Jaki projekt wybrać, żeby nie żałować?
Na rynku są dobre, jak i złe projekty. Szkopuł w tym, jak je od siebie odróżnić. Oto nasza recepta na ograniczenie do minimum ryzyka złego wyboru.

Na poszukiwanie domu w katalogu warto zdecydować się wtedy, kiedy trudno nam określić własne potrzeby. Oglądając rozmaite rozwiązania, mamy okazję "nauczyć się domu" i zdefiniować swoje potrzeby. Bo oglądanie projektów to trochę jak przymierzanie ubrań - pomaga wyobrazić sobie, jak będziemy się czuli w rozmaitych domach.
Jak uniknąć błędów? Na co zwrócić szczególną uwagę? Niełatwo udzielić dobrych rad. Na dobrą sprawę rzecz sprowadza się do wykładu z projektowania. Im więcej się wie o zasadach projektowania domów, tym łatwiej podjąć świadome, przemyślane decyzje. Oczywiście nie potrafiłbym zawrzeć wiedzy z kilku lat studiów architektonicznych i kilkudziesięciu lat doświadczenia zawodowego na kilku stronach tekstu poradnika. Ale już parę wskazówek wystarczy, by ominęli Państwo główne rafy na szlaku do własnego domu.
Czy w projekcie jest wszystko, co nam potrzebne?
Dla dużej rodziny, której większość członków rozpoczyna dzień o tej samej porze, lepiej wybrać projekt z odpowiednią liczbą mniejszych łazienek i kuchnią na tyle dużą, aby pomieściła wygodne miejsce do jedzenia, lub powiązaną bezpośrednio z jadalnią, w której można zjeść szybkie śniadanie.
Inaczej powinien wyglądać plan domu dla rodziny, która spędza wspólnie większość czasu, inaczej dla takiej, w której każdy indywidualnie zagospodarowuje swój czas. W domu tej pierwszej część dzienna - a w szczególności pokój dzienny - powinna być odpowiednio duża. W domu drugiej sypialnie powinny bez problemu pomieścić nie tylko łóżka, ale też miejsca do pracy, zabawy i odpoczynku. Gdyby te rodziny zamieniły się projektami, żadna nie czułaby się dobrze. Dlatego nigdy nie warto wybierać projektu niezgodnego ze zwyczajami rodziny, jej trybem życia i potrzebami.
Sprawdźmy, czy małe nie znaczy za małe
Tymczasem powierzchni do mieszkania nie można bezkarnie zmniejszać. Względy użytkowe narzucają minimalne dopuszczalne rozmiary pomieszczeń - mniejsze nie będą mogły spełniać swych funkcji. Oto przykłady:
- garderoba - nie może mieć mniej niż 2,5 m2 powierzchni. Jeżeli w projekcie pojawia się garderoba mająca 1,5 m2, to jest ona czystą fikcją i stratą powierzchni. W takim pomieszczeniu 0,6 m2 zajęłaby szafa, a 0,9 m2 komunikacja! To zawracanie głowy i strata pieniędzy;
- przedsionek - może spełnić swe podstawowe funkcje, to znaczy chronić wnętrze domu od wiatru i chłodu, jeśli się w nim swobodnie mieszczą przynajmniej trzy-cztery osoby (a na to potrzeba co najmniej 2 m2). W mniejszym, zanim wszyscy wejdą do domu, trzeba będzie otworzyć drzwi do holu - przeciąg gwarantowany;
- pokój dzienny - zwróćmy uwagę na jego rzeczywisty metraż, zdarza się bowiem, że aby "powiększyć" ten pokój, do jego prawdziwej powierzchni pracownia projektowa dolicza powierzchnię pomieszczeń sąsiadujących - kuchni, jadalni czy holu. W takim pokoju dziennym nie będzie gdzie ustawić mebli wypoczynkowych;
- sypialnie - sprawdźmy, czy są wystarczająco duże, aby pomieściły kąt do spania i do pracy plus szafy. Granica przyzwoitości to 12 m2.
Nie zapomnijmy o pomieszczeniach pomocniczych
Schowki, garderoby, spiżarnie. Te pomieszczenia uważa się za mało ważne, zatem na etapie wyboru projektu są często lekceważone. Potem ich brak zawsze odczuwa się dotkliwie, bo gdzieś przecież trzeba przechowywać zapasy jedzenia, rowery, wózki, opony, walizki, narzędzia, ubrania... W domu warto więc mieć na to wszystko nie jedno, lecz kilka, nawet niewielkich, odpowiednio rozplanowanych pomieszczeń: garderoby, wydzieloną część strychu i schowek gospodarczy na piętrze, pomieszczenie gospodarcze na piec, pralnię i spiżarnię na parterze, a także schowek na rowery i narzędzia przy garażu. Bez tego dom prędzej czy później obrośnie rozmaitymi przybudówkami i komórkami - zazwyczaj brzydkimi i wcale nie oszczędnymi w budowie!
