tech w cieniu starych drzew