Kuchnia maksymalnie rozświetlona

Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska, Anna Kępińska-Frąckowiak Zdjęcia: Sławomir Frąckowiak, Jakub Pajewski

W tej kuchni zastosowano wszystkie rodzaje oświetlenia zalecane przez architektów. We wnęce zrobionej w suficie zainstalowano rząd halogenów doskonale zastępujących światło naturalne. Na obydwu jej końcach wiszą lampy sufitowe (z jednej strony wnęki dwie mniejsze, a z drugiej - jedna większa).

Dają one jasne, rozproszone światło, które równomiernie oświetla całe pomieszczenie. Pełnią więc przede wszystkim funkcję użytkową, ale są też niezwykle ważnym elementem dekoracyjnym wnętrza. To zasługa kloszy z mlecznego szkła przykuwających uwagę ciekawymi designerskimi formami. Na jednej z bocznych ścian kuchni zamontowano dwa kinkiety ze szkła barwionego na kolory dominujące we wnętrzu, czyli soczystą zieleń i szarość o błękitnym odcieniu. Choć również rozjaśniają pomieszczenie, ich zadaniem jest przede wszystkim budowanie nastroju. Natomiast celom wyłącznie praktycznym służą lampki w nowoczesnym stalowo-szklanym okapie nad płytą grzejną i świetlówki pod szafkami wiszącymi oświetlające blat roboczy.

Taka obfitość źródeł światła w niezbyt dużym pomieszczeniu początkowo może trochę dziwić. Jednak zainstalowanie tylu różnych lamp to świadomy zamysł projektowy, a nie rozrzutność właścicieli mieszkania. Zdecydowano się bowiem pomalować ściany na dość mocne, chłodne kolory, w dodatku matową farbą. Jako że barwy te mają właściwość pochłaniania światła, niewystarczająco doświetlone wnętrze (a w tym jest tylko jedno małe okno wychodzące na północ) mogłoby wydawać się zbyt mroczne, a przez to mało przytulne. Właśnie dzięki takiemu rozwiązaniu udało się tego niebezpieczeństwa uniknąć.

Skomentuj:

Kuchnia maksymalnie rozświetlona