Zabawa w chowanego

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Carmen Perez Zdjęcia: Rafał Lipski Projekt wnętrza: Marta Mauberg/Dom i Domek

Pokój dziecięcy z założenia musi być wielofunkcyjny. Jest przecież nie tylko miejscem do nauki i spania, ale również swoistym placem zabaw.

Pokój dziecięcy z założenia musi być wielofunkcyjny. Jest przecież nie tylko miejscem do nauki i spania, ale również swoistym placem zabaw. Należy więc go tak urządzić, by pogodzić te wszystkie funkcje, a całość wyglądała estetycznie. Najlepszym sposobem jest umowne podzielenie pomieszczenia na strefy: do spania - z łóżkiem (lub łóżkami, jeśli mieszka w nim rodzeństwo), do pracy - z biurkiem, ewentualnie małym stolikiem dla przedszkolaka, oraz do zabawy - z jak największą wolną przestrzenią. W żadnej z tych stref nie powinno zabraknąć różnego rodzaju schowków przeznaczonych na ubrania, książki, przybory szkolne, zabawki i gry, bo tylko wtedy w pomieszczeniu nie będzie bałaganu, a dziecko szybciej opanuje trudną sztukę utrzymywania porządku. W tym pokoju, zajmowanym przez rodzeństwo, problem przechowywania rozwiązano znakomicie. Są tutaj szafy na ubrania, komoda na bieliznę, kufer na pościel, a do tego mnóstwo schowków na dziecięce skarby. Każda rzecz ma więc swoje miejsce. Co ciekawe, funkcjonalne meble i inne schowki zostały tak dobrane, by stanowiły interesujące tło dziecięcych zabaw. Wyglądają niczym scenografia teatralna. Szafy mają kształt domków ze spadzistymi daszkami, domek dla lalek do złudzenia przypomina staromiejską kamieniczkę, a przepastna zabytkowa skrzynia mogła niegdyś skrywać pirackie skarby. Nic więc dziwnego, że mieszkające tu dzieci tak trudno namówić na dłuższy spacer.

Skomentuj:

Zabawa w chowanego