Prywatny azyl w sypialni

Teksty: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Anna Kępińska Zdjęcia: Sławomir Frąckowiak

Sypialnia znajdująca się w osobnym pomieszczeniu nie musi służyć jedynie do snu. Można w niej również stworzyć idealne miejsce do zacisznego odpoczynku w ciągu dnia. Tak uznała właścicielka typowego dwupokojowego mieszkania.

Większy pokój połączyła z kuchnią, zyskując przestronne pomieszczenie. Urządziła w nim część dzienną o dość reprezentacyjnym charakterze, gdzie przyjmuje rodzinę i przyjaciół, ogląda telewizję, nieraz też pracuje. Drugi, mniejszy pokój przeznaczyła na swój prywatny azyl, do którego obcy nie mają wstępu. Tutaj może się schronić, by zapomnieć o codziennych troskach i zmaganiach. Temu celowi został konsekwentnie podporządkowany cały wystrój wnętrza utrzymanego w stylu kolonialnym. Na środku pomieszczenia stoi tradycyjne drewniane łóżko z szafkami nocnymi po bokach. Boczną ścianę zarezerwowano na domową bibliotekę - właścicielka lubi poleniuchować przy lekturze, w związku z czym chciała mieć książki pod ręką. Solidne półki na książki zamontowano we wnęce (metalowa konstrukcja obudowana płytami gipsowo-kartonowymi). Przy oknie znalazło się miejsce na toaletkę z dużym lustrem oraz na sporą bieliźniarkę. W pomieszczeniu jest bardzo kobieco i przytulnie. To zasługa nie tylko drewna egzotycznego o ciepłej barwie, z którego są zrobione meble i podłoga, ale przede wszystkim kolorystyki - rdzawych czerwieni i jasnych odcieni barwy oliwkowej. Przytulny nastrój wzmacniają też lampy z kloszami z białej tkaniny, które łagodnie rozpraszają światło.

Skomentuj:

Prywatny azyl w sypialni