Czy 1 m2 to 1 m2, czyli uważajmy na powierzchnię pomieszczeń
Sposób obliczenia powierzchni użytkowej na poddaszu. W różnych projektach sposób ten może być odmienny - w przepisach dopuszcza się bowiem kilka metod obliczania powierzchni poddasza. Dlatego to samo pomieszczenie pod skosami dachu w informacji o projekcie może mieć większą powierzchnię, jeśli liczono ją po obrysie podłogi, lub mniejszą, bo zredukowaną o najniższe fragmenty pod połaciami dachu, które tak naprawdę nie nadają się do wykorzystania. Niektóre pracownie liczą powierzchnię użytkową pod skośnym dachem od wysokości 190 cm wzwyż, a inne wedle wzoru: 100% powierzchni pomieszczenia o wysokości powyżej 220 cm + 50% powierzchni, w której pomieszczenie ma wysokość od 140 do 20 cm (części pomieszczenia niższych niż 140 cm nie wlicza się do powierzchni). Niestety, bywa też, że na rzucie jest podana wprowadzająca w błąd powierzchnia pomieszczeń pod skosami dachu, liczona po obrysie podłogi. W uczciwie sporządzonych katalogach sposób obliczeń przyjęty przez pracownię jest dokładnie objaśniony.
Trzeci wymiar, czyli czego nie widać na planie
Uwaga na schody. W pokoju mogą one wyglądać bardzo efektownie, ale są jak góra lodowa: najgorsze jest (w projekcie) niewidoczne, bo... na rzucie parteru projektant rysuje tylko ich część - do wysokości 1 m. Reszta zazwyczaj jest rysowana na rzucie piętra. Jeżeli schody usytuowano w pokoju dziennym lub innym ważnym pomieszczeniu, to proszę uważnie prześledzić ich przebieg, oglądając w tym celu zarówno plany parteru, jak i poddasza, i spróbować dokładnie je sobie wyobrazić w przestrzeni pokoju. Widziałem wiele projektów, w których schody w górnym i częściowo dolnym biegu "przycinały" pomieszczenie o połowę. A ta przykra prawda docierała zapewne do wielu pechowych właścicieli dopiero w trakcie budowy.
W pułapce poddasza. Jeśli połać dachu schodzi bardzo nisko - niemal do poziomu stropu - tylko część powierzchni poddasza można normalnie użytkować, bo reszta jest za niska. Na rzutach tego nie widać. Rozplanowanie pomieszczeń sugeruje pełną wysokość, dopiero na przekroju można zobaczyć co innego. A ponieważ jest to przypadłość powszechna i może się zdarzyć nawet dobrej pracowni, zawsze warto uważnie przestudiować przekroje.
Nie dajmy się ograniczyć
Ważna jest też swoboda w modelowaniu wnętrz. Decyduje o tym głównie układ konstrukcyjny. Krótko mówiąc, jeżeli wnętrze jest podzielone dużą liczbą ścian konstrukcyjnych, możliwość zmian jest niewielka. Uwaga na domy poszatkowane ścianami nośnymi, gdzie pomieszczenia są połączone ze sobą tylko wąskimi drzwiami! Trudno taki dom adaptować do zmieniających się potrzeb właścicieli.
Nie ulegajmy czarowi reklamy
- Więcej o:
- dom jednorodzinny
![Aby uzyskać pozwolenie na budowę w starostwie należy złożyć wniosek o pozwolenie na budowę, oświadczenie inwestora o posiadaniu prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz dokumentację architektoniczno-budowlaną gotowy projekt domu jednorodzinnego, dom jednorodzinny]()
Co zawiera gotowy projekt domu jednorodzinnego?
![Zagospodarować przestrzeń mieszkalną potrafi każdy, bo nabywamy tej umiejętności wraz z doświadczeniem życiowym; pomaga też przekazywana z pokolenia na pokolenie tradycja. Projektant pomoże zrobić to lepiej, taniej oraz z uwzględnieniem zmieniających się realiów społecznych i tych związanych z postępem technicznym. planowanie domu,projektowanie domu,wybieranie projektu]()
Projektowanie wnętrz - samodzielnie czy z architektem
![Umowa na projekt domu będzie dobra, gdy obie strony będą wiedziały, czego się od nich oczekuje Umowa na projekt domu będzie dobra, gdy obie strony będą wiedziały, czego się od nich oczekuje]()
Dobra umowa z architektem
![Paweł Wład Kowalski jest architektem, właścicielem biura architektonicznego WM Pracownia Projektowania Miasta, mającego wiele zrealizowanych projektów w całym kraju. DO JEDNORAZOWEJ PUBLIKACJI PAWEL WLAD KOWALSKI - ARCHITEKT FOT. ARCHIWUM PRACOWNI W.M. PRACOWNIA PROJEKTOWANIA MIASTA PUBLIKACJA LADNY DOM NR 9 (71) - 9.2004]()
Jak zawrzeć dobrą umowę na projekt domu
![2-5% kosztów budowy domu to cena projektu indywidualnego 2-5% kosztów budowy domu to cena projektu indywidualnego]()
Projekt domu - gotowy z katalogu czy na zamówienie?
![Fallingwater - proj. Frank Lloyd Wright Fallingwater - proj. Frank Lloyd Wright]()
Fallingwater - dom nad wodospadem. Frank Lloyd Wrigth zaprojektował budynek, który wyprzedził epokę [IKONY ARCHITEKTURY]
![Fotografia Juliusa Shulmana Koenig's Case Study House No. 22 w Los Angeles Fotografia Juliusa Shulmana Koenig's Case Study House No. 22 w Los Angeles]()
Julius Shulman - fotograf architektury. Amerykański modernizm nie zaistniałby bez tych zdjęć
![Kopulaki w Warszawie. Domy na Ustrzyckiej wyglądają jak wioska Smerfów Kopulaki w Warszawie. Domy na Ustrzyckiej wyglądają jak wioska Smerfów]()
Kopulaki w Warszawie. Domy na Ustrzyckiej wyglądają jak wioska Smerfów









